Weszło Junior

Anglicy zabierają Puchar Syrenki do domu. Polska kończy turniej na 4 miejscu

XXXIII edycja Turnieju o Puchar Syrenki dobiegła końca. Ostatni dzień turnieju przyniósł mnóstwo goli, a Puchar, po raz pierwszy w historii, do domu zabrała Anglia, pokonując w finale Belgów aż 6:2. Radość Anglików po końcowym gwizdku pokazała, że potraktowali ten turniej bardzo poważnie. Anglicy mają akurat zapewniony awans na Mistrzostwa Europy, ale dla innych drużyn, Puchar był ostatnim sprawdzianem przed rozpoczynającymi się w październiku eliminacjami do Mistrzostw Europy U-17 w Irlandii. 

Zanim jednak doszło do finałowego starcia w Ostrowcu Świętokrzyskim, odbył się mecz o 3. miejsce. Polacy zmierzyli się z ubiegłorocznym triumfatorem Portugalią. Kibice przybyli do Sandomierza mogli być względnie zadowoleni, bowiem zobaczyli aż 7 goli. Niestety drużyna trenera Przemysława Małeckiego przegrała to spotkanie 3:4.

Trzeba wziąć pod uwagę, że był to 3 mecz dla tych chłopców w ciągu 5 dni. Trener Małecki przed meczem komplementował rodaków Cristiano Ronaldo i porównywał ich potencjał do Belgów. Wskazywał na dużą współprace zespołową, wymienność pozycji i szerokie ustawienie skrzydłowych Portugalczyków.

Mecz rozpoczął się od ataku Portugalczyków, ale pierwszą bramkę zdobył bardzo dobrze dysponowany w całym turnieju Filip Marchwiński. W 21 minucie wyrównał bardzo aktywny Batalha i mecz zaczął być wymianą ciosów. W 28 minucie po akcji dwóch zawodników Lecha Poznań Filipów Marchwińskiego i Szymczaka gola na 2:1 strzelił ten drugi, ale chwilę później po świetnej akcji kombinacyjnej wyrównał Portugalczyk Thomas i do przerwy na tablicy wyników widniał wynik 2:2.

Do drugiej połowy trenerzy podeszli bardzo ostrożnie z nastawieniem, by nie stracić bramki. Niestety dla podopiecznych trenera Małeckiego w 56 minucie po raz pierwszy w tym meczu Portugalia wyszła na prowadzenie. Wyrównał w 72 minucie Nikodem Niski i mimo bardzo wyrównanego meczu w 84 minucie zwycięskiego gola strzelił  Tavares i to Portugalia została trzecią drużyną Pucharu Syrenki. Polecamy zwrócić uwagę na Pedro Brazao, bo chłopak ma papiery do grania na wysokim poziomie.

Cały turniej, mimo średnich wyników Polaków, należy jednak uznać za udany. Trener Małecki może być zadowolony z gry swoich zawodników i ma prawo być optymistycznie nastawiony przed rozpoczęciem eliminacji do ME. Bardzo dobrze w całym turnieju wyglądał duet z Akademii Lecha Poznań, czyli Filip Marchwiński i Flip Szymczak. Trener szukał też pierwszego bramkarza i na tę chwilę bliżej do bluzy z numerem jeden jest Mikołaj Biegański. Z dobrej strony pokazali się także Marcel Wędrychowski,Nicola Zalewski,Kacper Kozłowski i kapitan Michał Rakoczy. To będzie grupa zawodników, która będzie stanowić kręgosłup drużyny trenera Małeckiego w meczach eliminacyjnych.

Finał także był świetnym widowiskiem. W Ostrowcu Świętokrzyskim obu drużynom bardzo zależało przed meczem na zdobyciu Pucharu. Młodzi Anglicy nawet głośno wskazywali na większy Puchar, który chcą dzisiaj podnieść. I od początku było to widać. Podopieczni Steve Coopera wyszli na to spotkanie bardzo wysoko od początku presując Belgów. Przyniosło to zamierzony efekt w postaci bramki już w 4 minucie. Bramkarz Belgów postanowił nie dość, że kiwać w polu karnym, stracić piłkę, stracić gola, to jeszcze sam doznał kontuzji. Dawno nie widzieliśmy tak kuriozalnej sytuacji. O dziwo, Belgowie otrząsnęli się po stracie bramkarza i gola na samym początku wyrównując w 9 minucie. Jednak klasa piłkarska była zdecydowanie większa u Anglików, którzy szybko strzelili kolejne dwa gole i w 18 minucie było już 3:1.

Mecz zakończył się wynikiem 6:2 i trzeba przyznać, że cały turniej wygrała najlepsza drużyna. Anglicy w pierwszym meczu pokonali wysoko Norwegów 6:0, potem pokonali po rzutach karnych Portugalię, a w finale byli zdecydowanie  lepsi. Belgia z kolei doczłapała się do finału po dwóch konkursach jedynastek.

Młodzi Anglicy wygrywają Puchar po raz pierwszy w historii,a Polacy kończą zmagania niestety na 4 miejscu. Cały turniej stał na bardzo dobrym poziomie. Wielu przybyłych menadżerów i kibiców na pewno zapamięta paru piłkarzy, bo za kilka lat to oni mogą wejść na światowy top.

Puchar Syrenki U-17

Mecz o 3. miejsce

Polska – Portugalia 3:4 (2:2)

Bramki: Filip Marchwiński 7, Filip Szymczak 27, Nikodem Niski 72 – Gonçalo Batalha 20, Tiago Tomás 30, Fábio Silva 56, Bruno Tavares 84

Polska: Mikołaj Biegański – Jakub Iskra (66 Dawid Rezaeian), Łukasz Bejgier, Jakub Niewiadomski, Nikodem Niski – Marcel Wędrychowski (46 Jakub Górski), Kacper Kozłowski (46 Jan Biegański), Michał Rakoczy, Filip Marchwiński (88 Kamil Lukoszek), Nicola Zalewski (71 Daniel Dudziński) – Filip Szymczak (87 Daniel Szelągowski).

Najlepsza czwórka XXXIII edycji Turnieju o Puchar Syrenk:

  1. Anglia
  2. Belgia
  3. Portugalia
  4. Polska

fot. Newspix.pl