Weszło Junior

Lech po dobrym meczu przegrywa w Berlinie

Punktualnie o 19 rozpoczęło się spotkanie UEFA Youth League pomiędzy Hertha Berlin a Lechem Poznań. Na obiekcie Stadion auf dem Wurfplatz zgromadziło się około 1300 widzów.

W drużynie Herthy Berlin zabrakło przede wszystkim Muhamameda Kiprita, który decyzją sztabu szkoleniowego zagrał tego dnia jednak w drużynie U-23. Trener Bartosz Bochiński nie mógł skorzystać z kontuzjowanych – Tymoteusza Klupsia i Wiktora Pleśnierowicza. W wyjściowej jedynastce poznaniaków znalazło się 8 zawodników grających na co dzień w rezerwach.

Lechici rozpoczęli bez strachu. Początek meczu był bardzo wyrównany. Mistrz Polski potrafił wyjść z pod pressingu, wymienić kilka podań i stwarzać zagrożenie pod bramką Luisa Klatte.

Gospodarze starali się utrzymywać przy piłce i grać wysokim pressingiem, ale pierwszy strzał w 3 minucie meczu oddał Hubert Sobol. Hertha przeważała, ale to Lech groźnie kontrował i już w 8 minucie na prowadzenie Lechitów mógł wyprowadzić Łukasz Norkowski, ale w ostatniej chwili jego rajd został zablokowany przez rosłych obrońców gospodarzy.

Następna ciekawa sytuacja miała miejsce w 15 minucie meczu. Po faulu Michała Zimmera groźny strzał z rzutu wolnego oddali berlińczycy i nie bez problemów Bartosz Przybysz sparował piłkę poza światło bramki.

Kolejna groźna akcja miała została stworzona przez kolejorza. W 24 minucie meczu po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Eryka Kryga piłka musnęła głowy napastników poznańskiego Lecha i w bezpiecznej odległości minęła bramkę ,,Starej Damy”.

Gospodarze jednak przycisnęli czego owocem była zdobyta bramka w 31 minucie spotkania przez Reuwena Werthmullera. Przy kolejnym zamieszaniu w polu karnym największą czujnością wykazał się własnie Niemiec i oddał płaski strzał po ziemi obok interweniującego Bartosza Przybysza.

Hertha naciskała, a na skrzydle hulał Dennis Jastrzembski, ale w 38 minucie spotkania poznańskich kibiców poderwał Hubert Sobol oddając bardzo groźny strzał, który otarł się o poprzeczkę bramki Herthy Berlin.

Do przerwy prowadzanie ,,Starej Damy”. Poznaniacy nie mieli się czego wstydzić, ale widać było wyższość piłkarską gospodarzy.

Trener Bochiński dokonał jednej roszady w przerwie meczu. Zamiast Jakuba Karbownika na boisko wybiegł Kacper Janiak.

Początek drugiej połowy był  bardzo wyrównany. Od 60 minuty nacisnął wreszcie Lech. Filip Marchwiński miał najgroźniejszą okazję w całym meczu dla gości. Znalazł się na 6 metrze, ale nie czysto trafił w piłkę i Luis Klatte zdołał obronić strzał.

Kolejna groźna akcja Lecha Poznań miała miejsce w 69 minucie meczu. Po świetnym odbiorze  Michała Zimmera i wymianie kilku podań lechic doszli do okazji strzeleckiej, ale wysoko nad bramką piłkę posłał Bartosz Bartkowiak. Chwilę po tym strzale Bartkowiak został zmieniony za Oskara Nowaka. Trener Bochiński dokonał jeszcze dwóch zmian. W 80 minucie gasnącego w oczach Huberta Sobola zmienił na Filipa Szymczaka, a tuż przed końcem meczu trener ściągnął Karola Smajdora i wpuścił na boisko Jakuba Niewiadomskiego.

W 88 minucie spotkania najlepszy dotąd na boisku Michał Zimmer źle wybił piłkę, którą na wysokości pola karnego lechitów przejął skrzysłowy Herthy i dośrodkował na piąty metr, gdzie sfaulowany został wprowadzony chwilę wcześniej Ngankam Jessic. Sam poszkodowany zamienił jedenastkę na gola, ustalając wynik meczu na 2:0 dla gospodarzy.

Zmiany jakich dokonał trener Bochinski nie odmieniły przebiegu spotkania i Lech po dobrej grze przegrał niestety 2:0. W drugiej połowie dużo lepiej wyglądał kolejorz momentami zmuszając Herthe do głębokiej obrony. Sami gospodarze byli zaskoczeni takim obrotem spraw i nie potrafili stworzyć klarownych sytuacji pod bramką Przybysza. Można żałować, że nie udało się zdobyć bramki, bo okazji było sporo. Przed rewanżem trener Bochiński z czystym sercem będzie mógł pokazywać swoim zawodnikom drugą połowę, jako wzór gry w rewanżu przy Bułgarskiej.

Spośród zawodników kolejorza na wyróżnienie mogą zasługiwać Michał Zimmer i Eryk Kryg. Wśród gości najwięcej zagrożenia stwarzał Dennis Jastrzembski i strzelec gola Ruwen Werthmuller.

Jutro na naszym portalu pojawi się obszerny reportaż z meczu UEFA Youth League.

Hertha Berlin 2:0 Lech Poznań (1:0) 

Bramki: 31 Werthmuller, 88  Ngankam (k)

Hertha Berlin:

Luis Klatte- Maximilian Gurschke, Florian Baak, Omar Rekik, Mateo Kastrati – Florian Krebs, Julius Kade, Julian Albrecht – Dennis Jastrzembski, Reuwen Werthmuller, Miralem Ramić

Lech Poznań:

Bartosz Przybysz – Michał Zimmer, Kacper Andrzejewski, Mateusz Skrzypczak, Karol Smajdor – Jakub Karbownik, Łukasz Norkowski, Eryk Kryg, Filip Marchwiński, Bartosz Bartkowiak – Hubert Sobol.