Trening i szkolenie

Rodzic Na Medal #8: Kiedy wysłać dziecko na trening mentalny?

Trening mentalny w ostatnich latach zyskał dużą popularność. Wciąż jednak dla ogółu brzmi jak czarna magia. Nie brak jego krytyków i oponentów, ale w profesjonalnej piłce coraz rzadziej zawodnicy osiągają prawdziwe sukcesy bez niego u boku.

Czy jako rodzic masz mały misz-masz w głowie i z różnych stron słyszysz różne rady?

Sam już nie wiesz, czy trener mentalny i dodatkowe zajęcia dla twojego dziecka to nie aby przesada?

Ten tekst na pewno ci pomoże!

***

Karolina Chlebosz to psycholog sportu. Od lat występuje jako prelegent na Kongresach Psychologii Sportu, współpracuje też z Akademią Lecha Poznań.

Zapytaliśmy jej, w jakim wieku wskazany jest początek z treningiem mentalnym… – Każdy wiek jest dobry na rozpoczęcie treningu mentalnego. Do dziesiątego roku życia skupiamy się jednak przede wszystkim na nauce przez ruch i zabawę, więc istotne jest przyjazne środowisko, konkretne, dostosowane do wieku zadania, zindywidualizowane instrukcje oraz optymistyczna perspektywa. Takie spotkania powinny być krótkie, przyciągające zainteresowanie i uwagę – mówi Chlebosz.

W późniejszych latach życia (od 10. do 13.), wprowadzany jest trening wyobrażeniowy i praca z celami, motywacją, a u starszej młodzieży w grę wchodzą aspekty mowy wewnętrznej i relaksacja. Ciągły progres. Zależny od tego, z kim trener ma do czynienia.

Dużym plusem treningu mentalnego jest fakt, że u dzieci rozwijane są umiejętności przydatne nie tylko w sporcie, ale i w życiu. To może rodzica skłonić do dodatkowych zajęć.

Bo mentalne korepetycje to wciąż ewenement. Czy jedni potrzebują ich bardziej, inni mniej?

Chlebosz: – Myślę, że trening mentalny nie musi być przeznaczony tylko dla dzieci z trudnościami, ale i dla tych, które chcą się uczyć i rozwijać. Sygnałem, który informuje o potrzebie odbywania takich zajęć może być zwykła ciekawość i chęć rozwoju. Niekoniecznie trudności.

Autorka bloga „O psychologii sportu” na co dzień zajmuje się zawodnikami m.in. poznańskiego Lecha. – W Lechu spotykamy się z chłopakami na warsztatach grupowych i konsultacjach indywidualnych. Na warsztatach koncentrujemy się na procesach społecznych, budowaniu zespołu. Indywidualnie zaś – na potrzebach zgłoszonych przez chłopców i ogólnym rozwoju mentalnym – opowiada o pracy w czołowej polskiej akademii piłkarskiej.

Żeby ocenić wartość treningu mentalnego musielibyśmy odnieść się do precyzyjnie określonej sytuacji. Na jednego dane bodźce będą bowiem działały skuteczniej, na innego mniej.

Niemniej kto nie chciałby posiąść technik wspierających efektywność sportową takich jak kontrola emocji, radzenie sobie z presją czy podtrzymywania koncentracji?

Nawet w szkole przydadzą się one przy każdej okazji.

Mariusz Stępiński, znany polski napastnik, w jednym z ostatnich wywiadów powiedział, że obecnie koncentrujemy się zbytnio na aktywnościach około piłkarskich, a te boiskowe czynności traktujemy nie tak poważnie, jak powinniśmy. Czyli – za mało piłki w piłce.

Ale z drugiej strony – skoro poprawiamy nieustannie panowanie nad piłką, dlaczego by równocześnie nie poprawić panowania nad… własną głową?

Fot. Kongres Psychologii Sportu