Reportaże

Polonia Środa Wielkopolska – jasny punkt szkoleniowy na mapie województwa

Na piłkarskiej mapie Wielkopolski jest kolejny klub, który zdecydowanie wyróżnia się na tle szkolenia młodzieży. Mowa bowiem o Polonii Środa Wielkopolska, która szkoli na co dzień ponad 400 dzieciaków. Przyjrzeliśmy się z bliska, jak funkcjonuje Polonia w przeddzień jednego z najważniejszych meczów w historii klubu o awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Co ich wyróżnia? Czy zasługują na złoty certyfikat? Jaką mają infrastrukturę i przede wszystkim, czy dobrze szkolą? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w reportażu z naszej wizyty w Polonii Środa Wielkopolska, która zrobiła na nas bardzo pozytywne wrażenie. 

Do klubu przyjeżdżamy o godzinie 15:00. Naszym przewodnikiem był dyrektor Akademii Polonii – Mariusz Kułak. Człowiek instytucja w Polonii. Średzianin z krwi i kości. Kiedy umawialiśmy się na reportaż, zdziwiło nas przede wszystkim to, że dyrektor jest ciągle w klubie. Czy przyjedziemy rano, czy wieczorem, to go zastaniemy. Oprócz pracy jako szef Akademii, Mariusz Kułak jest także trenerem rocznika 2004 i legitymuje się licencją UEFA A, dlatego pierwsze pytanie musiało dotyczyć łączenia tych funkcji i czasu, jaki na to poświęca.

– Przyjeżdżam na godzinę 7:00. Do godziny 15:00-16:00 jestem dyrektorem. Od 16:00 jestem już trenerem. Zazwyczaj mam dwie grupy i dzień kończę około 20. 

Naszą rozmowę zaczęliśmy od liczb. Tak jak wspomnieliśmy, w klubie trenuje ponad 400 dzieci, a dodatkowo przy współpracy ze średzkimi przedszkolami prowadzone są także zajęcia dla przedszkolaków, które odbywają się na obiektach Stadionu Średzkiego. Odpowiedzialnych za trenowanie młodych piłkarzy jest 27 trenerów! Trzech z nich posiada licencje UEFA A, ośmiu UEFA B, dziewięciu Grassroots C. Pozostała piątka to dwóch trenerów asystentów bez uprawnień i trzech z uprawnieniami PZPN. Liczba trenerów robi wrażenie. Nad trenerami czuwa dwóch trenerów koordynatorów – Waldemar Grześkowiak i Fryderyk Haremski. Dodatkowo zatrudniony jest trener motoryczny, który odpowiedzialny jest tylko za swoją specjalizację i przeprowadza testy oraz sesje treningowe w czwartki i piątki. W dniu naszej wizyty odbywały się testy motoryczne dla dzieci z rocznika 2009. Badane były postępy młodych zawodników. Ich celem było określenie nad czym należy pracować w kolejnych tygodniach.

Dobrzy trenerzy są jednym z najważniejszych czynników w procesie szkolenia młodzieży. Polonia nie dofinansowuje szkoleń trenerskich, ale swoimi działaniami chce pomóc kształcić się trenerom, dzięki współpracy partnerskiej z silniejszym klubem.

– Chcemy się bardziej rozwijać. Jesteśmy na etapie rozmów i współpracy pod kątem rozwoju trenerów z największym klubem w Wielkopolsce. Okoliczne kluby patrzą na nas, a my patrzymy wyżej, czyli na Poznań. – mówi Mariusz Kułak.

Dla Polonii bardzo ważne jest utożsamianie się trenerów z klubem. Z 27 osobowej grupy, tylko czterech trenerów jest spoza tego powiatowego miasta.

O klubie zrobiło się głośniej po przyjściu do drużyny seniorskiej Luisa Henriqueza i Jakuba Wilka, czyli zawodników znanych przede wszystkim z gry w Lechu Poznań. Ci piłkarze są już na schyłku swojej kariery i Polonia angażuje ich w proces szkolenia młodzieży.

– Luis Henriquez jest trenerem asystentem w roczniku 2011. Mamy także Łukasza Radlińskiego, który pomaga przy treningach bramkarskich grup młodzieżowych. Z kolei Kuba Wilk pomaga w indywidualnych treningach, w których pracujemy głównie nad techniką. Aktywizujemy ich do zawodu trenera. Jak mamy mecze seniorów, to staramy się robić eskortę i Ci młodzi zawodnicy widzą ,,wczoraj prowadził z nami trening, a dzisiaj gra’’. Jest to na pewno motywujące dla młodych piłkarzy, a sami zawodnicy zbierają doświadczenie w pracy trenerskiej – komentuje dyrektor Kułak.

Zatrzymajmy się na chwilę przy szkole bramkarskiej, która bardzo mocno funkcjonuje w Polonii Środa Wielkopolska. Łukasz Radliński jest bramkarzem pierwszego zespołu i znany jest przede wszystkim z występów w Warcie Poznań. Tak jak wspomniał dyrektor, pomaga on przy treningach bramkarskich. Głównym koordynatorem tej szkółki jest Marcin Korbik, który wcześniej był w Lechu Poznań. Jak funkcjonuje ta szkółka? Oddajmy głos Mariuszowi Kułakowi.

– Mamy grupę bramkarzy, którą prowadzi Marcin Korbik. On zaczął to rozkręcać i doszło to do tego stopnia, że stworzyliśmy bursę. Można powiedzieć, że bramkarze ściągani są z całej Polski. Mamy chłopców z Torunia, Kalisza, czy Legnicy. Uczą się w naszych średzkich szkołach, śpią razem w pokojach. 

Warto w tym miejscu przypomnieć o Łukaszu Spychale (rocznik 2001), który jest jednym z pierwszych efektów tej szkółki i został doceniony nie tylko przez trenera seniorów, który włączył go do kadry pierwszego zespołu.

– Łukasz był trzy tygodnie na testach w Napoli. On pokazał naszym zawodnikom z rocznika 2001, 2002, ale też przede wszystkim bramkarzom, że jest możliwość wybicia i pokazania się z Polonii. Niuanse zadecydowały o tym, że został wybrany Brazylijczyk, a nie nasz Łukasz. – z żalem przyznaje Kułak. – Jest teraz przy pierwszym zespole, ale regularnie swoje mecze rozgrywa w rezerwach. Bramkarze z juniora starszego trenują z seniorami, żeby mogli czuć już ten dorosły futbol. 

Klasy sportowe są prowadzone także dla zawodników z pola. Powstały one 4 lata temu i odpowiedzialnym za nie jest trener Leszek Maźwa. Tych klas jest łącznie sześć, z czego pięć jest w jednej szkole, a jedna osobno funkcjonuje w liceum sportowym i trenuje tam dziewięciu bramkarzy.

Jeśli spojrzymy na seniorską drużynę Polonii pod kątem PRO Junior System, to tylko dwie ekipy w III lidze ich wyprzedzają. Jest to kolejno druga drużyna Lecha Poznań i Pogoni Szczecin. Trener pierwszego zespołu Krzysztof Kapuściński mocno stawia na młodzież. W pierwszym zespole jest mieszanka rutyny z doświadczeniem. 8 z 23 piłkarzy to wychowankowie. Jedenastu graczy z obecnej kadry seniorów to zawodnicy o statucie młodzieżowca.

W Akademii Polonii prowadzone są 22 grupy młodzieżowe, w każdym możliwym roczniku juniorskim. Od rocznika 2006 do 2012 są po dwie grupy zajęciowe, a w roczniku 2009 nawet trzy. Trzeba przyznać, że wygląda to okazale. W regionie praktycznie żaden klub nie może równać się z tym wynikiem.

U nas grupy są maksymalnie od 20 do 24 osób. Na każdym treningu jest dwóch trenerów. Najlepsi zawodnicy z drugiej drużyny, mają możliwość trenowania z pierwszą drużyną. Nabór jest całoroczny. Można dołączyć do nas w każdej chwili. W najmłodszych rocznikach dzieci przychodzą cały czas. W rocznikach od 2011 do 2013 nie ma praktycznie tygodnia, żeby ktoś nie dołączył. W starszych rocznikach, są to bardziej pojedyncze przypadki, ale też przychodzą. Nigdy nie zrobiliśmy selekcji, że Ty się nadajesz a Ty nie.

Na początku nie dowierzaliśmy, by na poziomie klubu z III ligi przypadał jeden trener na grupę 12 dzieciaków. Brzmi to wręcz modelowo. Jednak na wspominanych już testach, na 16-osobową grupę faktycznie przypadło dwóch trenerów.

Akademia dzięki temu spełnia jeden z bardzo ważnych kryteriów pod kątem otrzymania złotego certyfikatu w procesie certyfikacji szkółek i akademii piłkarskich prowadzonych przez PZPN.

Zostając w temacie certyfikacji, jednym z postulatów związku w kwestii przyznania złotego certyfikatu jest posiadanie co najmniej jednej drużyny kobiecej. Polonia, ku naszemu zdziwieniu, nie ma z tym punktem żadnego problemu. Oddajmy głos ponownie dyrektorowi Kułakowi.

– Mamy kobiety, które grają w pierwszej lidze seniorek. W każdej grupie od 2007 roku mamy po dwie, trzy, cztery dziewczynki. Stworzyliśmy jedną grupę złożoną ze wszystkich dziewczynek. Spotykają się one raz w tygodniu we wtorki o godzinie 18. Grają także w lidze WZPN.

Warto dodać, że na zgrupowanie szkoleniowe reprezentacji wielkopolskiego ZPN w roczniku 2006 i młodsi, Polonia jest jednym z pięciu klubów w województwie, która dostarcza najwięcej dziewczynek do tej kadry.

Przejdźmy teraz do klubowych obiektów. Siedziba klubu mieści się przy ulicy Sportowej 12. Oprócz głównego budynku znajdują się tam trzy pełnowymiarowe boiska trawiaste w pełni oświetlone i boisko do hokeja na trawie, z którego korzystają m.in. do przeprowadzania testów. Do dyspozycji grup młodzieżowych są wszystkie boiska za wyjątkiem głównej płyty, która jest zarezerwowana wyłącznie dla pierwszego zespołu. Wszystkie obiekty należą do miasta, z tym wyjątkiem, że od lipca 2015 roku Polonia dzierżawi te obiekty. Innymi słowy, klub sam dba o to, z czego korzysta.

– Ja osobiście jako dyrektor zarządzam tymi obiektami. Mam pod sobą pięciu pracowników gospodarczych. Czterech melduje się od rana, a jeden przychodzi popołudniu. Koszą, sprzątają, malują linie. Wszystko robione jest na bieżąco. Trenerzy, przychodząc na trening wiedzą, że boisko jest skoszone, bramki stoją i wszystko przygotowane jest do treningu. – przekonuje Mariusz Kułak.

Budynek klubowy najlepsze lata ma już za sobą. Szatnie seniorów i juniorów też pozostawiają wiele do życzenia, ale w Środzie Wielkopolskiej idzie nowe. W przyszłym roku zostanie oddany całkowicie nowy obiekt. W jego skład wejdą nowe trybuny, nowa główna płyta i budynek klubowy wraz z szatniami, który nabiera już kształtów. Jak na to skromne miasto, wygląda to imponująco.

Klub korzysta także z dwóch boisk zlokalizowanych w pobliskich wsiach Zielnik i Topola. Są to pełnowymiarowe boiska trawiaste, lecz nie są one oświetlone. Najmłodsze roczniki trenują na dwóch orlikach w Środzie Wielkopolskiej. Są one standardowo wyposażone i znajdują się w dwóch różnych lokalizacjach.

Polonia do swojej dyspozycji ma także boisko przy ulicy Kosynierów 2B. Jest to w pełni oświetlone boisko pełnowymiarowe posiadające wokół bieżnię lekkoatletyczną. Obok znajduje się wspominana już bursa. Mieszka tam około 15 zawodników z różnych roczników. O dziwo, kiedy weszliśmy z niezapowiedzianą wizytą, w środku był porządek i panowała cisza.

Środa Wielkopolska nie jest dużym miastem i przejazd samochodem pomiędzy obiektami nie zajmuje więcej niż 7-10 minut. Życie klubu toczy się głównie przy ulicy Sportowej. Zawodnicy z bursy mają szkołę od razu obok, więc pod względem logistyki nie mają na co narzekać.

Zapytacie skąd kasa? Finansowanie Akademii w większości pochodzi z Urzędu Miasta z dotacji na sport. Polonia dodatkowo posiada sponsora, który co miesiąc przelewa kwotę przeznaczoną wyłącznie na działanie szkółki piłkarskiej.

Składka członkowska wynosi 80 złotych miesięcznie i płatna jest 11 miesięcy w roku. Juniorzy młodsi i starsi są całkowicie zwolnieni z jakichkolwiek kosztów. Czy w takim razie klub może szkolić z jeszcze większym rozmachem?

– Przy obecnych warunkach 400 zawodników jest optymalną liczbą. My chcemy iść dalej, bo kto stoi w miejscu, ten się cofa. Problem jest z dobrymi trenerami. – podkreśla Mariusz Kułak. – Patrząc pod kątem ilości młodych zawodników w klubie, mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że rodzice mają do nas zaufanie. Zawodnicy nie odchodzą od nas, a wręcz przeciwnie. Z Akademii Reissa, która też jest w Środzie, przychodzi do nas sporo zawodników, głównie Ci, którzy nie mogą już kontynuować dalszego rozwoju w tej lokalizacji chociażby, ze względu na brak grupy wiekowej.

Jak w takim razie klub ustala plan treningowy, żeby to wszystko miało ręce i nogi?

– W poniedziałek o 8 rano siadamy z trenerem koordynatorem i ustalamy plan treningowy. Ustalamy wyjazdy i mecze, kto, gdzie i o której godzinie. Najpóźniej do godziny 11, każdy dostaje maila z informacjami, jak będzie wyglądał jego tydzień. 

Spotkaliśmy na korytarzach klubowych trenerkę Martę Woźniak, która jest w Polonii od niedawna i zapytaliśmy ją, co według niej wyróżnia jej obecnego pracodawcę.

– W klubie jest osobny koordynator od młodzieży i od seniorów. Nie ma bałaganu. W moim poprzednim klubie brakowało ludzi do pracy. Nikt nie wiedział, co ma robić. Tutaj wszystko jest tak jak należy. Każdy trener ma swoją drużynę i każdy wie, za co odpowiada. Wcześniej tego nie miałam, dlatego doceniam przede wszystkim organizację.

A co sądzi na ten temat dyrektor Kułak?

– Wyróżnia nas to, że panuje u nas rodzinna atmosfera. Staramy się żyć w zgodzie z rodzicami i zawodnikami. Zależy nam na dobrych relacjach z okolicznymi klubami i mam wrażenie, że dobrze nam to wychodzi. 

Zapomnieliśmy też wspomnieć o jednej rzeczy, która od początku wejścia na teren obiektów Polonii rzuca się w oczy. To slogan „Łączy nas Pasja”.

– Mamy swoje motto „Łączy nas Pasja”. Tak jak PZPN ma „Łączy nas Piłka”, my mamy „Łączy nas Pasja”. Staramy się, by nasi wszyscy trenerzy żyli z pasją i by zarażali swoimi chęciami pozostałe osoby. Chcemy tworzyć jedną wielką rodzinę polonistów. – podkreśla Mariusz Kułak.

Zbudowani jesteśmy podejściem Polonii do szkolenia. Żywiołowość i poświęcenie dyrektora Mariusza Kułaka może zarażać innych. Mało było narzekania, a więcej planowania na przyszłość. Bardzo duży wkład w prowadzenie szkolenia w Polonii ma też prezes Rafał Ratajczak, któremu bardzo zależy, żeby cały szkoleniowy projekt w Środzie Wielkopolskiej szedł w dobrym kierunku.

Ocenialiśmy też Akademię Polonii pod kątem programu certyfikacji, którą będzie prowadził PZPN. Na chwilę obecną wszystko wskazuje na to, że klubowa szkółka ma spore szanse otrzymać złoty certyfikat, co będzie podkreślać jakość szkolenia w tym miejscu. Jeśli chodzi o Wielkopolskę, to jest to zdecydowanie jedno z najjaśniejszych punktów szkoleniowych na mapie tego województwa.

DAWID DOBRASZ

Obserwuj @ddobrasz

fot. własne