Weszło Junior

Jak znaleźć sposób na motywację? Czasem wystarczy dostać kopa!

Konrad Czapeczka i Rafał Malinowski właśnie wydali swoją drugą książkę z cyklu „Mentalny Kop”. Lektura ta to niezwykle praktyczny przewodnik po świecie motywacji, której czasem brak nam w szarości dnia codziennego.

To, co bardzo spodobało mi się w „Mentalnym Kopie”, to całkiem kompletna baza narzędzi, ćwiczeń swoich umiejętności mentalnych.

Czytam sporo książek na temat psychologii czy efektywności działań w najróżniejszych kontekstach, jednak zazwyczaj obok teorii brakuje konkretnych wskazówek. Tutaj jest inaczej.

Jakie są twoje powody i przyczyny, dzięki którym robisz to, co robisz? Wypełnij swoją kartę automotywacji!

Myślisz o wypaleniu i braku motywacji? Spróbuj stworzyć listę korzyści z realizowanych obowiązków lub wypisz, czego brakowałoby ci, gdybyś musiał to rzucić!

Tabele, narzędzia i mnóstwo mięsa, bo przecież napisać ponad 200 stron o samej motywacji to całkiem niezła sztuka…

Seria książek „Mentalny Kop” opowiada historię Sama. Młody piłkarz poznaje swojego idola, który jest wzorem godnym naśladowania. Taki Leo Messi. Albo Robert Lewandowski.

Taki, co dba o dietę, wysypia się i regeneruje w książkowy sposób, a dzięki regularnej medytacji lepiej kontroluje swoje emocje. Mentalny sok z buraków wypełnia jego bidon od świtu do zmierzchu.

To on młodemu przekazuje wszelkie wskazówki i dzieli się ćwiczeniami, które w trakcie kariery wykonywał. Narracja jest taka, że one pozwoliły ułożyć mu całe życie, w dużej mierze doprowadziły go na szczyt. Do reprezentacji Polski, mistrzostwa świata i gry w Bayernie Monachium czy Realu Madryt.

Książkę czyta się bardzo sprawnie, a wiedza, którą z niej pozyskujemy, jest przekazana w sposób bardzo przystępny.

Choć czasem zachowanie nadmiernie ugrzecznionego Sama irytuje, rekompensata w postaci podanej na tacy wiedzy, satysfakcjonuje.

Autorzy przekonują, że książka jest skierowana do piłkarzy. Ja pokuszę się o stwierdzenie, że nie tylko. A zdaje mi się, że nawet bardziej przyda się trenerom, którzy na swoich podopiecznych będą mogli wykorzystać całą gamę narzędzi poznanych na jej kolejnych stronach.

Z niecierpliwością czekam na tom trzeci – „Potęgę panowania nad emocjami”. Prywatnie uważam, że na tym polu trenerzy mają największe rezerwy i możliwości rozwoju. Warto je więc wykorzystać.

PRZEMYSŁAW MAMCZAK