Reportaże

Legia wygrała turniej “inny niż wszystkie” w Krośnie

Za nami prawdziwe święto młodzieżowego futbolu. Grupa pasjonatów na Profbud Arenie w Krośnie spotyka się każdego roku w grudniu. I przez dwa dni całe 45-tysięczne miasto żyje piłką nożną!

Akademię Beniaminka Krosno tworzy grupa prawdziwych zapaleńców. Ich energia, nieustępliwość oraz wytrwałość ściągnęła nas na południowo-wschodniej Polski na cały weekend. Kilkaset kilometrów i siedem godzin jazdy w malownicze krośnieńskie rejony pozwoliły na żywo śledzić turniej Profbud Cup.

W autobusie do Krosna Junior natrafił na… samych seniorów. Do Rymanowa całe rzesze emerytów regularnie wyjeżdżają do sanatorium.

Już dzień przed startem Profbud Cup organizatorzy pracują w pocie czoła. W sobotni poranek przypłacą to podkrążonymi oczami, bo nawet w nocy nie odpuszczają.

– Spałem niecałe trzy godziny, co kilkanaście minut wychodziłem na zewnątrz, sprawdzałem ciśnienie hali pneumatycznej – opowiada nam Marek Adamiak, jeden z twórców Beniaminka.

W nocy wiało z prędkością ponad 50 km/h. To wymagało interwencji, ciśnienie w balonie roztoczonym ponad boiskami Areny musiało być nieco wyższe. A organizatorzy na tym punkcie są przewrażliwieni.

W 2016 roku balon dzień przed turniejem się… zawalił. Pod ciężarem śniegu konstrukcja została zniszczona, a Grzegorz Raus, który gościł nas w Krośnie, leżał w śniegu i płakał.

Wielka determinacja i współpraca z całą lokalną społecznością zaowocowały tym, że stał się cud. Halę udało się odśnieżyć, osuszyć i pokleić. Dzień później, pomimo tego, że firmy zajmujące się zawodowo stawianiem pneumatycznych hal nie dawały na to cienia szans, wszystko było gotowe i rozgrywki zwyciężyć mogły Karpaty Lwów.

W tegorocznej edycji PC wystąpiły drużyny rocznika 2008: Beniaminka, szwedzkiej Brommapojkarny, Pogoni Szczecin, Escoli Varsovia, Lecha Poznań, Górnika Zabrze, Wisły Płock, słowackiego Zemplina Michalovce, Zagłębia Lubin, Korony Kielce, Legii Warszawa, Wisły Kraków, czeskiego FC Slovacko, brytyjskiego Falconu Golden Goal Academy, Jagiellonii Białystok oraz ukraińskich Karpat Lwów.

Obsada była bardzo mocna. 16 drużyn podzielono na dwie grupy, które rywalizowały ze sobą w formule każdy z każdym. Dużo, a nawet bardzo dużo gry, w formule 7×7 na boiskach o rozmiarach Orlików. Niewiele przerw i niesamowita intensywność – to coś, co w trakcie rywalizacji w kategorii U-11 jest szalenie istotne.

  

Całe miasto żyje turniejem Profbud Cup i nie inaczej było tym razem. Dlatego wielkie emocje towarzyszyły meczom gospodarzy. Żywiołowy doping doprowadził miejscowych do starcia z Lechem Poznań, które miało zadecydować o awansie do finałowej niedzielnej fazy.

Beniaminek rozegrał znakomite spotkanie i wygrał 3:2, dzięki czemu dzień później mógł zmierzyć się z takimi tuzami jak Korona, Escola oraz Legia.

W pierwszy dzień dużo lepiej wyglądała grupa A, którą wygrał Beniaminek. Dobrze zaprezentowała się tam także szczecińska Pogoń i szwedzka Brommapojkarna, ciekawostka turnieju. Z 260 grupami i 4 tysiącami zawodników w szkółce „Bromma” tworzy w Sztokholmie największą akademię piłkarską świata!

Budujące było to, że dzieci nie kalkulowały. Nie ważne czy przegrywały, czy prowadziły. Parły do przodu niezależnie od tego ile rund było jeszcze przed nimi.

Dobrze byłoby, żeby do poziomu graczy dostosowali się wszyscy trenerzy, bo w niektórych przypadkach trudno było oglądać popularne „lagowanie” czy krzyczących „aptekarstwo” szkoleniowców, po decyzjach sędziowskich nie po ich myśli.

W drugiej grupie zdecydowanie wyróżniała się Legia Warszawa, ale nieźle zaprezentowała się również Jagiellonia Białystok. Zagłębie Lubin, wzmocnione testowanymi chłopcami z Podkarpacia, tylko jednym punktem wyprzedziło czeskie Slovacko. Praktycznie jeden gol w ostatnim meczu mógł zdecydować o ich odpadnięciu z rozgrywek. Widać było, że brakuje im zgrania. Część chłopców z rocznika 2008 „Miedziowych” w tym samym terminie musiało rywalizować o halowy Puchar Prezesa PZPN, podobnie było z „Kolejorzem”.

W niedzielę rywalizacja wyglądała nieco odmiennie. Lech miał duży problem z odstającym od wszystkich w pierwszy dzień Falconem, i Brytyjczyków wyeliminował dopiero po rzutach karnych. Dołujące w pierwszy dzień Wisła Płock czy Górnik Zabrze również poszły w górę stawki.

Komentowany na żywo i transmitowany w Internecie turniej zdominowali Legioniści. W finale pokonali gospodarzy, którzy swój góralski charakter pokazali we wcześniejszych rundach eliminując Koronę oraz Escolę (w rzutach karnych).

– Serce się raduje, gdy widzę zawodników biegających po boiskach Profbud Areny. Życzę zdrowia, bo tylko ono jest potrzebne, by grać w piłkę i robić to z pasją – podsumował weekend w Krośnie Jacek Magiera, selekcjoner reprezentacji Polski do lat 20 oraz ambasador Profbud Cup, który wszystkim zawodnikom wręczał nagrody.

Szósta edycja turnieju organizowanego przez Grzegorza Rausa i Beniaminek Profbud Team przeszła do historii. I poprzez fantastyczne występy miejscowych zostanie w pamięci ich rodzin i całej lokalnej społeczności.

 

Fot. Kamil Śnieżek i Marcin Pirga