Wywiady

Zrozumieć na czym polega futbol. Fran Rubio z wizytą w Polsce

Od wielu lat jest twarzą firmy konsultingowej pracującej w Akademii Paris Saint-Germain oraz trzech piłkarskich federacji. Poznał piłkarskie realia nie tylko Francji, ale i Hiszpanii, Tajlandii, Japonii czy Finlandii. Fran Rubio, Dyrektor Techniczny Soccer Services Barcelona, niebawem pojawi się w Polsce!

2 marca w Katowicach odbędzie się VII Międzynarodowa Konferencja Trenerska Akademii Piłkarskiej Champions. Rubio będzie opowiadać na niej “jak rozwinąć swoich zawodników w ramach kultury klubowej”. Jego wykład dotyczyć będzie metodologii pracy zarówno w klubach małych, jak i w światowych akademiach. Więcej na temat konferencji dowiecie się tutaj.

***

Swoją pracę opierasz na metodzie treningu Ekkono. Na czym ona polega?

Fran Rubio: – Metoda Ekkono to metodologia treningu piłkarskiego, która kształtuje kreatywnych i inteligentnych zawodników. Wszystko dlatego, że muszą oni w tej metodzie potrafić znaleźć rozwiązanie problemu, z którym spotkają się później na boisku, w trakcie meczu. Aby tak się stało, podczas treningu musimy stworzyć piłkarzom odpowiednie warunki. Proces treningowy wygląda więc nieco inaczej, wyróżnia się innymi elementami. Tworzymy otoczenie, w którym zawodnicy zaczynają rozumieć, co się wydarza. Podczas ich gry. Po latach pracy w metodologii Ekkono zawodnicy rozumieją, na czym polega futbol.

Czym wyróżnia się wasz trening na tle innych?

– Dla mnie wielką przewagą Ekkono jest prostota. Kiedy cały proces szkoleniowy poddasz treningom w tej metodzie, zawodnicy łatwiej zrozumieją, co dzieje się na boisku. Poprzez organizację zajęć, poprzez coaching podczas nich, zawodnicy doskonale wiedzą co się dzieje. W Ekkono sposób gry jest jasny i prosty. Trenerzy w pełni rozumieją na czym on polega, wiedzą jak jego wymagania przełożyć na trening. W Ekkono wielu zawodników rozwija się, co ostatecznie jest przecież celem akademii. Celem każdej akademii jest dostarczanie zawodników do pierwszego zespołu. W klubach, w których pracowałem, nasi wychowankowie przechodzili z akademii do pierwszych drużyn. Wpływ metody Ekkono na nich jest niepodważalny. Ważne też, że tworzymy zawodników inteligentnych, którzy podczas zmiany np. systemu gry dopasowują się do zmian, do swoich nowych drużyn. W treningu doświadczają różnych rozwiązań, dzięki czemu w różnych miejscach bardzo dobrze funkcjonują.

Co jest kluczowe w Ekkono?

– Możesz być trenerem, dyrektorem technicznym, możesz być koordynatorem szkolenia, możesz być drugim trenerem, ale nigdy nie jesteś sam. Musisz zrozumieć, że aby faktycznie pomóc zawodnikom, zmienić ich, musisz pracować w zespole. Oni też muszą rozumieć, że muszą pracować w określonej organizacji. Że wszyscy w klubie są ważni. Że wszyscy są częścią planu. Wysiłki wszystkich dają nagrodę w postaci rozwoju zawodników. To nie są tylko osiągnięcia samych zawodników. Kiedy to się zrozumie, ludzie działają we wspólnym celu, a to prowadzi do dobrych rzeczy.

Ekkono to także wielka wiedza na temat piłki nożnej. Można wniknąć w ten sport bardzo głęboko, jest wiele istotnych detali. Oczywiście, Ekkono to cały złożony proces. Zaczyna się od organizacji, kończy na wykreowaniu pomysłu czy boiskowego rozwiązania. Ale dla mnie kluczem jest zrozumieć, że nie jesteś sam. Że potrzebujesz zespołu.

Czy Ekkono jest spójne z hiszpańską myślą szkoleniowo-treningową?

– Tak, metoda Ekkono jest spójna z hiszpańską myślą szkoleniową i tym, jak myślimy o futbolu. Ale w klubach proces treningowy wygląda różnie. Szczególnie jeśli chodzi o przeniesienie jego założeń na boisko i zajęcia. Pracowałem w wielu klubach, wizytowałem je i wiem, jak trenuje się w Hiszpanii. Wszyscy próbują nauczyć zawodników gry kombinacyjnej, wytrenować w ten sposób zawodników, którzy zrozumieją co się święci na boisku. Niemniej różnimy się tym, jak zrobić to w treningu. Jak wdrożyć i nauczyć się poszczególnych zagadnień poprzez trening? Każdy ma swoją drogę.

W jaki więc sposób nauczacie inteligencji kognitywnej w swojej metodzie?

– Pokazujemy czasem, że w naszej metodzie istnieją cztery nogi. Nauka następuje przez grę, przez kontekst, zrozumienie tego, co się wydarzyło. Prowadzimy do tego przez taktyczne koncepty, detale, przez organizację i planowanie tego kontekstu. To tworzy inteligentnego i pojętnego zawodnika w określonym wieku. Potrzebujemy zadawać wiele pytań podczas treningu, co jest inną drogą niż klasyczna próba nauczania. Dzięki pytaniom analizujemy to, co się wydarzyło. Rozwijamy też zawodników dzięki ich marzeniom. Oni marzą, przez co rozwijają swoje zdolności.

Co to są indywidualne fundamenty gry?

– Fundamenty indywidualne to zrozumienie przez każdego z graczy tego, co dzieje się na boisku. Próba rozwiązania problemu, dzięki inteligentnemu wyjściu z określonej sytuacji. Fundamentom dedykujemy więc podczas zajęć większość ich czasu. Pomagamy zawodnikom rozwijać zdolności rozwiązywania przez nich problemów.

Jak, jako trenerzy, możemy dostrzegać te detale, poszczególne błędy indywidualne?

– Dzięki wiedzy i doświadczeniu. Im więcej wiesz, tym bardziej wspomóc możesz swoich podopiecznych.

Czym zatem są fundamenty zespołowe?

– W ostatecznym rozrachunku, jeśli rozwiniesz wszystkich zawodników, rozwiniesz też cały zespół. To wymaga czasu i co oczywiste – należy wspomagać swoich podopiecznych w tym procesie. Jeśli chodzi o fundamenty zespołowe, organizujemy drużynę. Skupiamy się nad aspektami zespołowymi. Np. jak pressować? Jak bronić w określonych sytuacjach? Jak zachować się w kryciu? To aspekty związane z poruszaniem w linii, zmianami pozycji. To organizacja drużyny i musimy przydzielić do niej określonych zawodników. Organizujemy więc zespół, ale w jaki sposób się to odbywa to myślą już zawodnicy. Od trenerów otrzymują odpowiednie środowisko, by pracować na treningach nad tymi zagadnieniami.

Fundamenty zespołowe to baza, by pomóc zawodnikom rozwijać swoje fundamenty indywidualne. Problemem niektórych trenerów jest to, że nauczają tylko taktyki zespołowej. To jest łatwe: narzucić w jaki sposób pressować czy jak rozgrywać stałe fragmenty gry. Ale dochodzi do sytuacji takich, że później piłkarz nie radzi sobie z indywidualnymi problemami, nie wie np. jak samemu zabezpieczyć piłkę itd. A powinien to opanować w wieku 7 czy 9 lat…

To w jaki sposób rozwijacie trenerów? Jakie macie na to sposoby?

– Analizujemy ich treningi. Próbujemy zrozumieć co robią i dlaczego to robią. Co powiedzieli, jaka była ich postawa. Małe rzeczy. Detale. Jak wyglądali zawodnicy? Patrzymy surowym okiem, ale to warsztaty. Tak to powinno wyglądać, bo mamy na celu rozwinąć trenera.

Jak dużo z waszej metodologii na co dzień korzystają takie kluby jak FC Barcelona czy Paris Saint-Germain?

– W akademii Barcelony przez 10 lat pracował autor metody Ekkono. Ja pracowałem tam przez trzy lata. W tym czasie implementowaliśmy części metody Ekkono, co przynosiło bardzo dobre rezultaty.

Skoro rezultaty były bardzo dobre, to czy metodologia Ekkono wciąż jest w Barcelonie stosowana?

– Ja mogę mówić tylko o wynikach w PSG. Oczywiście, wygraliśmy kilka lig i ważnych trofeów, ale najważniejsze dla zawodników z akademii jest to, by trafili do pierwszego zespołu. Pod tym względem było naprawdę pozytywnie. Po trzech latach pracy pobiliśmy rekord w liczbie zawodników z akademii, którzy trafili do pierwszego zespołu.

Sporo wędrowałeś po świecie. Jak zmieniło się twoje postrzeganie futbolu po tych podróżach?

– Właściwie to po wizycie w tak wielu różnych krajach (m.in. Francja, Japonia, Polska, Finlandia) mogę powiedzieć, że język futbolu jest uniwersalny. Wszędzie, jeśli trenujesz dobrze, trenujesz według swoich jasno określonych pomysłów, zawodnicy rozwijają się. Nie ważne czy to zawodnicy francuscy, japońscy czy polscy. Rozwijają się. Tak samo trenerzy.

A co szczególnie cię  zaskoczyło?

– Moja percepcja wygląda tak, że nie ważne gdzie jesteś, twoja praca powinna być wykonywana z pasją. Powinna być przemyślana, musisz mieć jakąś strategię. Wtedy na pewno osiągniesz dobre wyniki. Przed podróżą myślałem stereotypami. Zawsze wydawało mi się na przykład, że Japończycy „nie potrafią myśleć”. A „Skandynawowie nie mogą grać w piłkę, bo nie mają techniki”. To nie jest prawda. W innych częściach świata też są talenty i możesz im pomóc, jeśli tylko odpowiednio pracujesz.

Rozmawiał PRZEMYSŁAW MAMCZAK

Fot. FotoPyK