Trening i szkolenie

MAMO w Poznaniu. Buduje frekwencja i zaintreresowanie

W Poznaniu odbyła się kolejna konferencja dla trenerów z cyklu Mobilnej Akademii Młodych Orłów, która już od roku krąży po Polsce. Na czym polega ten projekt i czego mogli się dowiedzieć zgromadzeni trenerzy na stadionie przy ulicy Bułgarskiej?

Założeniem projektu Mobilnej Akademii Młodych Orłów jest wyjście PZPN do województw i Polski powiatowej, dzięki czemu ma nastąpić podniesienie świadomości oraz jakości edukacji kadry trenerskiej.

– Projekt Mobilnej AMO opiera się o dwa filary: szkoleniowy i selekcyjny. Szkoleniowy, czyli rady i wskazówki jak pracować z dziećmi w najmłodszych kategoriach skrzat, żak, orlik i młodzik. Przedstawiamy prezentacje teoretyczną oraz udostępniamy publikacje oparte o wskazówki merytoryczne, które mają inspirować i podnieść jakość szkolenia od najmłodszych roczników – mówi jeden z trenerów oddelegowanych w województwie wielkopolskim, Błażej Czyżewski.

My skupiamy się dzisiaj na części szkoleniowej. Związek na każde województwo wyznaczył dwóch trenerów, wyposażonych w samochód ze sprzętem, którzy jeżdżą po wyznaczonym regonie.

Z założenia w ciągu roku jedna ekipa powinna dokonać 120 wizyt. W stolicy Wielkopolski odbyło się 109 spotkanie, co jest dobrym wynikiem. Na stadionie w Poznaniu mogła cieszyć także frekwencja, bo do niemałej sali konferencyjnej (ostatnio bardzo smutne miejsce, które tego dnia było nieco weselsze) przybyła ponad setka trenerów, z których ponad połowa uczestniczyła pierwszy raz w projekcie Mobilnej AMO.

Szkolenie podzielone jest na dwie części – teoretyczną i praktyczną. Część teoretyczna rozpoczęła się od krótkiego przemówienia i przywitania uczestników przez prezesa Wielkopolskiego ZPN, Pawła Wojtale.

Tematem wiodącym wykładu trenera Jakuba Wojtkowiaka była intensywność treningowa z wyraźnym oddzieleniem intensywności destrukcyjnej od konstruktywnej. Wysiłek realizowany w jednostce czasu jest często kluczem do postępu i rozwoju zawodników, o czym przypominał prowadzący.

Następnie zostały przedstawione przykłady nieodpowiedniego treningu oraz przykłady właściwej organizacji zajęć w dopasowaniu od posiadanych warunków z naciskiem na stymulowanie zawodników grami. Ten temat był płynnym przejściem do ostatniej kwestii poruszanej na wykładzie i wiodącym tematem części praktycznej. Związkowi trenerzy zauważają, że coraz większym problemem dla młodych zawodników jest wejście zawodników do kategorii młodzika, co wiąże się z przejściem na duże boisko. Głównym powodem tych problemów jest brak umiejętności odpowiedniego wykorzystania przestrzeni na zdecydowanie większym placu gry z większą liczbą partnerów, co wiąże się ze sporymi problemami z kontrolą przestrzeni i szacowaniem odległości.

Po cześci teoretycznej trwającej około 50 minut zgromadzeni trenerzy przenieśli się do pobliskiego balonu pneumatycznego znajdującego się na terenie należącym do stadionu miejskiego.

Część praktyczną prowadził trener Błażej Czyżewski, gdzie przy pomocy zawodników U-11 lokalnych klubów (Warta Poznań, Lech Poznań, Akademia Reissa, Koziołek Poznań, AKF Poznań, Orlik Poznań, Przemysław Poznań, Poznańska 13) prezentował odpowiednie ćwiczenia i proponował warianty nauki związane z przenoszeniem ciężaru gry. Wszystko było połączone z doskonaleniem dryblingu oraz panowaniem nad piłką. Zajęcia zawierały także elementy taktyki indywidualnej kształtowanej przez przyjęcia kierunkowe.

 

Każdy z trenerów otrzymał konspekt prezentowanego treningu oraz materiały edukacyjne PZPN.

Po zajęciach ważny jest ich odbiór. Trenerzy Wojtkowiak i Czyżewski jeżdżą po 35 powiatach w Wielkopolsce. W Poznaniu bywają raz na trzy miesiące, ale pojawiając się kolejny raz mogą sprawdzić jaki jest odbiór i reakcja po takich szkoleniach.

– Mamy pozytywny feedback od trenerów, którzy zrobili prezentowane wcześniej treningi i zaczęło to funkcjonować. Na szkolenia przychodzi wielu młodszych trenerów, ale cieszy, że przychodzą także doświadczeni szkoleniowcy.Pojawiają się również fachowcy w licencją UEFA Pro. W wielkopolsce na szkoleniu byli m.in.  Marian Kurowski, Jerzy Cyrak, Marcin Drajer, Ryszard Łukasik czy Marcin Brosz. Takie wspólne spotkania są też formą inspiracji dla innych trenerów, którzy rozpoczynają swoją przygodę z trenerką i przychodzą tutaj po raz pierwszy – mówi trener Czyżewski.

– Zależało nam, żeby docierać do jak największego grona. Warto też jednak pamiętać, że nie zawsze liczy się ilość, a jakość. Czasem lepiej jest mieć 20 trenerów gdzie jest prowadzony dialog, ale w Poznaniu też było kilka pytań, wskazówek i uwag. To jest nasza propozycja do grona trenerskiego, ale ona ma ewaluować. Trzeba poszukiwać, ale te poszukiwania są zunifikowane i potrzeba czasu, żeby te wszystkie projekty dały efekt.

Projekt jest interesujący. Nie jest przełomowy, ale wielu trenerom może dać motywacje i podpowiedź do prowadzenia swojego treningu. Jest to jedna z wielu cennych doświadczeń pomocnych na drodze do ciągłego kształcenia i podnoszenia swoich umiejętności. Aspekty psychologiczne takich szkoleń też są ważne, bo konferencje i wspólne spotkania branżowe zawsze mogą pomóc w zebraniu ważnych informacji i doświadczenia.

– Chcemy pokazać jakie wskazówki i rady dawać zawodnikom, żeby z treningu na trening ich potencjał sportowy stale szedł w dobrym kierunku – kończy trener Czyżewski.

fot. Michał Kościelak / Wielkopolski ZPN