Wywiady

Newcastle United przyjedzie do Wieliczki. Jak szkolą Sroki?

Trudno oszacować czy większa przepaść istnieje między klubami Ekstraklasy, a tymi z Premier League, czy jednak między akademiami z obu tych światów. Choć w rywalizacji z angielskimi jedenastolatkami możemy Wyspiarzom postawić opór, cały system i funkcjonowanie szkolenia w najbogatszej lidze świata mogą być dla nas wzorem do naśladowania.

Jeden z najpopularniejszych klubów w Anglii – Newcastle United – pod koniec maja przyjedzie do Polski. W kategorii U11 zagra na turnieju w Wieliczce.

Czwarta edycja Salt Mine Cup odbędzie się w weekend 24-26 maja. Nad międzynarodowym turniejem młodzieżowym organizowanym przez Fundację “Mali Mistrzowie” oficjalny patronat objął Polski Związek Piłki Nożnej, a w tegorocznej edycji zagrają m.in. Benfica Lizbona, Valencia CF, PAOK Saloniki, KRC Genk, FC Wakatake (Japonia), Metalist Charków, Wisła Kraków, Lech Poznań, Górnik Zabrze, Śląsk Wrocław czy wspomniane Newcastle.

Z trenerem akademii “Srok” odpowiedzialnym za szkolenie w rocznikach U13-U15 Stephenem Harrisonem oraz trenerem głównym Benem Dawsonem porozmawialiśmy przed przylotem do Polski.

***

Jak wygląda struktura akademii Newcastle United? Ilu trenerów pracuje w klubie, na jakich etapach wiekowych, po ilu znajduje się przy każdej drużynie?

Stephen Harrison: – Menedżerem Newcastle jest Rafael Benitez, w akademii natomiast zatrudnionych jest łącznie 22 trenerów. Każdą grupę, od U9 do U23, prowadzi po dwóch szkoleniowców, a wszyscy w Newcastle legitymują się licencją minimum UEFA B.

Ben Dawson: – Obecnie przechodzimy restrukturyzację w sztabach szkoleniowych. Nowa struktura będzie składała się z dwóch pełnoetatowych trenerów na poziomie drużyn U18 i U23 oraz jednego pełnoetatowego trenera nadzorującego podwójny zespół wiekowy od U9-16.

Czy wszyscy trenerzy pracują więc w waszym klubie na pełen etat? Czy zajmują się jeszcze czymś poza piłką nożną?

SH: – Mieszanka. Na dziś dzień dziewięciu szkoleniowców poświęca się wyłącznie pracy w klubie, jest zatrudnionych na stałe. Trzynastu z kolei ma niepełne etaty i dorabia w innych branżach.

BD: – Każdy pełnoetatowy trener w U9-U16 będzie niebawem wspierany przez trzech trenerów niepełnoetatowych, którzy mają swoje pełnoetatowe miejsca pracy w innych branżach.

Na co kładziecie w Newcastle szczególny nacisk pod względem szkolenia?

BD: – Akcenty szkoleniowe różnią się w różnych przedziałach wiekowych. Zależą tęż od poszczególnych sesji treningowych. Priorytetem jest jednak dla nas zawsze rozwój indywidualny naszych graczy.

SH: – Gdybyśmy mieli coś wyróżnić, to na moglibyśmy zwrócić uwagę na przygotowanie techniczne. Chcemy, poprzez grę w piłkę, zapewniać największe emocje. Chcemy, by futbol ekscytował oglądających go.

Jak wygląda dział skautingu w Newcastle?

SH: – Choć nasza sieć skautów jest międzynarodowa, do U16 skupiamy się wyłącznie na talentach lokalnych.

BD: – Nasz dział skautingu koncentruje się na lokalnych talentach, bo tak nakazują przepisy. Możemy rekrutować tylko graczy, którzy żyją w odległości do 90 minut podróży od  akademii.

Jakie cechy musi mieć piłkarz, którym zainteresują się trenerzy Newcastle?

BD: – W zależności od pozycji, wyróżniamy różne cechy. Negocjacją nie podlegają natomiast wartości takie jak dyscyplina, ciężka praca, uczciwość, pokora oraz szacunek. Bez tych cech żaden piłkarz w naszej akademii nie ma czego szukać.

W rocznikach U13-U15, których pracę koordynuje trener Harrison, następuje moment przejścia do piłki jedenastoosobowej, na pełnowymiarowe boiska. Jak się to u was odbywa?

SH: – Wygląda to tak, że w kategoriach U9 i U10 rywalizujemy w siódemkach, na boisku 60×40 jardów (1 jard = 0,91 metra – przyp. red.), następnie w U11 w dziewiątkach – plac gry to 70×40 jardów. W U12 gramy w dziewiątkach i jedenastkach, na jednym boisku – 80×50 jardów, co pozwala na stopniowe wprowadzenie do piłki dorosłej. Później wielkość boisk zwiększa się – w U13 i U14 jest to 90×50 jardów, a od U15 100×50 jardów.

BD: – To powoduje, że zawodnicy do większej piłki wprowadzani są stopniowo.

A na co w kategoriach U13, U14 i U15 zwracacie szczególną uwagę w Newcastle?

SH: – W Newcastle w zakresie analizy wideo, treningu siły czy wytrzymałości stosujemy podejście wielowymiarowe. Nasze sesje treningowe łączą wszystkie cztery elementy – techniczno/taktyczne, fizyczne, społeczne i psychologiczne. W naszym programie nauczania wyróżniamy tematy takie jak rozgrywanie od tyłu czy gra na trzeciego.

BD: – Nadal duży nacisk kładziemy też na indywidualny rozwój techniczny, zaczynając wprowadzać taktyczne koncepty.

Do czego te koncepty się odnoszą?

BD: – Wszystkie elementy taktyczne, których uczymy, są związane ze stylem akademii.

SH: – Mamy swój program techniczny, a także program nauczania. Ten drugi pomaga naszym graczom uczyć się i rozwijać rozumienie gry: bronienia, rozgrywania od tyłu, gry na trzeciego, kontratakowania, finalizacji w tercji najbliższej bramce przeciwnika oraz systemów gry.

Kiedy zaczynacie pracować nad taktyką zespołową?

SH: – Siejemy ziarno już wśród graczy U9-U11, a nasionkom pomagamy rozwijać się i wzrastać. Nasz styl to mieszanka pytań i odpowiedzi, prowadzimy piłkarzy do ukierunkowanego odkrywania. W młodszym wieku pytań i odpowiedzi jest więcej. W miarę rozwoju graczy, styl coachingu zaczyna bardziej opierać się na poleceniach i komendach trenerów, które są konieczne, by wspomóc proces treningu.

Czy uczycie gry w piłkę tylko poprzez grę, czy istnieje możliwość nauczania w formach ścisłych / wyizolowanych?

BD: – Staramy się utrzymać nasze zajęcia w zgodzie z prawdziwą grą. Na tyle, na ile jest to możliwe.

SH: – Ale nie mamy jednego stylu. Trenujemy bez przeciwnika i z nim, ponieważ w obu tych formach widzimy wartość. W młodszym wieku pracujemy więcej w grach, a kilka wyizolowanych ćwiczeń wykonujemy, by pomóc jednostkom. Zawsze nasze zajęcia projektować będziemy jednak tak, by były spójne z naszą filozofią i wspierały rozwój naszych podopiecznych.

Rozmawiał PRZEMYSŁAW MAMCZAK

Fot. Fundacja Mali Mistrzowie