Weszło Junior

45 minut, które rozstrzygnęły mecz

Mistrzostwa Europy do lat 17 już za nami! W rozgrywanej w Irlandii imprezie zwyciężyła reprezentacja Holandii, która w finale pokonała 4:2 Włochów. Tym samym, “Oranje” powtórzyli sukces z lat 2011-2012, gdy również udało się im obronić tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu w kategorii U-17.

Rozgrywany w Irlandii turniej rozpoczął się 3 maja, a do rywalizacji przystąpiło szesnaście najlepszych drużyn kontynentu. Niestety, w tym gronie nie znalazło się miejsce dla Polaków. Tytułu z zeszłego roku broniła reprezentacja Holandii, która w finale okazała się lepsza od Włoch.

W tym roku skład finału był dokładnie taki sam! Obrońcy tytułu, żeby znaleźć się w meczu finałowym, musieli pokonać w półfinale Hiszpanów. Na prowadzenie wyszli dopiero w 89. minucie meczu, a jak się później okazało, bramka zdobyta przez Mohameda Taabouniego wystarczyła, żeby znaleźć się w starciu o puchar.

Droga “Sqaudra Azurra” do finału było zdecydowanie bardziej wyboista. W ćwierćfinale spotkali się z Portugalią, którą z problemami pokonali 1:0. W półfinale czekała na nich za to reprezentacja Francja, która fazę wcześniej rozprawiła się z Czechami aż 6:1. Największą bronią “Trójkolorowych” był Adil Aouchiche – król strzelców całego turnieju.

Przed meczem, to Francja była stawiana w roli faworyta. W pierwszej połowie dominowali, tworzyli sobie więcej sytuacji strzeleckich, co przyniosło efekty w 41. minucie, gdy gola zdobył Enzo Millot. Włosi nie podłamali się i jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać. W drugiej odsłonie gry zaczęli grać coraz odważniej, a na dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem arbitra, udało im się zdobyć zwycięskiego gola.

W finale podopieczni Carmine Nunziata znów musieli się pogodzić z rolą drużyny słabszej na papierze. Tym razem jednak nie doszło do niespodzianki.

Holendrzy wyszli na to spotkanie pewni swego i chcieli rozstrzygnąć losy finału już w pierwszej połowie. W 20. minucie świetną robotę w polu karnym wykonał Taabouni, odegrał do lepiej ustawionego partnera, ten uderzył na bramkę, ze strzałem poradził sobie Molla, ale przy dobitce Hansena nie miał już nic do powiedzenia.

Podopieczni Petera van der Vreena poszli za ciosem i kilka chwil później podwyższyli prowadzenie. Obrońcy Włoch zamieszali się w defensywie, a faulem swoją drużyną musiał ratować Panada. Rzut wolny z okolic 25 metra, Hoever uderza w słupek, piłka odbija się szczęśliwie pod nogi Bannisa, a ten podwyższył prowadzenie.

Jeszcze przed końcem pierwszej połowy Holendrzy zapewnili sobie zwycięstwo w finale. Mierzonym strzałem z daleka popisał się Maatsen i wyprowadził swoją drużynę na trój bramkowe prowadzenie.

Szkoleniowiec Włochów postawił wszystko na jedną kartę i już na początku drugiej połowy dokonał trzech zmian. Holandia rozpoczęła drugą odsłonę gry lekko rozkojarzona, a za karę stracili bramkę. Pięknym strzałem z półobrotu popisał się Lorenzo Colombo z AC Milanu i dał wiarę w powrót do meczu swojej drużynie.

W 69. minucie gry na boisku pojawił się Naci Unuvar, a minutę później wpisał się na listę strzelców. Reprezentacja Włoch coraz częściej pojawiała się przed polem karnym Holendrów, ale to zawodnik Ajaxu zdobył czwartą już bramkę dla swojego zespołu w tym meczu. Sam gol był dosyć szczęśliwy, ponieważ piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i zmyliła bramkarza.

Graczy z Półwyspu Apenińskiego było stać na jeszcze jeden zryw. Znów w roli głównej wystąpił Lorenzo Colombo i znów popisał się świetnym uderzeniem. Błąd bramkarza “Oranje” i po raz kolejny 17-latek ładnie przymierzył z dystansu.

Więcej bramek w tym meczu już nie padło i Holandia, podobnie, jak przed rokiem zdobyła tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu do lat siedemnastu.

Fot. UEFA.com