Reportaże

Obroniły Puchar Tymbarku i ponownie zabrały go do Łodzi – UKS SMS Łódź

Dziewczynki z UKS SMS-u Łódź w kategorii U-12 jechały do Warszawy z łatką obrończyń tytułu. W zeszłym roku ich starsze koleżanki sięgnęły po Puchar Tymbarku i tegoroczny zespół musiał zmierzyć się z tą presją. Podopieczne Sebastiana Papisa wytrzymały to ciśnienie i zwyciężyły w XIX edycji Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”. Kategoria dziewczynek do lat 12 była w tym roku wyjątkowo mocno obsadzona, co dodatkowo podkreśla wartość ponownego sukcesu zespołu z Łodzi. 

UKS SMS Łódź to topowa w Polsce akademia specjalizująca się w szkoleniu dziewczynek. Na swoim koncie mają sporo sukcesów i w XIX edycji Turnieju”Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” SMS Łódź przystępował do Finałów Wojewódzkich w Łodzi jako murowany faworyt w tym regionie. Ten faworyt zdecydowanie nie zawiódł i wyważając drzwi z futryną zwyciężył w województwie łódzkim. Wynik 9:0 w finale dla łodzianek nie pozostawiał złudzeń. Dominatorki w województwie, które z dumą jechały ponownie do Warszawy w roli głównego kandydata do zwycięstwa w Pucharze Tymbarku.

Na Finale Ogólnopolskim rozgrywanym na boiskach Legii i Agrykoli dziewczynki z UKS SMS Łódź przeszły fazę grupową jak burza. Pierwszy mecz łodzianki zwyciężyły 9:1 z AS Stomil Olsztyn, drugi 3:0 z MUKS PS Kostrzyn nad Odrą i trzeci wygrany 5:1 z AKF Wisła Brzeźnica z małopolski, dał awans do play-offów z pierwszego miejsca. W kategorii U-12 dziewczynek mieliśmy kilku mocnych faworytów w poszczególnych regionach. Sprint Katowice, Lech Poznań Football Academy, UKS Tęcza Bydgoszcz czy Beniaminek Krosno to firmy, które w XIX wysoko rozbijały po drodze inne drużyny. Następnego dnia było pewne, że w poszczególnych meczach o awansie zadecyduje dyspozycja dnia. Ekipa z Łodzi notowała bardzo dobre wyniki, mimo że przyjechała do Warszawy bez… bramkarki!

– Naszym minusem w tym roku było to, że pojechaliśmy na turniej bez bramkarki. Wymieniałem zawodniczki z pola na bramce i jedna z nich broniła świetnie. Ale śmialiśmy się, bo więcej broniła nogami niż rękami – mówi Sebastian Papis, pierwszy trener dziewczynek w kategorii U-12 SMS-u Łódź.

Drugiego dnia finałów dziewczynki z Łodzi przystąpiły do fazy pucharowej. Na pierwszy ogień przyszło im się zmierzyć z reprezentantkami województwa świętokrzyskiego. Łodzianki kontynuowały marsz z pierwszego dnia i rozbiły rywalki z Kielc 5:1. Oznaczało to, że od PGE Narodowego dzielił je tylko jeden mecz. Na ich drodze do obrony tytuły stanęły dziewczynki ze Śląska, a konkretnie ze Sprintu Katowice i był to jeden z najbardziej emocjonujących meczów XIX edycji Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”, a do tego powtórka z zeszłego roku.

– Historia lubi się powtarzać, bo dosłownie rok temu spotkaliśmy się ze Sprintem Katowice w tej samej fazie. Spore grono osób mówiło, że tamten mecz by małym finałem. Skończyło się wtedy 0:0, ale po karnych wygraliśmy 3:2 i awansowaliśmy do finału. W tym roku wszystko zaczęło się bardzo dobrze. Najpierw jedna bramka, potem druga bramka i mieliśmy jeszcze trzy niewykorzystane sytuacje sam na sam. Gdybyśmy zdobyli trzecią bramkę, to nie byłoby nerwówki. Kontrolowaliśmy mecz, ale Sprint pokazał w końcówce, że potrafi odrabiać straty. Pokazali to w fazie grupowej, gdzie dziewczynki z Katowic wróciły z 4:1 na 4:4 i to w meczu z Beniaminkiem Krosno. Tu było podobnie. Sprint strzelił pierwszą bramkę, a za chwilę wyrównał. W końcówce było nieciekawie i o naszej wygranej ponownie zadecydowały karne – opowiada o kluczowym półfinałowym spotkaniu Sebastian Papis.

Rzuty karne w tym meczu także miały swoją dramaturgię. Na serię decydujących “jedenastek” do bramki weszła zawodniczka z pola – Martyna Bartczak. Trener Papis zadecydował, że ona lepiej sprawdzi się w bronieniu rzutów karnych i nie pomylił się. Pierwsza kolejka – oba zespoły trafiły. Druga kolejka – na tablicy wyników 2:2. Trzecia kolejka – Sprint nie strzelił, ale SMS też nie trafił. Zaczęła się gra do pierwszego pudła. Czwarta kolejka – ponownie dwa nietrafione karne i w piątej kolejce Natalia Głuszek wytrzymała nerwy i swoją bramką dała awans do ścisłego finału. A Martyna Bartczak obroniła dwa rzuty karne i została bohaterką spotkania półfinałowego. 

Radość po tym triumfie była niesamowita. Prezes Boniek długo musiał pocieszać bramkarkę z Katowic, bo ta zapłakana nie mogła się podnieść z boiska. Jej marzenia w rozgrywkach “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” już się nie spełnią, ale za to miały szansę spełnić się marzenia dziewczynek z Łodzi. Następnego dnia czekał na nie finał i presja na obrończyniach tytułu zaczęła rosnąć.

– Na pewno dziewczynki odczuwały przed finałem presję i wiadomo, jak dzieci się do tego odnoszą – “My wygrałyśmy w zeszłym roku, a wy?”. W dzień finału widziałem, że śniadania nie były takie, jak zawsze. Widać, że jest inne tętno. Wiem po sobie, bo jako trener też się stresowałem, bo chciałem, żeby dziewczyny wypadły jak najlepiej. Dodatkowo w finale mierzyliśmy się z Beniaminkiem Krosno. Zespołem, który regularnie występuje w kobiecych finałach Pucharu Tymbarku – mówi Sebastian Papis.

2 maja na PGE Narodowym dziewczynki z SMS-u Łódź rozgrywały swoje spotkanie jako przedostatnie. Po finałach w kategorii U-10 nastąpiła także zmiana sędziów i komentatorów spotkania. Tomasza Smokowskiego na stanowisku komentatora zmienił Mateusz Borek, który wspólnie z Niną Patalon skomentowali spotkanie finałowe pomiędzy SMS-em Łódź a Beniaminkiem Krosno. Mecz sędziowali Szymon Marciniak i Paweł Gil, a cały finał możecie obejrzeć tutaj. 

Nie minęło 10 sekund meczu finałowego, a fantastyczną akcją popisała się Natalia Sikorskiej, która przedryblowała rywalki i oddała silny strzał, pokonując bramkarkę z Krosna. Beniaminek nie odpuszczał i wyrównał w 7. minucie po pięknym strzale Julii Gałuszki.

Gdy wydawało się, że o zwycięstwie w kategorii U-12 dziewczynek zadecyduję seria rzutów karnych, to na minutę przed końcem dziewczynki z Łodzi, które dominowały w tym spotkaniu, strzeliły gola na 2:1. Do końca meczu pozostało 30 sekund, a rywalki nie zdołały już wyrównać i SMS Łódź obronił tytuł najlepszej kobiecej drużyny w Polsce w kategorii do lat 12.

– Wydawało się, że będziemy mieli większą przewagę w tym meczu finałowym, ale dziewczynki Beniaminka pokazały się z bardzo dobrej strony. Postawiły wysoko poprzeczkę i jedynie szkoda z naszej strony niewykorzystanych sytuacji w drugiej połowie. Akcji była masa, ale Beniaminek groźnie kontrował. Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu, ale druga już zdecydowanie lepsza. Bramka Natalii Sikorskiej i w końcówce niezawodnej Wiki Malczewskiej dały nam zwycięstwo. Wika w tamtym roku została wybrana najlepszą zawodniczką, a nie została powołana na AMO. Mówiłem jej, żeby ciężko pracowała, a na pewno dostanie to powołanie. Z tego co wiem takie powołanie otrzymała. Dla nich to jest wyróżnienie i jako trener także bardzo cieszę się z tego powodu – podsumował spotkanie finałowe trener Sebastian Papis.

Po zwycięstwie przyszedł czas na zasłużone gratulacje, a telefon trenera Papisa był rozgrzany do czerwoności od telefonów i sms-ów doceniających sukces SMS-u Łódź.

– Rozgrywki „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” nie mogą równać się z żadną imprezą, szczególnie rangi kobiecej. Nawet nie wiem, czy Puchar Polski kobiet ma taką rangę, jak Puchar Tymbarku. Jak przyjechaliśmy do Łodzi, to było specjalne przywitanie z napisem „Witamy Mistrzynie!”. Wcześniej dzwonili do mnie, o której godzinie będziemy, bo nasze powitanie szykowały się dzieci i rodzice z naszej szkoły. Prezes także był i cieszył się z drugiego sukcesu z rzędu. Świetna sprawa – mówi Sebastian Papis.

Najlepszą zawodniczką Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” w kategorii U-12 dziewczynek została kapitan UKS SMS-u Łódź Natalia Sikorska, która wyróżnienie otrzymała z rąk Prezydenta RP Andrzeja Dudy i prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. Ciężko o lepsze osoby wręczające laury. Pamiątka dla Natalii na całe życie, a nagrodę otrzymała w pełni zasłużenie, pieczętując to bramką w finale. 

SMS Łódź w pełni zasłużenie obronił tytuł i triumfował w XIX edycji, zabierając Puchar Tymbarku ponownie do Łodzi. Młodsze zawodniczki z SMS-u Łódź mają się na kim wzorować, a dwa Puchary w szkolnej gablocie muszą prezentować się wspaniale. Czy młodsze koleżanki powtórzą sukces starszych dziewczynek w XX edycji? Będziemy bacznie się przyglądać. Gratulujemy!

Dawid Dobrasz

fot. Łukasz Grochala/Weronika Kuźma