Weszło Junior

Nawet 1600 dolarów miesięcznie na rękę. Szczegóły pracy trenerów w USA, są miejsca dla Polaków

Stany Zjednoczone to dla trenerów raczej egzotyczny kierunek. W ostatnim #JakUczyćFutbolu porozmawialiśmy jednak o możliwościach podjęcia szkoleniowej pracy za Oceanem. Jak rozpocząć pracę w USA? Ile na tym można zarobić?

Sławomir Cisakowski w Stanach spędził ostatnie 6 lat. Pracował w UK International Soccer, a ostatnio trenował w filii akademii angielskiego Evertonu pod Nowym Jorkiem.

– Trenerem jestem już od prawie dziesięciu lat, zaczynałem w UKS TOP Talent Wrocław, następnie pracowałem w Śląsku Wrocław, a po ukończeniu studiów i otrzymaniu licencji UEFA A, zdecydowałem się na wyjazd za granicę w poszukiwaniu kolejnych wyzwań. Tak trafiłem do Austrii, później do Anglii, gdzie byłem wolontariuszem w Ipswich Town Development Center i prowadziłem drużynę w Sunday League. Podczas pobytu w Anglii znalazłem ofertę pracy w USA, poszedłem na rozmowę kwalifikacyjną i się dostałem. Po kilku tygodniach wyleciałem do Los Angeles na mój pierwszy kontrakt, gdzie spędziłem pięć miesięcy – wspomina Cisakowski.

Dla UK International Soccer Cisakowski rekrutuje obecnie polskich trenerów. Co roku zgłasza się około 50 chętnych na wyjazd szkoleniowców z naszego kraju!

– To organizacja, która sprowadza trenerów głównie z Europy do pracy w Stanach Zjednoczonych. W lecie jest to głównie praca przy różnych obozach, a wiosną i jesienią trenerzy są oddelegowani do klubów, z którymi organizacja współpracuje. Tam prowadzi się drużyny i gra w rozgrywkach. Mówimy raczej o poziomie grassroots.

Co trzeba zrobić, by wylecieć za Ocean?

– Najpierw trzeba przejść proces rekrutacyjny i jak się już ktoś zakwalifikuje do pracy w Stanach, wtedy przeprowadzany trenerów przez cały program, tłumacząc po kolei, co trzeba zrobić. Organizacja pomaga przy zdobyciu wizy pracowniczej. Do tej pory wszyscy trenerzy, którym pomagałem wyjechać, otrzymywali wizy bez najmniejszego problemu.

Proces rekrutacyjny składa się z weryfikacji języka angielskiego oraz podstawowej wiedzy piłkarskiej. Do pracy wystarczy licencja UEFA C i nawet roczne doświadczenie w zawodzie.

Cisakowski: – Największą przeszkodą jest zazwyczaj rozmowa po angielsku. Wielu trenerów odpada po niej. Trzeba też wysłać do mnie list motywacyjny, konspekt jednostki treningowej oraz CV, oczywiście wszystko w języku angielskim. Na jakim poziomie trzeba znać ten język? To moja subiektywna ocena, ale jeżeli widzę, że trener jest w stanie przekazać choćby najprostsze informacje i wskazówki, oraz zna podstawowe słownictwo piłkarskie, mówi w miarę płynnie po angielsku, wtedy nie ma problemu.

A jakie są koszty i możliwości zarobków?

– Najpierw jest opłata administracyjna w wysokości ok. 250 funtów. W cenie wliczone jest już ubezpieczenie na cały pobyt oraz zapewniona pomoc w uzyskaniu wizy. Następnie trzeba umówić wizytę w ambasadzie, co kosztuje ok. 180 dolarów, a później zostaje tylko opłacenie sobie lotów do USA, które kosztują w okolicach 3-4 tys. złotych. Więcej kosztów trenerzy nie ponoszą, bo po przyjeździe do Stanów otrzymują przydział do jednego z regionów USA – najczęściej Los Angeles, Chicago lub Nowego Jorku – a tam zagwarantowany odbiór z lotniska, mieszkanie i wyżywienie u chętnych na to rodzin, tzw. family hosts. Każda grupa trenerów otrzymuje także samochód i karty na paliwo, zatem zarobki to w zasadzie pełne wypłaty dla trenerów.

Za trzygodzinną pracę na obozie od poniedziałku do piątku tygodniowo zarobić można około 250 dolarów. Miesięczne wypłaty wahają się zatem między 1000 a 1600 dolarów.

Więcej o pracy i życiu w USA, możliwościach kontaktu z Cisakowskim oraz kursach trenerskich i poziomie szkolenia za Oceanem posłuchać możecie w “Jak Uczyć Futbolu 046”: