Weszło Junior

Puchar Syrenki U-17: Przegrywamy po karnych z Anglią

Szkoda tego finałowego meczu. W regulaminowym czasie gry było 2:2, ale to “Synowie Albionu” okazali się lepsi w serii jedenastek i zwyciężyli tegoroczną edycję Pucharu Syrenki.

Pucharu Syrenki rozgrywany jest od 1986 roku, ale w obecnej formie funkcjonuje od osiemnastu lat. Wcześniej był to turniej skierowany do 15-latków, a od 2001 roku niezmiennie grają w nim 17-letni zawodnicy.

Tegoroczną edycją rozegrano w dniach 6-10 września na boiskach w Ząbkach, Sulejówku oraz Warszawie. Polacy zmagania rozpoczęli od meczu z Gruzją. Goście szybko wyszli na prowadzenie, a następnie cofnęli się do defensywy, żeby bronić wyniku.

Podopiecznym Marcina Dorny udało się sforsować obronę rywala dopiero w 70. minucie za sprawą Radosława Cielemęckiego. Przez dłuższy czas pachniało w tym meczu remisem i rzutami karnymi, ale w samej końcówce zwycięstwo “Biało-Czerwonym” zapewnił Szymon Włodarczyk, który ostatecznie został królem strzelców całego turnieju.

Drugi mecz ze Szwajcarią wyglądał już o niebo lepiej. To Polacy byli stroną przeważającą, chociaż pierwsi stracili bramkę. Z bardzo dobrej strony pokazali się Kacper Kozłowski oraz wspomniany już wcześniej Włodarczyk. Ozdobą tego spotkania była bramka Ariela Mosóra, który popisał się efektownym wolejem. Wygrana 4:1 przypieczętowała awans Polaków do wtorkowego finału.

Tam na nich czekali reprezentanci Anglii, obrońcy tytułu z ubiegłego roku. Spotkanie źle rozpoczęło się dla gospodarzy. Już w czwartej minucie sfaulowany w polu karnym został Harvey Elliott, a sam poszkodowany chwilę później skutecznie uderzył z linii jedenastego metra. Nie minęło jeszcze dziesięć minut od pierwszego gwizdka, a Anglicy prowadzili już 2:0. Tym razem składną akcję wykorzystał Jamal Masiala.

Wydawało się, że w tym meczu dojdzie do pogromu, podobnie, jak w zeszłorocznym finale, gdy Anglicy zdobyli aż sześć bramek. Co ważne, Polacy szybko otrząsnęli się po tych ciosach i jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać. Bardzo dobrą wymianę podań przeprowadzili Patryk Kusztal z Radosławem Cielemęckim, a ten drugi wpisał się na listę strzelców.

Przy drugiej akcji bramkowej przeszliśmy z piekła do nieba. Anglicy z łatwością poradzili sobie z naszą obroną, ale wtedy świetnie spisał się Krzysztof Bąkowski, który powstrzymał swoją drużynę przed stratą gola. Z tej akcji wywiązał się kontratak dla Polaków, dobrze na prawym skrzydle zachowali się Kozłowski i Cielemęcki, dośrodkowaną piłkę zgrał Aleksander Buksa, a pomocnik Pogoni Szczecin zdobył bramkę na 2:2.

Druga połowa dalej przebiegała pod dyktando Anglików, ale nie umieli oni wykorzystać swojej przewagi. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry swojej szansy z rzutu wolnego szukał jeszcze Mateusz Łęgowski, ale trafił prosto w mur, więc czekały nas rzuty karne. W tych świetnie dysponowany był Coniah Boyce-Clarke, który obronił próby Dominika Wasilewskiego i Marcela Żurka, dzięki czemu w Pucharze Syrenki ostatecznie triumfowali, po raz drugi z rzędu, Anglicy.

Skład Polaków: Bąkowski – Tomal (90. Hoyo-Kowalski), Balcewicz, Mosór, Malec (69. Kwiatkowski) – Łęgowski, Kisiel (90. Gogół) – Cielemęcki (82. Żurek), Kozłowski (82. Wasilewski), Kusztal (69. Smorgol) – Buksa (46. Włodarczyk).

Nagrody indywidualne:

Król strzelców turnieju: Szymon Włodarczyk
Bramkarz turnieju: Coniah Boyce-Clarke
MVP turnieju: Jude Bellingham

Klasyfikacja końcowa Pucharu Syrenki:

1. Anglia
2. Polska
3. Szwajcaria
4. Austria
5. Rumunia
6. Gruzja
7. Norwegia
8. Finlandia

Fot. Newspix