Reportaże

Oni wychowali Maradonę – Argentinos Juniors

Najlepszy zawodnik wszechczasów zadebiutował na tym stadionie 20 października 1976 roku – tabliczka z takim napisem stoi przed obiektem Argentinos Juniors. Klubu, w którym swoją przygodę z piłką zaczynał sam Diego Maradona. Dla wielu najlepszy piłkarz w historii. Juniors mogą się jednak pochwalić jeszcze kilkoma znanymi wychowankami…

Estebana Cambiasso czy Fernando Rodondo dobrze pamiętają na pewno kibice Realu Madryt. Ale nie tylko. Co jest sekretem akademii Argentinos?

– Mówią, że ludzie są świadkami przynajmniej jednego cudu w swoim życiu, ale większość nawet nie zdaje sobie z tego sprawy – napisał w swojej książce Francis Cornejo. Pewna deszczowa sobota w 1969 roku miała, jak się później okazało, ogromny wpływ na jego życie.

Cornejo był trenerem młodzieży w Argentinos Juniors, a Goyo Carrizo jednym z jego najzdolniejszych podopiecznych. Carrizo powiedział kiedyś do swojego trenera, że ma przyjaciela, który jest lepszy od niego i zapytał, czy może przyprowadzić go na jeden z treningów. – Mój cud zdarzył się w tę deszczową sobotę 1969 roku, kiedy zobaczyłem ośmioletnie dziecko. Dziecko, robiące z piłką rzeczy, których nigdy w życiu nie widziałem – czytamy dalej.

Od początku było wiadomo, że będzie wielki. A raczej “boski”, bo taki przydomek później przyjmie. “Boski Diego” nigdy nie grzeszył wzrostem, dlatego też… na początku nie chciano uwierzyć w jego wiek. Obawiano się, że jest za młody na grę w szkółce, ale Maradona na drugi dzień przyniósł papiery, które oczywiście dowiodły, że z jego wiekiem jest wszystko w porządku. Nawet nie śnił wtedy o tym, że dzisiaj stadion będzie nosił jego imię.

I tak się zaczęło.

Klub ma swoją siedzibę w La Paternal, jednej z dzielnic Buenos Aires. Nie jest łatwo szkolić młodzież, gdy w okolicy jest tyle uznanych marek (River Plate, Boca Juniors, Racing Club, Independiente, San Lorenzo, Huracan czy Velez Sarsfield), ale oni robią to z powodzeniem od 50 lat. W kraju uważa się ich za argentyński odpowiednik Ajaxu Amsterdam.

Holendrzy mogli się pochwalić przynajmniej jednym wychowankiem w składzie pierwszego zespołu od 1982 roku. Argentinos Juniors są lepsi – tę samą passę utrzymują od lipca 1979 roku. Młodzież zawsze miała w tym klubie wyjątkowe miejsce.

Niektórzy porównują szkolenie zawodników do łowienia ryb. Nie wystarczy tylko złowić swój okaz, trzeba też potrafić go przyrządzić, żeby w pełni wykorzystać połów. Podobnie jest ze szkoleniem. Nie wystarczy tylko znaleźć utalentowanego chłopaka, trzeba potrafić go wyszkolić.

Obecnie akademią zarządza Fernando Batista, który jednocześnie jest selekcjonerem reprezentacji Argentyny do lat 20. Jego brat, Sergio, jest wychowankiem Argentinos. Grał w jednej drużynie z Diego, gdy ta w 1986 roku zdobyła mistrzostwo świata. Ważnym sukcesem w jego karierze było również zdobycie złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, już w roli szkoleniowca. Miał niebywałą przyjemność grać z Maradoną i trenować Messiego.

Główne sukcesy klubu przypadają na lata 80. minionego wieku. W 1985 roku zdobyli najważniejsze dla południowoamerykańskich zespołów trofeum – Copa Libertadores.

Estadio Diego Armando Maradona

Nie byłoby tego sukcesu, gdyby nie Jose Nestor Pekerman. Fani piłki nożnej kojarzą go ze względu na posadę byłego już selekcjonera reprezentacji Kolumbii, ale w latach 1970-1974 był piłkarzem Juniors, dla których wystąpił ponad 130 razy. Jego całkiem nieźle zapowiadającą się karierę, przerwała kontuzja kolana – w wieku 29 lat musiał zakończyć swoją przygodę z piłką.

Wziął się za trenowanie juniorów i wrócił do macierzystego klubu. To on wyszkolił późniejszych triumfatorów. Pekerman z piłką młodzieżową był związany przez niemal dwie dekady.

– Argentinos są wzorem do nauki i kształtowania piłkarzy, nie tylko z technicznego punktu widzenia, ale także z ludzkiej perspektywy – powiedział BBC dyrektor akademii. Potrafili kształcić liderów. Ich wychowankiem jest także Juan Pablo Sorin, były kapitan reprezentacji Argentyny.

Zawodnicy, o których wspominaliśmy wyżej, w dużej części nie są już aktywnymi piłkarzami. Czy teraz również z ich akademii wychodzą solidni gracze? Dobrym przykładem jest Nicolas Gonzalez, którego udało się sprzedać do VfB Stuttgart za 8,5 miliona euro.

Gonzales w Argentinos spędził ponad połowę swojego życia. Nie miał problemów z zaadaptowaniem się w drugiej Bundeslidze. W tym sezonie zdobył już 6 goli i zanotował 3 asysty. Zadebiutował także w pierwszej reprezentacji Argentyny, podobnie jak Alexis Mac Allister, kolejny zdolny chłopak ze szkółki. On również przyniósł do klubowego budżetu kilka milionów euro. Jego brat, Kevin, gra w obecnie piątej drużynie ligi argentyńskiej.

Może nie produkują dzisiaj najlepszych piłkarzy na świecie, a do czołowych szkółek globu pewnie im daleko, ale w Argentynie zawsze będą szkółką szczególną. Tą, w której swoją karierę zaczynał Diego Armando Maradona.

fot. Newspix, Argentinos Juniors/Facebook, za: bbc.com, thesefootballtimes.co