Blogi i felietony

Wtorkowa rozgrzewka z Mamczakiem: nie na raz

Mam bzika na punkcie produktywności. To bez wątpienia mój konik, od wielu lat. Dzień po dniu usprawniam więc swój system, choć ten wydaje się funkcjonować naprawdę nieźle. W ostatnim czasie jednak próby sparaliżowania tego systemu podjął wirus COVID-19.

W czasach pandemii wszystko przeniosło się do sieci. Dosłownie wszystko. Nie tylko wykłady (dziś: webinary) związane ze szkoleniem piłkarskim. To samo spotkało szkolenia marketingowe, wykłady sprzedażowe, spotkania toastmasterów, grupy talentowe itd. Przykro patrzeć na to, jak wielu organizatorów wszechobecnych streamów robi to całkowicie po omacku – ta część, o której myślę, nie zadała sobie chyba pytania “co potem?”. A potem – oni będą sprzedawać szkolenia, których wartość zdewaluowali przez ostatni miesiąc. Czy klient, widząc dziś obniżone ceny, będzie w stanie pokryć za dwa miesiące nominalną wartość biletu? Rynek, który będzie potrzebował się odbudować, w niektórych przypadkach nie będzie w stanie, bo został właśnie zepsuty… – ale to tylko dygresja. Bardziej męczy mnie jednak inna sprawa.

Taka, że jeśli jakieś wydarzenia się do tej pory dublowały, to choćby były nie wiem jak wartościowe, musieliśmy wybrać. Tak było ostatnio, 7-8 marca. Poza dużym eventem znanego marketingowca-blogera, w ten weekend odbywał się także Kongres Psychologii Sportu w Warszawie oraz katowicka konferencja AP Champions. A świat zawęziłem teraz wyłącznie do swojego otoczenia i zainteresowań.

Dziś godzina transmisji LIVE jest określona, ale… materiały można oglądać z odtworzenia. Ilość treści godnych uwagi wzrosła zatem z dnia na dzień drastycznie.

Bo tu nie chodzi o to, że chcę śledzić wszystko. Ale kiedy widzę nazwiska gości webinarów Wyższej Szkoły Zarządzania i Coachingu, spotkania grupy Deductor, a ostatnio hiszpańskie entrevistas Futbol Espanol z tłumaczeniem Olka Kowalczyka, to wiem, że wszystkich tych ludzi gościłem w swoim programie i… dawali wartość.

Jedyną dziś wymówką na ich odpuszczanie jest więc brak czasu. Ale przecież nie ma takiego pojęcia jak brak czasu. To my decydujemy po prostu, na co swój czas zamierzamy przeznaczyć. Czy macie problem z tym, na co dziś przeznaczyć swój własny czas?

To już perfekcjonizm czy jeszcze FOMO?

Piotr Stokowiec pod koniec 2017 roku w Szklarskiej Porębie powiedział, że ważną umiejętnością trenera jest potrafić z czegoś zrezygnować. Tak samo jak w życiu. Rozmawialiśmy też o tym, kiedy spotkaliśmy się w studio Weszło FM.

I mówiąc szczerze, zgadzam się ze Stokowcem w stu procentach. Dziś nie tylko trener, ale każdy inny, musi potrafić rezygnować. Często ta rezygnacja jest ważniejsza od tego, za co się weźmiemy.

Tutaj przydaje się dobrze zorganizowany system. Ale jak, przy tylu bodźcach z każdej strony, system, faktycznie skuteczny, opracować?

Wiele wystąpień interesuje mnie ze względu na to, że interesuję się szkoleniem. Wiele jednak, to poczucie odpowiedzialności z mojej strony, bo przecież jeśli nie znam dobrze któregoś z prelegentów, to warto go poznać – choćby w kontekście zaproszenia go później do “Jak Uczyć Futbolu”. No ale nie da się poznać wszystkich!

A może da?

Czasem swoją pracę chcę chyba wykonywać zbyt perfekcyjnie. I pewnie nie raz na tym sporo tracę.

Na jednym z wystąpień Dawida Szwargi powiedział on, że najnowsza książka Pepa Guardioli (ta o Man City) nie warta była lektury. Bo on nie chce czytać książki dla jednego zdania, którym się zainspirował, a by takich zdań było znacznie więcej. Rozmawiałem z nim na ten temat po live’ie, no bo jak ocenić książkę przed przeczytaniem jej – po okładce? Kierować się opiniami innych?

Dawid przyznał, że kluczowa dla niego jest zasada Pareto.

Vilfredo Pareto, włoski ekonomista i socjolog, zauważył, że 20% klientów przynosi 80% przychodów. 20% posiadanych ubrań nosimy przez 80% czasu. A 20% kierowców powoduje 80% wypadków. W każdej dziedzinie naszego życia piąta część jej elementów jest po prostu ważniejsza od pozostałych. Znacznie ważniejsza. I my musimy po prostu te elementy znaleźć. 20% działań daje 80% efektu.

Jedno zdanie z kilkuset stron książki to nawet nie 20%. Jedno zdanie z ośmiogodzinnego szkolenia to nie 20%. To wymówka przed samym sobą, że warto było jechać na szkolenie. A może te 20%, według zasady Pareto, które zrobi różnicę w twoim warsztacie, to dokładne przeanalizowanie poprzedniego szkolenia i zaaplikowanie wiedzy w system zamiast luźnych notatek? – zastanawiał się Dawid.

Przeczytałem ostatnio nową książkę Guardioli i kilka zdań wynotowałem, ale generalnie – straciłem czas, bo nie wybrałem optymalnej czynności. Mogłem w tym czasie znaleźć lepszą książkę, która więcej by mi dała – dodał. – Moim zdaniem tę zasadę należy rozpatrywać również w kontekście wyboru szkolenia. Które szkolenie da 80% efektu? Nie warto cieszyć się, że usłyszałem jedno fajne zdanie, a straciłem cały dzień. Przynajmniej ja tak rozumiem te dwie teorie (bo zestawialiśmy zasadę Pareto z agregacją zysków marginalnych – przyp. red.).

Ja na wykorzystanie zasady Pareto mam swoje dwa sposoby:

1. Uwielbiam książkę “Esencjalista”. Grega McKeowna. A w niej spotkałem takie zdanie: “Jeśli nie możesz powiedzieć czemuś ZDECYDOWANIE TAK, powiedz NIE” (ang. “If you’re not saying HELL YEAH! about something, say NO”).

2. Ostatnio dojrzałem też do tego, żeby ufać tym, którzy mnie nie zawiedli. Tym, którymi się inspiruję. Blogerami, autorami, sportowcami, trenerami, dziennikarzami. Influencerami. Jeżeli osoby, których działania sam śledzę w sieci, polecają mi coś zdecydowanie, zdecydowanie warto poświęcić na to swój czas (sprawdzone!). Jeżeli natomiast te osoby odradzają to – nie jest to HELL YEAH.

Tylko na ile prosto sposoby te wdrożyć w swoje życie?

Ja walczę. Ciekaw jestem, jak wygląda to u Was? Szczególnie w ostatnim czasie? Podzielcie się swoimi sposobami w mailu!

PRZEMYSŁAW MAMCZAK

Chcesz podyskutować o szkoleniu? O najnowszym artykule? Nie zgadzasz się ze mną lub chciałbyś coś dodać? Napisz koniecznie – [email protected].