Weszło Junior

Havertz, Osimhen, Hakimi. Najzdroższe transfery lata wśród młodzieżowców

Letnie okienko transferowe to już prawie przeszłość. Umówmy się – kto miał przejść do innego klubu, ten już to zrobił i wiemy, w jakich barwach w sezonie 2020/2021 będziemy go mogli oglądać. Kto jest najdroższym młodym zawodnikiem, który zmienił drużynę? Jakie ruchy przeprowadzono na rynku młodzieżowców?

Nie ma tutaj miejsca dla piłkarzy nikomu nie znanych, bo jeżeli trafiasz do zespołu za kilkadziesiąt milionów euro, to musi coś z ciebie być. Jak więc wygląda czołówka najdroższych młodzieżowców letniego okienka transferowe?

6. Trincão (Sporting Braga -> FC Barcelona) – 31 mln euro

O 20-letnim Portugalczyku nie każdy mógł usłyszeć. Szkolił się m.in. w akademii Porto, ale seniorską karierę rozpoczął w Sportingu Braga. Młody napastnik ma już za sobą debiut w seniorskiej reprezentacji, a teraz będzie próbował podbić La Liga. Nowy kompan w ataku dla Leo Messiego? We will say, what time will tell.

5. Jonathan David (KAA Gent -> Lille) – 32 mln euro

W Kanadzie jest uznawany za największy talent po Alphonso Daviesie. Ma szczęście, że trafił do zespołu, w którym młodzież naprawdę się liczy i powinien dostawać sporo minut w Ligue 1. 20-latek zagrał już w czterech spotkaniach nowego sezonu, ale nadal czeka na swoją premierową bramkę.

4. Fábio Silva (FC Porto -> Wolverhampton) – 40 mln euro

“Wilki” zapłaciły bardziej za talent i potencjał niż już sprawdzone umiejętności, ale nie wykluczamy opcji, że transfer okaże się strzałem w dziesiątkę. Bo Silva udowadniał w młodzieżowych drużynach Porto, że w piłkę grać potrafi. Czy nastolatek może mieć problem z aklimatyzacją w nowym otoczeniu? Nie w Wolverhampton, w którym aż roi się od Portugalczyków.

3. Achraf Hakimi (Borussia Dortmund -> Inter Mediolan) – 40 mln euro

Real Madryt, Borussia Dortmund, a teraz Inter Mediolan – Marokańczyk zwiedzi trochę świata, a przy okazji pogra na najwyższym poziomie. Hakimi powinien znaleźć miejsce w wyjściowym składzie, będzie też żył w ładnym mieście. Musi grać, bo bez tego nie jest w stanie dalej się rozwijać i być może – zostać najlepszym prawym obrońcą na świecie.

2. Victor Osimhen (Lille -> Napoli) – 70 mln euro

Aurelio De Laurentiis musiał porządnie sięgnąć do kieszeni, żeby sprowadzić do siebie zdolnego Nigeryjczyka. Boimy się o jedno, że klimat Neapolu oraz wydane na niego pieniądze sprawą, że Osimhen sobie nie poradzi. Chłopak nie będzie miał na początku łatwo, więc dużo będzie zależało od jego głowy.

1. Kai Havertz (Bayer Leverkusen -> Chelsea) – 80 mln euro

Do niedawna wielka gwiazda Bayeru Leverkusen i całej ligi niemieckiej, a teraz piłkarz, który ma być ważną postacią w układance Franka Lamparda. Nikogo nie trzeba przekonywać, że ten chłopak ma talent i w jego przypadku – 80 milionów euro wcale nie jest przesadzoną kwotą. Miał już okazję zadebiutować w nowych barwach i dwa razy zaprezentował się słabo, ale to jeszcze za wcześnie, żeby wyrokować coś więcej.

***

Pandemia będzie miała wpływ na niższe kwoty transferów? Nie na Startym Kontynencie. Tutaj wszystko jest po staremu i kluby nadal zabijają się między sobą, żeby zgarnąć podpis na kontrakcie jakiegoś utalentowanego piłkarza. Tylko na dwóch najdroższych zawodników wydano ponad… 150 mln euro! Kolejna czwórka to prawie drugie tyle…

Teraz pozostało tylko czekać, jak ci piłkarze rozwiną się w nowych warunkach.

Fot. Newspix