Weszło Junior

Świetny mecz Pogoni. “Portowcy” lepsi od mistrzów Hiszpanii!

Ależ wspaniała informacja na koniec dnia. Pogoń Szczecin w swoim pierwszym spotkaniu w ramach Młodzieżowej Ligi Mistrzów pokonała na własnym boisku 3:0 Deportivo La Coruña!

– Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, jak będą wyglądały pierwsze minuty tego spotkania. Nie wiemy, jak zareagują nasi zawodnicy na obecność kibiców na stadionie. Widzimy, że są bojowo nastawieni na ten mecz. Nerwy i obawy chcą przełożyć na maksymalne zaangażowanie na boisku. Jestem dobrej myśli. Wierzę, że chłopcy się “nie spalą” podobnie jak w ostatnich pięciu meczach minionego sezonu, gdzie musieliśmy wygrywać mecz za meczem, żeby sięgnąć po mistrzostwo – mówił nam wczoraj Piotr Łęczyński, szkoleniowiec Pogoni Szczecin.

Trener “Portowców” nie zakładał jednak, że jego podopieczni będą wyglądać… aż tak dobrze! Mistrzowie Polski do lat 18 wyszli na stadion przy ul. Floriana Krygiera z dużym zaangażowaniem oraz wolą walki, co już w trzeciej minucie poskutkowało żółtą kartką dla kapitana zespołu, Dawida Rezaeiana. Gospodarze dosłownie chwilę później mogli objąć prowadzenie, ale przeszkodził im w tym bramkarz rywali, który zdołał sparować uderzenie Kacpra Łukasiaka na rzut rożny.

“Los Blanquiazules” swoją pierwszą groźną okazję stworzyli w siódmej minucie spotkania, gdy z bliskiej odległości pomylił się Mario Nejara. Pogoń Szczecin nie straciła gola, natomiast jeszcze przed upływem pierwsza kwadransa straciła… zawodnika, ponieważ boisko musiał opuścić Bartosz Krzysztofek. Na domiar złego, w pierwszej połowie ten sam los spotkał Rezaeiana.

Zarówno miejscowi, jak i przyjezdni (piłkarzom Deportivo w zdobyciu gola przeszkadzał Łukasz Łęgowski, który świetnie spisywał się między słupkami) potrafili sobie stworzyć dogodną sytuację strzelecką, jednakże to “Portowcy” pierwsi rozerwali worek z bramkami. Swoich sił próbowali Kacper Łukasiak, Mateusz Łęgowski czy Mariusz Fornalczyk. To właśnie ostatni z wymienionych zawodników w 39. minucie umieścił piłkę w siatce. Podopieczni trenera Łęczyńskiego poszli za ciosem i w doliczonym czasie gry podwyższyli prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się wprowadzony z ławki Mateusz Bąk.

Czy obraz gry uległ drastycznej zmianie po przerwie? Tempo meczu trochę się uspokoiło, ale Pogoń dalej atakowała. Triumfatorzy Centralnej Ligi Juniorów w 64. minucie byli bliscy zdobycia trzeciego gola, ale futbolówka zaplątała się między nogami Fabiana Grzelki a hiszpańskiego obrońcy i ostatecznie wyszła poza boisko. Co nie udało się 18-latkowi w tamtej akcji, udało się w… ostatniej. Młody napastnik w doliczonym czasie gry dobił przeciwnika, sprawiając, że szczecinianie są w bardzo komfortowej sytuacji przed rewanżem, do którego dojdzie 20 października.

Pogoń Szczecin 3:0 Deportivo La Coruña
(Mariusz Fornalczyk, Mateusz Bąk, Fabian Grzelka)

Skład Pogoni Szczecin: Ł. Łęgowski – Rezaeian (Fornalik), Białczyk, Magnuszewski, Freilich, Bąk, Kort, M. Łęgowski, Łukasiak, Fornalczyk (Korczakowski), Krzysztofek (Grzelka).

Fot. Newspix