Weszło Junior

Dlaczego warto wziąć udział w Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”?

W niedzielę, czyli dokładnie 31 października, kończą się zapisy do XXII edycji Turnieju. Ten tekst kierujemy przede wszystkim do tych, którzy wciąż się wahają, czy wystartować w tych rozgrywkach. Dlaczego warto wziąć udział w Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”? Oto pięć głównych powodów. 

Moglibyśmy ich wymienić więcej, ale ostatecznie zdecydowaliśmy na pięć najważniejszych. Nie ma większego turnieju dla dzieci (pod względem liczby uczestników) na Starym Kontynencie. Nie ma innego turnieju w kraju, w którym chłopcy i dziewczęta mogliby zagrać na Stadionie Narodowym. Nie ma innych podobnych inicjatyw nad Wisłą, w których zwycięzcy mogliby się spotkać z całą reprezentacją Polski. Jeżeli nasze argumenty was nie przekonują, przeczytajcie, co o Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” uważają ci, którzy mieli okazję wziąć udział w tych rozgrywkach.

Największy turniej dziecięcy na Starym Kontynencie

Ponad 2 miliony uczestników w 20-letniej historii rozgrywek. Setki tysięcy dzieciaków w każdej edycji. Przez Turniej “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” przewinęło się już dziesiątki młodzieżowych i seniorskich reprezentantów Polski, z czego siedmiu pojechało na EURO 2020. Nie można zapomnieć o tym, że te liczby stale rosną! Jest to ogromne przedsięwzięcie – opiekunowie oraz dzieciaki mogą poczuć, że biorą udział w czymś wielkim, a właściwie… największym na całym kontynencie.

– To jeden z największych turniejów dziecięcych w Europie. Trzeba ciężko pracować, żeby się przebić, ale jak już to się uda… To jest to dla tych dzieci niesamowita przygoda – uważa Janusz Piotrowski z MUKS Halny Kamienica.

– Ten Turniej już od poziomu wojewódzkiego pozwala przeżyć coś innego. Jest tak dobrze opakowany, że dzieci wychodzące tam, czują się, jakby grali w rozgrywkach olbrzymiej rangi. Turniej “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” jest ogólnopolski, ale gdy jedziesz do Warszawy, masz wrażenie, że są to mistrzostwa świata. Bo tutaj dzieją się cuda – hotele, transporty, goście honorowi. Odczułem, że jest to coś wielkiego. To była fenomenalna przygoda. To jest coś niewiarygodnego – dodaje Marek Lorenc, szkoleniowiec chłopców ze Zduńskiej Woli.

Możliwość zagrania na Stadionie Narodowym

Na Stadionie Narodowym odbyło się do tej pory łącznie sześć finałów ogólnopolskich. Mamy ogromną nadzieję, że w maju doczekamy się kolejnego, bo możliwość zagrania na obiekcie im. Kazimierza Górskiego różni te rozgrywki od pozostałych zawodów dziecięcych nad Wisłą, wszak “Narodowy” jest dostępny wyłącznie dla seniorskich reprezentantów kraju, finalistów Pucharu Polski i finalistów (chłopcy i dziewczęta w kategoriach U-10 oraz U-12) Turnieju.

– Jeżeli mam zachęcić nauczycieli, trenerów, żeby zgłosili drużyny, aby powalczyć o wyjazd do Warszawy, to mogę powiedzieć, że naprawdę warto. Bo można sprawić wielką radość dzieciakom, zwłaszcza tym z mniejszych miejscowości. Niektórzy byli pierwszy raz w Warszawie. Organizacja Turnieju jest na mega poziomie i warto tu przyjechać z drużyną i poczuć te emocje. Stadion Narodowy też robi wrażenie. Udało mi się poprowadzić zespół na tym obiekcie! Nie wiem, czy o tym marzyłem, ale to jest świetna sprawa. Do teraz, gdy przeglądam zdjęcia, czy oglądam mecz z odtworzenia, to przechodzą mi ciarki po plecach” – mówił nam Łukasz Walczak, który prowadził dziewczynki z KA 4 resPect Krobia.

– Możliwość poznania trenerów, dzieci z całej z Polski… Do tego można spotkać się z ludźmi związanymi z polską piłką, np. Jerzym Brzęczkiem czy Czesławem Michniewiczem. Jeżeli chodzi o młodych chłopaków, to perspektywa gry na Stadionie Narodowym jest największą motywacją, aby się zgłosić na Turniej i tam pojechać” – wyjaśnia Seweryn Wrzesień, opiekun UKS Volley Szczecin.

Szansa na spotkanie się z Robertem Lewandowskim i spółką

Na wielu dziecięcych turniejach pojawiają się byli lub obecni reprezentanci Polski, którzy chętnie robią sobie zdjęcia z młodymi zawodnikami, ale z całym szacunkiem, najmłodsi mogą nie pamiętać, kim był Władysław Żmuda czy Mirosław Szymkowiak. A już takiego Roberta Lewandowskiego, Wojtka Szczęsnego czy Kamila Glika znają na pewno. I mają okazję z nimi porozmawiać, bo jedną z nagród za zwycięstwo w Turnieju jest możliwość spotkania się z kadrowiczami.

– To było wyjątkowe spotkanie i świetne przeżycie. Możliwość poznania się i porozmawiania z piłkarzami to coś, co wszyscy zapamiętamy do końca życia. Dla dzieciaków to wielka motywacja do dalszej pracy – podkreślał Tomasz Nawrocki, trener zawodniczek KKS-u Katowice

Okazja, żeby zaprezentować swoje umiejętności przed trenerami młodzieżowych reprezentacji

Nie jest tajemnicą, że Turniej “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” uważnie śledzą selekcjonerzy oraz skauci młodzieżowych reprezentacji Polski, bo dla nich jest to świetna i niepowtarzalna okazja, żeby przyjrzeć się… przyszłym kadrowiczom. Historia zna liczne przypadki zawodników z mniejszych miejscowości, którzy robili na tyle dobre wrażenie, że zaraz zgłaszali się po nich przedstawiciele czołowych akademii.

– Dlaczego warto wziąć udział w tych rozgrywkach? Na pewno dla emocji, możliwości przeżycia wielkiej przygody i zachowania wspomnień na całe życie. Warto też wziąć udział w Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” z powodu możliwości promocji zawodników. Mieliśmy w zespole chłopaka, który gra dzisiaj w Lechu Poznań i cały czas powtarza, że to, co przeżył w Warszawie, było niesamowite. Nasze zwycięstwo było bardzo radosną chwilą nie tylko dla nas, ale również dla mieszkańców Koszalina. Po tym Turnieju czterech chłopaków pojechało też na Letnią Akademię Młodych Orłów, ich przygody z piłką nabrały rozpędu – odpowiada Piotr Stołowski, szkoleniowiec, który wraz z rocznikiem 2006 poznał smak zwycięstwa w Turnieju.

– Cały Turniej jest świetnie zorganizowany. Samo wyjście na murawę Stadionu Narodowego, gdzie dziewczynki były wyprowadzane przez wielkie postacie polskiego futbolu – Zbigniewa Bońka, Adama Nawałkę, Dariusza Dziekanowskiego, Stefana Majewskiego, Jana Tomaszewskiego i jeszcze wielu innych, robi wrażenie. Gdy spiker zapowiadał naszą drużynę, to przechodziły ciary przez całe moje ciało – wspomina Marcin Kozłowski z UKS-u Szóstka Inowrocław. 

Rywalizacja z dziećmi z całej Polski

W Turnieju “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” biorą udział chłopcy i dziewczęta z… dosłownie całego kraju. W rozgrywkach startują równocześnie drużyny z niewielkich wiosek na Podkarpaciu, miasteczek na Pomorzu czy największych miast Polski. Nie ma limitu zgłoszeń, w zawodach może wystartować każdy zespół, który spełnia określone przez organizatorów warunki.

– Świetny Turniej, kapitalna organizacja, niesamowite przeżycie dla tych chłopaków. Sam fakt, że szesnaście najlepszych drużyn w Polsce bierze udział w tym etapie (finałach ogólnopolskich – dop. red.), dodawał dodatkowy dreszczyk emocji – tłumaczy Maciej Bielski, który w 2017 roku triumfował w kategorii U-12.

***

Jeżeli jeszcze nie zdecydowałeś się na udział w Turnieju, masz na to ostatnią szansę. Wejdź na: www.zpodworkanastadion.pl i wypełnij formularz zgłoszeniowy do XXII edycji rozgrywek. 

Fot. Łączy Nas Piłka