„Chcielibyśmy po raz trzeci wygrać grupę. Dwa razy udało nam się to w eliminacjach i to jest też nasz pierwszy cel na Malcie” – podkreśla w rozmowie z portalem „Łączy Nas Piłka” Marcin Brosz.
W poniedziałek startują Mistrzostwa Europy do lat 19, a „biało-czerwoni” rozpoczną imprezę od starcia z Portugalią. Sam fakt, że mają w ogóle taką możliwość (w turnieju weźmie udział osiem drużyn), należy rozpatrywać w kategoriach dużego sukcesu, gdyż… ostatni raz nasza reprezentacja zakwalifikowała się na europejski czempionat w tej kategorii wiekowej w 2006 roku.
Piłkarze znad Wisły w fazie grupowej zagrają z ww. Portugalią, Maltą oraz Włochami. Podopieczni Marcina Brosza mierzyli się z każdą z tych reprezentacji w ostatnich miesiącach – z zespołem z Półwyspu Iberyjskiego przegrali 0:2, z kadrą z Półwyspu Apenińskiego polegli 0:1, natomiast gospodarzy turnieju rozgromili 5:1. „Spokojnie podchodzimy do tego spotkania. Znamy tego rywala, graliśmy z nimi mecz towarzyski. To rywal jak każdy – do ogrania. Będziemy starać się kontrolować to spotkanie. W eliminacjach pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę i taki też jest nasz plan na poniedziałek. Nieważne, co będzie się działo na boisku, musimy zachować spokój i dążyć do zwycięstwa” – uważa Tomasz Pieńko.
Zawodnik Zagłębia Lubin ma rację, twierdząc, że Portugalczycy są teoretycznie do ogrania, chociaż w ostatnim czasie nikomu nie udało się ich poskromić. Ciężko też nie zgodzić się z trenerem Broszem, który zapowiada, że jego podopieczni przyjechali na tę imprezę po medale, bo wystarczą dwa udane spotkania, żeby znaleźć się w najlepszej czwórce mistrzostw Starego Kontynentu.
Prawdopodobnie „biało-czerwonym” nie uda się pokonać Portugalii i nie zdobędą medali, natomiast ponownie należy ich docenić w ogóle za awans na turniej, bo ta sztuka nie udała się m.in. Anglii (obrońcy tytułu), Francji, Holandii, Niemiec lub Belgii.
Reprezentanci Polski na Malcie będą musieli mierzyć się też z… wysokimi temperaturami, chociaż są na wyspie od tygodnia, więc mogli zdążyć trochę się do nich przyzwyczaić (o godz. 18:00 w Paoli będzie ok. 28°C), a także brakiem kilku ważnych postaci z eliminacji. Maxi Oyedele nie otrzymał od Manchesteru United zgody na udział w turnieju, a urazy zatrzymały Szczepana Muchę, Jana Żuberka, Filipa Koperskiego oraz Levisa Pitana.
Pełna lista powołanych zawodników na Mistrzostwa Europy U-19: Sławomir Abramowicz, Jakub Lewicki, Miłosz Matysik (wszyscy Jagiellonia Białystok, ale Abramowicz nie został zgłoszony do rozgrywek, tylko będzie trenował z reprezentacją), Dominik Biniek, Junior Nsangou (obaj Blackburn Rovers), Aleksander Bobek, Mateusz Kowalczyk (obaj ŁKS Łódź), Miłosz Brzozowski (Hansa Rostock), Dawid Bugaj (SPAL), Igor Drapiński (Wisła Płock), Iwo Kaczmarski (Empoli FC), Mateusz Kowalski (Parma), Antoni Kozubal (GKS Katowice), Jordan Majchrzak (AS Roma), Wiktor Matyjewicz (Hellas Werona), Tomasz Pieńko (Zagłębie Lubin), Kacper Przybyłko (Wisła Kraków), Wiktor Smoliński (KKS Kalisz), Igor Strzałek (Legia Warszawa), Kacper Urbański (Bologna FC), Oliwier Zych (Aston Villa).
Co należy zaliczyć do atutów tej kadry? Brak presji, oczywiście poza tą związaną z samym udziałem w wydarzeniu. Z dużo większymi oczekiwaniami musiała mierzyć się ostatnio reprezentacja Marcina Włodarskiego. Raz, że wymagano od nich efektywnego stylu, który pokazywali w poprzednich starciach, a dwa, że wylosowali zdecydowanie prostszą grupę, której byli faworytami.
Reprezentanci Polski do lat 19 nie są faworytami grupy A. Co więcej, nie są też faworytami do awansu do fazy pucharowej, bo tam „powinny się” znaleźć Włochy oraz Portugalia. „Biało-czerwoni” nie muszą podnieść w górę pucharu. Ważne, żeby byli zadowoleni z własnego występu, a ich gra była przyjemna dla oka, a to nie zawsze było normą w eliminacjach.
Początek spotkania z Portugalią o godz. 18:00. Transmisja w TVP Sport.
Fot. Newspix
Obserwuj @Bartek_Lodko
KOMENTARZE DODAJ KOMENTARZ