Hodgson, Probierz, podsumowanie Euro i moc warsztatów. Relacja z konferencji dla trenerów z licencjami UEFA PRO

Jak co roku, w lipcu, trenerzy z licencjami UEFA PRO spotkali się na Ogólnopolskiej Konferencji Trenerów. Tym razem w Łodzi wykładali m.in. Roy Hodgson, Adam Owen czy Michał Probierz.

Hodgson, Probierz, podsumowanie Euro i moc warsztatów. Relacja z konferencji dla trenerów z licencjami UEFA PRO

Nad czym w obszarze szkolenia pracuje PZPN? Na starcie dwudniowego wydarzenia 260 przybyłym trenerom przybliżył to Maciej Mateńko. Wiceprezes ds. szkolenia opowiedział o związkowych projektach i planach na najbliższe miesiące.

Ostatnie miesiące podsumował z kolei Probierz, który w szybkim skrócie przedstawił jak z jego perspektywy wyglądało Euro 2024. – Najistotniejszym aspektem tych trzech meczów, które graliśmy, były pojedynki 1v1. Turniej 1v1, który PZPN wprowadził, to istotny kierunek, bo jednak tego elementu nam brakowało i to wydaje się problemem globalnym. Drugi temat to gra z przeciwnikiem na plecach. Za łatwo tracimy piłkę, nie potrafimy za pomocą zwodu czy przyjęcia minąć rywala – tłumaczył selekcjoner naszej kadry

Probierz drogę do ME rozpoczął od przedstawienia swojego sztabu, zwracając uwagę jakim doświadczeniem na dużych imprezach pochwalić się mogli jego członkowie. Wszak nasza reprezentacja zaliczyła piąty kolejny awans na imprezę mistrzowską, co nie zdarzyło się jej nigdy wcześniej. – Każdy w sztabie zna swoją rolę. Spotykamy się regularnie, ustalamy kto i gdzie jedzie na obserwację. Jestem też w stałym kontakcie z większością trenerów z Ekstraklasy – przyznał.

51-letni szkoleniowiec odniósł się również do krytyki swoich podopiecznych. – Oceny, że naszym piłkarzom się nie chce, są niesłuszne. W kadrze zmienia się pokolenie i wierzę, że młodzież będzie jej siłą. Wymianę pokoleniową trzeba jednak zrobić spokojnie, nie można działać „na wariata”. 

Tradycyjnie na scenie OKT pojawił się też gość specjalny. Na poprzednich konferencjach gościli m.in. Peter Bosz czy Arrigo Sacchi. Tym razem najbardziej uznanym nazwiskiem w agendzie miał być Roy Hodgson, były selekcjoner reprezentacji Anglii czy szkoleniowiec Liverpoolu.

Hodgson opowiedział o budowaniu drużyny. „Szacunek, balans, zasady, duch drużyny, styl” – wymienił kluczowe aspekty całego procesu. Anglik przedstawił dwanaście czynników motywujących piłkarzy, bazujących jednak na motywacji wewnętrznej, niezależnych od pieniędzy: selekcja i miejsce w składzie, trener, marzenia, stymulujące środowisko, uznanie, sukces, dynamika drużyny, atmosfera, kibice, samopoczucie, wyzwanie spełnienia określonych standardów i mecze. – Nie można zapomnieć o tym, by każdego dnia zamienić kilka zdań z każdym graczem – dzielił się swoimi doświadczeniami 76-latek.

Hodgson przestrzegł też przed błędami. „Leadership” to wymagające wyzwanie, szczególnie w klubach, w których pieniądze i ego piłkarzy są ogromne. „Brak lojalności, brak decyzyjności, brak wizji, strach, arogancja, złe zachowanie, słaba komunikacja, brak wyobraźni, słaba osobowość i unikanie odpowiedzialności” – rozwijał kolejne punkty z listy, którą każdy lider powinien przeanalizować, a następnie… przepracować swoje deficyty.

Na zakończenie gość z Wysp Brytyjskich przypomniał też, że cykl życia trenera (lidera) można przyrównać do łuku. Wszystko zaczyna się od „zalotów” klubu, następnie jest miesiąc miodowy i okres sukcesu oraz stabilizacji. Później wykres jednak ugina się ku dołowi, bo pojawiają się problemy, który koniec końców prowadzą do zerwania kontraktu. – Ten wykres unosi się i opada, ale taki łuk to właśnie krzywa przywództwa, którą na swojej drodze spotka każdy trener – cytował Carlo Ancelottiego.

Treściwy wykład na zakończenie części teoretycznej zaprezentował Adam Owen, który omówił zasady swojego modelu gry, założenia mikrocyklu, a także środki treningowe, z których korzysta, a które osadził w określonym wcześniej kontekście. Z Politechniki Łódzkiej impreza na wieczór przeniosła się na stadion ŁKS-u, gdzie swoje treningi poprowadzili Kamil Socha (Unia Skierniewice) i Konrad Gerega (ŁKS II Łódź) wraz z Jakubem Dziółką. Najpierw zobaczyliśmy budowanie ataku i zajęcia skupione na wejściu w trzecią strefę, następnie budowanie niskie w strukturze 4-2-4, które szkoleniowcy drużyn z Alei Unii rozpoczęli rozgrzewką pozycyjną. To na ten element największą uwagę zwróciło najwięcej obserwujących, których wykorzystanie części wstępnej do „większych” celów w wielu przypadkach mocno zainspirowało. (Tutaj zobaczysz omówienie treningu i jego konspekt >>)

Mistrzostwa Europy były punktem wyjścia we wtorek, gdy ich taktyczny rys przedstawił Krzysztof Waloszczyk, polski analityk zatrudniony na stałe w UEFA. Prawdziwe show zaraz po nim dali natomiast Rafał Malinowski i Konrad Czapeczka, psychologowie od dłuższego czasu współpracujący ze związkiem. – Kompetencje twarde potrzebne są nam do nakreślenia planu działania, określenia ustawienia, strategii na mecz, środków treningowych. Ale bez odpowiednio rozwiniętych kompetencji miękkich, nie będziemy mieli wizji na to jak przenieść to na boisko – rozpoczął ten pierwszy.

Cztery kluczowe filary kompetencji miękkich to kompetencje menedżerskie, społeczne, mentalne i osobiste. Właśnie nad tymi ostatnimi pochylił się „Malina”.  – Inteligencja i upór to dwie z sześćdziesięciu siedmiu cech, które łączą geniuszy. A upór zbudowany jest na silniku pasji i wytrwałości – mówił.

We wtorkowym wykładzie próżno było szukać piłkarskich akcentów. Życiowe prawdy mocno jednak trafiły w gusta trenerów z najwyższego poziomu. – Warto odpowiedzieć sobie na pytanie: co dla mnie w życiu jest naprawdę ważne? Kiedyś potrzebowałem ludzi, by realizowali moje cele. Dziś potrzebuję celów, by pomagać ludziom w ich realizowaniu siebie.

Malinowski zwrócił uwagę, że trzy rzeczy, których żałujemy w życiu najbardziej, to nie podjęcie próby realizacji marzeń, praca kosztem życia rodzinnego oraz nie wyrażanie uczuć wobec bliskich. I że warto się czasem zatrzymać, by zrozumieć ile czasu nam… zostało. – Kończę jutro 50 lat. Zakładając, że dożyję średniej, czyli 75, mogę policzyć ile godzin zostało mi na tym świecie. Gdybyście wyobrazili sobie, że każda godzina to żeton i zabawili się w hazardzistów, to znając „swoją pulę” na co postawicie kolejne żetony?

Po Malinowskim o lęku przed porażką dywagował Czapeczka. „Myl się szybko„, argumentował przykładem firmy Pixar. – Mam czteroletniego syna. Uczył się chodzić i się przewracał. Gdyby dziecko w trakcie nauki chodzenia podeszło do niej jak dorosły, po kilku próbach i upadkach uznałoby: nie będę wstawał, będę pełzał.

Większości ważnych życiowych i zawodowych decyzji się obawiamy. Zmienić jednak można podejście do nieudanych prób. Bo porażka to rozdźwięk między tym czego oczekujemy i rzeczywistością. – To ty decydujesz każdego dnia czy będziesz jak motyl czy mucha – podsumował, przywołując wspomnienia z czerwcowego wypadu w Alpy.

Rolę umiejętności miękkich podkreślił w swoim wystąpieniu również Daniel Myśliwiec. – Abstrahując od naszych umiejętności twardych, najważniejsze jest to, jakimi jesteśmy ludźmi. Wierzę, że jestem tu przed wami, właśnie przez kompetencje miękkie.

Trener Widzewa Łódź zmienił się przez lata, szczególnie w kontekście zarządzania ludźmi. – Myślałem sobie, że skoro w trzeciej lidze można było wysoko się ustawić, że skoro można było zaufać młodemu zawodnikowi, to może warto zaufać innym? Chcemy grać odważnie, przez środek, wysoko, chcemy nie zrażać się błędami. O ile kiedyś tak chciałem, to dziś jestem osobą, która tego nie chce. Jestem osobą która wie, że mój sztab widzi więcej i jest w tym lepszy. Że ja mam tylko dbać, by nadany był odpowiedni kierunek. Kiedyś nie ufałem innym, dziś wiem, że muszę mieć czystą intencję i czystą emocję, by móc zaufać ludziom. Zarządzanie zaczyna się od zaufania, a zaufaniem można zarządzać.

To czas, gdy możemy wymieniać się doświadczeniami – podsumował intensywne dwa dni w Łodzi Paweł Grycmann. – Naszą rolą jest dać inspirację, stąd duże nazwiska w agendzie, ale z drugiej strony: chcieliśmy dać sporo czasu na networking. Pierwszy raz w historii zrobiliśmy tyle przerw kawowych, po każdym bloku wykładów było przynajmniej pół godziny przerwy. Networking to nowoczesny wymiar edukacji. Trenerzy spotykają się, rozmawiają i rozwijają różne tematy. Jestem bardzo zadowolony z minionych dwóch dni. Chcielibyśmy, by uczestnikom OKT towarzyszyła refleksja, by zastanowili się czy tego, co robią, nie można zrobić inaczej. Budujmy różne perspektywy patrzenia na ten sam temat – mówił dyrektor Szkoły Trenerów PZPN, który pokazał podczas swojego wykładu jak przez lata zmienił się proces edukacji trenerów. Że dziś nie ma dobrych i złych odpowiedzi, a każdy ma swoją perspektywę. To właśnie dlatego formuła OKT uległa zmianie i od roku również realizowana jest część warsztatowa.

Trenerzy najpierw proponowali tematy, które mogłyby być przewodnią ich myślą, następnie wybierali najlepsze i już w Łodzi zapisywali się do określonych sal. – Większość trenerów z licencjami UEFA PRO nie doświadczyła wcześniej tego typu warsztatów. Słyszałem głosy, gdy któryś trener stwierdził, że „zapisuje się na warsztaty do trenera Łopatko”. Ale trener Łopatko w sali jest wyłącznie moderatorem. On organizuje środowisko, ale nie daje swojego wkładu. Budujemy świadomość, że jeśli jako trener zbudujesz warsztat, możesz wydobyć sporo od zawodników. Nie chcemy dawać więc samej treści, a również metody organizacjiSzukamy jeszcze efektywniejszej drogi przekazywania wiedzy, bo wykład jest formą najmniej angażującą drugą stronę. Być może w kolejnym roku pójdziemy jeszcze krok dalej? – zakończył Grycmann.

Transmisja z wydarzenia prowadzona była na żywo, jednak fragmenty analizowanych meczów przez youtubowe algorytmy, pomimo edukacyjnego charakteru ich prezentacji, rozpoznane zostały jako naruszenie praw autorskich. Materiałów spodziewać możemy się zapewne za jakiś czas – na trenerskiej platformie e-learningowej.

Z ŁODZI – PRZEMYSŁAW MAMCZAK