MŚ U-17 kobiet: Debiut, po którym można mieć niedosyt

Reprezentacja Polski zremisowała 0:0 z Japonią na inaugurację fazy grupowej mistrzostw świata do lat 17 kobiet. To zawodniczki znad Wisły były w tym starciu stroną przeważającą.

MŚ U-17 kobiet: Debiut, po którym można mieć niedosyt

Kadra Marcina Kasprowicza wywalczyła awans na mundial w trakcie majowych mistrzostw Starego Kontynentu, wygrywając w meczu o brąz z Francją. Poza Japonią, Polki na turnieju na Dominikanie zmierzą się także z Brazylią oraz Zambią.

„Biało-czerwone” rozpoczęły zmagania od meczu z teoretycznie najbardziej wymagającą drużyną. – Japonki są zwinne i szybko operują piłką, grają kombinacyjnie i tworzą dużo sytuacji bramkowych. W defensywie natomiast są zespołem skonsolidowanym, który ma wiele atutów – zwrócił uwagę w rozmowie z „Łączy Nas Piłka” selekcjoner kadry kobiet.

Czwartkową batalię, która rozpoczęła się o godz. 16:00 czasu lokalnego (oba zespoły więc musiały zmagać się z wysoką temperaturą), lepiej rozpoczęły reprezentantki Polski. Szczególnie aktywna była Julia Ostrowska, lecz to Oliwia Związek w pierwszej połowie dwukrotnie mogła wpisać się na listę strzelczyń.

Piłkarka Czarnych Sosnowiec w 36. minucie oddała strzał, po którym futbolówka niestety nie przekroczyła linii bramkowej, co było sprawdzane na VAR-ze, natomiast kilka minut później zmarnowała bardzo dobrą okazję, gdy z kilku metrów nie trafiła w bramkę.

Jeśli chodzi o Japonię, był to zespół, z którym absolutnie można było wygrać na inaugurację fazy grupowej młodzieżowych mistrzostw świata, aczkolwiek zawodniczki z „Kraju Kwitnącej Wiśni” również kilkukrotnie postraszyły stojącą między słupkami Julię Woźniak. Raz naszą reprezentację uratowała Iga Witkowska, za to w samej końcówce świetnie spisywała się bramkarka.

Po czwartkowym starciu można mieć niedosyt, bo podopieczne Marcina Kasprowicza mogły mieć teraz dwa punkty więcej i wykonać duży krok w stronę awansu do fazy pucharowej. Szkoda, że od pierwszej minuty nie mogła zagrać Weronika Araśniewicz, która w ostatnich dniach zmagała się z kontuzją, więc na placu gry zameldowała się na ostatnie pół godziny.

Kolejny mecz Polek odbędzie się w poniedziałek o godz. 1:00 w nocy czasu europejskiego. Przeciwnikiem „biało-czerwonych” będzie Zambia.

Polska 0:0 Japonia

Skład Polek: Julia Woźniak, Iga Witkowska, Oliwia Łapińska, Magda Piekarska, Maja Zielińska (Julia Przybył), Zuzanna Witek, Małgorzata Rogus (Emilia Sobierajska), Krystyna Flis, Lena Marczak (Aisha Nsangou), Oliwia Związek (Weronika Araśniewicz), Julia Ostrowska (Kinga Wyrwas)

Fot. Newspix