Rektor AWF-u: „System wychowania fizycznego w szkołach wymaga gruntownych zmian”

„System wychowania fizycznego w szkołach wymaga gruntownych zmian. Klasy 1-3 szkoły podstawowej to kluczowy okres, w którym kształtuje się nie tylko fundamentalne umiejętności ruchowe, ale również nawyki. W Polsce w tych klasach najczęściej zajęcia z WF-u prowadzą nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej. I o ile jeszcze można by usprawiedliwić tę sytuację w pierwszej klasie, gdyż pierwszy rok w szkole niesie ze sobą stres i wskazana jest adaptacja, o tyle druga i trzecia klasa to okres, w którym już absolutnie zajęcia powinny być prowadzone przez wykwalifikowanego nauczyciela WF-u” – tłumaczy w rozmowie z portalem „politykazdrowotna.com” Bartosz Molik, rektor Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie.

Rektor AWF-u: „System wychowania fizycznego w szkołach wymaga gruntownych zmian”

Dlaczego Molik uważa, że… zmniejszenie liczby godzin zajęć wychowania fizycznego byłoby dobrym rozwiązaniem? Problemem wuefistów jest brak godzin, a jeżeli pracowaliby godzinę mniej w starszych rocznikach, zyskaliby niezwykle cenny czas dla dzieciaków z młodszych klas. „Osobiście rekomendowałbym, żeby ograniczyć liczbę godzin WF-u z czterech do trzech tygodniowo w klasach 4-8 i wprowadzić obowiązek realizacji zajęć wychowania fizycznego przez nauczyciela wychowania fizycznego w 2. i 3. klasie podstawówki” – mówi.

Z uwagi na fakt, że dzieci spędzają obecnie zdecydowanie mniej czasu na świeżym powietrzu, ich poziom sprawności fizycznej drastycznie spada, a problemy z podstawowymi ćwiczeniami stają się normą. „Po pandemii wykonaliśmy badania kondycji fizycznej, podczas których przebadaliśmy grupę ponad 100 tys. dzieci. Porównaliśmy dzieci z roku 2021 do tych z roku 2010. Okazało się, że dzieci w 2021 roku ważą kilka kilogramów więcej niż ich rówieśnicy w 2010 roku. Młodzież w 2021 r. była nieco słabsza w większości testów sprawnościowych. Alarmujące było jednak to, że ich wydolność fizyczna spadła aż o… kilkanaście procent. Oznacza to, że obecnie dzieci są słabsze o ok. 15% od tych z 2010 roku, ale aż o 30% od swoich rówieśników z końca lat 80. To już jest sytuacja alarmująca, wymagająca podjęcia natychmiastowych działań – podkreśla rektor warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego.

Fot. Akademia Piłkarska Kicker/Facebook