Siemieniec: „Jeżeli chcesz zrozumieć asystenta, to… warto wcześniej być asystentem”

Adrian Siemieniec w „Foot Trucku” stwierdził, że asystenci powinni utrzymywać dobre relacje z zawodnikami, żeby łatwiej egzekwować od nich pewne rzeczy.

Siemieniec: „Jeżeli chcesz zrozumieć asystenta, to… warto wcześniej być asystentem”

Trener „Dumy Podlasia” w przeszłości był m.in. asystentem Dietmara Brehmera i Ireneusza Mamrota, następnie samodzielnie prowadził drugą drużynę Jagiellonii Białystok, a w kwietniu zeszłego roku nominowano go na szkoleniowca pierwszego zespołu.

– Mam wrażenie, że dobre relacje z piłkarzami z pozycji asystenta paradoksalnie ułatwiają egzekwowanie pewnych rzeczy, bo łatwiej jest mi zwrócić uwagę osobie, z którą mam koleżeńskie relacje, a trudniej zdyscyplinować człowieka, z którym ani nie jestem w bardzo dobrych relacjach, ani nie jestem jego przełożonym, więc nie traktuje mnie z pozycji szefa. Jak zbudujesz z zawodnikami odpowiednią, zdrową relację, to łatwiej powiedzieć coś, co jest nieprzyjemne – uważa Siemieniec.

Szkoleniowiec z Czeladzi twierdzi, że żeby skutecznie zarządzać ludźmi, trzeba mieć co najmniej podstawową wiedzę na temat ich zawodu i codziennych obowiązków. – Jeżeli chcesz zrozumieć asystenta, to… warto wcześniej być asystentem. Mówi się, że dobry szef kuchni sam powinien wcześniej pracować na zmywaku. Nie byłem ani fizjoterapeutą, ani dietetykiem, ale przynajmniej taką ogólną wiedzę wynikającą raz, że z kompetencji, które nabywasz, a dwa z doświadczenia, musisz mieć, żeby dobrze zarządzać ludźmi – powiedział Adrian Siemieniec.

Fot. FotoPyk