Długo żartowano ze słów Gary’ego Linekera, który kiedyś powiedział, że w piłce nożnej 22 mężczyzn biega za futbolówką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy. W ostatnich tygodniach należałoby zamienić naszych zachodnich sąsiadów na Hiszpanię, którzy znów okazali się najlepsi.
W dniach 15-28 lipca w Irlandii Północnej odbyły się mistrzostwa Europy do lat 19 mężczyzn. W turnieju finałowym, w którym wzięło udział osiem drużyn, nie zobaczyliśmy reprezentacji Polski, bo ta odpadła w pierwszej rundzie eliminacyjnej.
„La Furia Roja” w fazie grupowej trafiła na: Danię, Turcję oraz Francję. Pierwszy mecz wygrała 2:1, a następnie zanotowała dwa remisy – 1:1 z Turcją oraz 2:2 z Francją.
Kadra z Półwyspu Iberyjskiego w 1/2 finału zmierzyła się z Włochami, a więc obrońcami mistrzowskiego tytułu sprzed roku. Z racji, że regulaminowy czas gry nie wyłonił zwycięzcy tej rywalizacji, potrzebna była dogrywka.
Dokładnie w 100. minucie jedyną, a zarazem decydującą bramkę zdobył Pol Fortuny z Realu Madryt, dając Hiszpanom pierwszy awans do finału mistrzostw Europy w tej kategorii wiekowej od 2019 roku.
Niedzielny finał na stadionie w Belfaście był „powtórką” meczu fazy grupowej, ponieważ Hiszpania ponownie mogła zagrać z Francją. Trafienia Ikera Bravo z 41. oraz Assane Diao z 69. minuty dały podopiecznym José Lany triumf w tych rozgrywkach.
🇪🇸 What a summer for Spain!
🏆 #EURO2024
🏆 #U19WEURO
🏆 #U19EURO pic.twitter.com/oyf0w8cDy3— UEFA (@UEFA) July 28, 2024
Najpierw tytuł seniorskiej reprezentacji, następnie mistrzostwo do lat 19 kobiet, a teraz triumf mężczyzn. We wszystkich europejskich krajach gra się w piłkę nożną, ale najlepiej grają w nią w Hiszpanii.
Hiszpania 2:0 Francja
(Bravo, Diao)
Fot. UEFA.com
KOMENTARZE DODAJ KOMENTARZ