Stolarski: „Nie chcę, żeby awans do Ekstraklasy to był mój największy sukces”

Trener Mateusz Stolarski uważa, że zawodnicy mogą przyjmować dużą ilość informacji, jeśli widzą, że działania sztabu szkoleniowego są skuteczne na boisku.

Stolarski: „Nie chcę, żeby awans do Ekstraklasy to był mój największy sukces”

Stolarski dołączył do Motoru Lublin we wrześniu 2022 roku, zostając asystentem Gonçalo Feio. Gdy Portugalczyk w marcu bieżącego roku zdecydował się na odejście z klubu, a następnie objął Legię Warszawa, stery na Lubelszczyźnie przejął 31-latek, notując z Motorem awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.

– Nie ma co się oszukiwać, docenienie kibiców czuć na każdym kroku. Nie chcę, żeby zabrzmiało to źle, ale nie chcę, żeby awans do Ekstraklasy był moim największym sukcesem. Chcę spróbować zrobić coś więcej – mówi Mateusz Stolarski w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.

Szkoleniowiec „Motorowców” zdradził, że bardzo rzadko ogląda zagraniczną piłkę. – Czasem obejrzę jakiś mecz, ale bardzo rzadko. Nie pamiętam, kiedy ostatnio oglądałem mecz jakiejś europejskiej drużyny. Jeśli już oglądam, to albo nasze spotkania, albo najbliższego rywala – tłumaczy 31-latek.

Były trener m.in. Akademii Wisły Kraków czy Akademii Stali Rzeszów wypowiedział się również na temat edukowania swoich piłkarzy. – To jest mit, że zawodnicy nie mogą przyjmować dużej ilości informacji. Nie wierzę w coś takiego. Piłkarze muszą widzieć, że te rzeczy, które są proponowane przez sztab, przynoszą efekty. Jeśli przynoszą efekty, piłkarze sami przychodzą i zaczynają dopytywać – zwraca uwagę Stolarski.

Fot. Newspix