Weszło Junior

Przez Zagłębie do Liverpoolu czy Arsenalu? Lubińska szkoła bramkarzy

Nowy etap szkolenia bramkarzy Zagłębiu Lubin trwa od ponad dwóch lat. W tym czasie zmieniło się tam bardzo wiele, a osobą, która rozpoczęła pracę nad projektem, był Izaak Stachowicz. Aktualnie trenera nie ma już w klubie, ale zasiane przez niego ziarno przynosi efekty, z których Zagłębie może być zadowolone. 

Aktualnie koordynatorem trenerów bramkarzy jest Tomasz Król, który z Zagłębiem współpracuje od półtora roku. Opowiedział nam o tym, jak prosperuje akademia i jakie ma cele na przyszłość. Na pytanie o pomysłodawcę projektu odpowiedział jednoznacznie:

 – Głównym pomysłodawcą był Dyrektor Akademii Krzysztof Paluszek. Zauważył on, że kilka akademii zaczęło odstawać poziomem i zdecydował się na rozwój w tym kierunku. Zorganizował casting na koordynatora. Zgłosiło się kilku trenerów, z których wybrano Izaaka Stachowicza. Od początku zaczął działać intensywnie i przedstawił spójny plan oraz wizje działania.

Celem, jaki Zagłębie chce osiągnąć, to wyszkolenie jak największej ilości bramkarzy, którzy będą przygotowani do piłki seniorskiej, a w przyszłości zasilą pierwszą drużynę z Lubina. Nie jest to tajemnicą, że klub chciałby także wydać na świat bramkarzy klasy światowej, którzy przebiją się w zachodnich klubach – Mamy zawodników, którymi interesują się kluby z europejskiej czołówki. Są to Kacper Bieszczad, czy Olivier Zych, którym interesują się między innymi takie kluby jak Liverpool czy Arsenal, ale ze względu na wiek (nie skończył 16 lat) zostanie jeszcze w Lubinie. – dodał również – Nie chcemy pozbywać się wszystkich zawodników. Znaleźliśmy bramkarzy z dużym talentem, których chcemy rozwijać, a wiedząc jakie mamy warunki (co sprawdziliśmy w ramach Ligi od Kuźni: link) i plan szkoleniowy jesteśmy w stanie wycisnąć z nich cały potencjał.

Plan na rozwój jest dosyć klarowny. Duża ilość treningów bramkarskich, zindywidualizowane treningi na siłowni, wnikliwa analiza meczów i treningi taktyczne. To zagadnienia, na których skupia się kadra trenerska Zagłębia.

Treningów stricte bramkarskich jest 7 w tygodniu. Do tego dochodzą również te z drużyną, jednak przed nimi również zabieramy bramkarzy, na co najmniej 45 minut, a dopiero potem dołączają do reszty drużyny. Ich obecność z zespołem również jest ważna, gdyż dzięki temu mogą zrozumieć zagadnienia taktyczne, nad którymi pracuje cała drużyna.

Od początku istnienia projektu nakładane są na niego poprawki, gdyż niektóre aspekty nie spełniały ich początkowych założeń. – Ciągle udoskonalamy plany treningowe. Coraz bardziej personalizujemy treningi, aby każdy z zawodników mógł rozwijać się jak najszybciej i najlepiej jak to możliwe. Jesteśmy świadomi tego, że każdy bramkarz jest tak dobry, jak jego najsłabsze ogniwo, więc rozwijamy zawodników na każdej płaszczyźnie. Pracujemy nie tylko nad taktyką oraz techniką, ale też nad stroną mentalną oraz społeczną, które są równie ważne – zaznacza Tomasz Król.

Wsparciem dla całego przedsięwzięcia jest również główny trener bramkarzy Zagłębia Grzegorz Szamotulski, który z chęcią zaprasza bramkarzy z akademii na treningi. Najlepszym przykładem jest systematycznie uczęszczający na zajęcia pierwszej drużyny Kacper Bieszczad, który w ostatnim meczu ligowym usiadł na ławce rezerwowych w meczu z Legią Warszawa.

Dużą rolę w rozwoju młodych bramkarzy ma wcześniej wspomniana analiza meczu oraz trening taktyczny. W Lubinie tak dobrze zakorzenili idee analizy meczów, że chłopcy chętnie przychodzą i oglądają swoje występy. Są świadomi, że patrząc na siebie i swoje błędy, będą w stanie rozwinąć się szybciej. Przykładem takiego zachowania jest Kacper Bieszczad, który po jednym z meczów podszedł do trenera Króla, pokazując wycięty fragment meczu z udaną interwencją. Udana była między innymi dzięki temu, że wcześniej ćwiczyli oraz analizowali ją przez kilka dni. – Cieszę się, że są tego efekty, ale bardziej cieszy mnie to, że chłopcy są bardzo świadomi i analizują wszystkie zachowania na treningach i meczach. – spuentował trener.

Czy analizujecie szczególnie grę jakiegoś szczególnego bramkarza i pokazujecie ją swoim podopiecznym?

Oczywiście, ale nie mamy jakiegoś wytypowanego zawodnika. Bardzo często oglądamy mecze wraz z Jackiem Moskwą pod kątem gry bramkarza i wycinamy wtedy zagrania, które najbardziej nas interesują. Jak już je znajdziemy, to wstawiamy je na naszą grupę na facebook, a najlepszych zapraszamy do siebie, aby lepiej wytłumaczyć im szczegóły.

W Lubinie zdecydowano, aby bramkarzy na poszczególne mecze wybierał koordynator trenerów bramkarzy. Konsultuje się on oczywiście z trenerem głównym, lecz ostateczna decyzja zawsze należy po stronie koordynatora, w tym przypadku do Tomasza Króla. – W czwartek lub w piątek wysyłam informację, jaką decyzję podjąłem. Ostateczne zdanie zależy od nas z tego względu, że mamy zwyczajnie większe rozeznanie kto, w jakiej jest aktualnie dyspozycji. Spędzamy z nimi dużo więcej czasu i tak naprawdę staramy się rotować chłopakami tak, żeby każdy z nich miał rozegraną podobną liczbę minut.

W nowej szkole akademii bramkarskiej Zagłębia Lubin zdecydowano się na ujednolicenie stałych fragmentów w większości roczników. Od drużyny rezerw, aż do drużyny U14. Wcześniej każdy zespół robił to zupełnie inaczej, a kiedy bramkarz przechodził do innego rocznika, to miał zupełnie inne zadania i nie do końca był w stanie sobie z tym poradzić. Wprowadzenie tego w życie nie było łatwe, ale suma summarum się udało. – Wraz z Izaakiem przygotowaliśmy handbook dla trenerów, w którym rozpisaliśmy wszystkie stałe fragmenty gry. Zawarliśmy w nich zachowania poszczególnych formacji na czele z bramkarzem, który głównie jest odpowiedzialny za całe funkcjonowanie drużyny podczas stałego fragmentu. Jest to duże ułatwienie dla tych chłopaków. Jeśli ktoś przechodzi z rocznika U15 do U17, to wie, że ten fragment będzie rozgrywany tak samo. Jedyne co się zmienia to personalia osobowe, a sposób zachowania jest ten sam. – opowiadał trener Król.

Na efekty nie musieli długo czekać. W pierwszej rundzie sezonu 2017/18 zaraz po wprowadzeniu wspólnego systemu drużyna CLJ U18 straciła tylko jedną bramkę ze stałego fragmentu. Oczywiście niezbędna była ewolucja, ponieważ niektóre drużyny zaczęły skrupulatnie analizować zachowania zawodników z Lubina i widać było, że przynosi to efekty, gdyż stracili wtedy kilka bramek. Stało się to jednak dopiero w sezonie 2018/19. Aktualnie trenerzy bramkarzy spotykają się raz w tygodniu, aby omówić plan na każdy mecz. Przed meczem przekazują te informacje całej drużynie podczas krótkiej 15-minutowej odprawy.

Trener Król mocno zaznacza, że cała praca nie byłaby możliwa bez wsparcia innych trenerów. Jednym z nich jest Jacek Moskwa, który według przełożonego jest jednym z najlepiej zapowiadających się trenerów młodego pokolenia. Drugą bardzo pomocną osobą jest Hubert Gajda, który jest wychowankiem Miedziowych. Ze względu na słabe warunki fizyczne zrezygnował z kariery zawodnika i przy odpowiednim podejściu do zawodu i chęci rozwoju może stać się dobrym trenerem.

Nowa szkoła bramkarzy w Zagłębiu jasno pokazuje, że jeśli wprowadzi się plan, który jest przemyślany i ma tzw. ręce i nogi, to przynosi on świetne efekty. Oczywiście warunki, jakie tworzy cała akademia, są niesamowite, ale czymże byłyby obiekty bez mądrych i doświadczonych trenerów, których zdecydowanie posiada Zagłębie Lubin.

MICHAŁ GĄSIEWSKI

FOT.  FotoPyK/ 400mm.pl / Zagłębie Lubin