Wywiady

“Slavia szuka zawodników pewnych siebie”

W poprzedniej edycji Ligi Europejskiej Slavia Praga była prawdziwym objawieniem. Czesi wyeliminowali z gry m.in. Sevillę, a w ćwierćfinale minimalnie ulegli londyńskiej Chelsea. Jak szkoli akademia Červenobílích? Jakie są jej priorytetowe cele? Czy trenerzy mogą liczyć na pracę w Slavii na pełen etat? Jakich wychowanków chcą wykreować?

O tym rozmawiamy z trenerem Michalem Nowakiem, szkoleniowcem drużyny U-12 Slavii, która w grudniu poprzedniego roku zwyciężyła w poznańskim turnieju Lech Cup.

Jak wygląda praca trenerów w Czechach?

– Praca w Slavii to praca na pełen etat. Trenerzy drużyn od U-9 do U-19 mogą skupić się wyłącznie na działalności dla akademii. Ale trzeba przyznać, że takimi warunkami jak w Slavii pochwalić może się tylko ewentualnie Sparta. W innych miastach wygląda to inaczej.

Czyli inni pracują w innych branżach do 16:00, a później wracają z pracy na treningi zespołów na poziomie grassroots?

– Tak, chociaż w większych miastach funkcjonują też drużyny U-13, U-14 i U-15, które są tworzone przez naszą federację. To też drużyny, które prezentują wysoki poziom.

Jak zacząć pracę w Slavii? Jest jakaś ścieżka, którą trzeba przebyć?

– Nowi trenerzy zaczynają zazwyczaj jako asystenci. W zależności od szkoleniowca, taki okres “testowy” trwa dłużej lub krócej. Później dołącza się do kadry, do sztabów w szkole, gdzie można już skupić się na samej pracy.

Ile czasu trener spędza w klubie?

– 8 lub 9 godzin dziennie. Spędzamy w klubie całe dnie.

Slavia współpracuje z mniejszymi szkółkami piłkarskimi?

– Nie, to inne akademie. Dopiero na etapie trampkarza czy juniora, gdy zawodnik wyróżnia się w przykładowej Ostrawie, przechodzi do Pragi i tam kontynuuje piłkarskie szkolenie.

Pracuje pan z zespołem U-12. Taką specjalizację pan wybrał czy chce pan iść “z górę” ze swoim rocznikiem?

– Może tak, ale spokojnie. Przez jedenaście lat pracowałem z kategoriami młodszymi – U-8, U-9. Od dwóch lat funkcjonuję przy drużynie U-12.

Zmieniacie w Slavii trenerów co jakiś określony czas? Jeśli chodzi o poszczególne roczniki – stawiacie na specjalizacje?

– Nie, trener zmieniany jest dopiero po dwóch-trzech latach.

Czyli nie macie specjalistów od określonych kategorii wiekowych?

– Nie do końca, trener U-12 może pracować z U-13, ale już nie z U-16. Roczniki obok siebie wchodzą w grę, każdy zajmuje się jednak swoim polem.

Jaki jest wasz główny cel w akademii Slavii?

– Naszym celem numer jeden są… dobrzy piłkarze. Tacy, którzy trafią do pierwszego zespołu Slavii lub których będziemy mogli wytransferować. Za granicę bądź chociaż do innych czeskich drużyn ekstraklasowych. Wielu zawodników jest bardzo dobrych, ale nie na tyle, by zagrać w pierwszym zespole Slavii. W takim przypadku inne opcje czeskie są najlepszym dla nas rozwiązaniem. W Pradze mamy duże ambicje, dlatego wypożyczenie na rok czy dwa, do klubów mniejszych, często powoduje, że zawodnik rozwija się i wraca do nas już będąc przygotowanym do gry w czerwono-białych barwach.

Na czym szczególnie zależy wam w treningu swoich młodych podopiecznych? Jak powinien grać wychowanek Slavii?

– Nie mamy określonego jednego modelu. Szukamy piłkarzy pewnych siebie, dobrych w grze 1v1, takich, którzy nie boją się, mają głowę w górze. “Pewny siebie” to chyba najlepsze określenie gracza, którego chcemy wyszkolić.

A jak chcecie grać – macie swój model gry?

– Model gry w Slavii zaczyna “obowiązywać” od etapu U-13. Wtedy przechodzimy na pełnowymiarowe boiska i gramy 11 na 11. Wtedy pracujemy według ustalonych z góry zasad, naciskamy też jednak na pojedynki 1v1. W piłce jedenastoosobowej pojawia się więcej taktyki. Generalnie jednak chcemy oczywiście dominować poprzez posiadanie piłki.

Jakim jednym słowem określilibyście treningi w akademii Slavii?

– Konkurencja. Musimy wybrać jednego zawodnika spośród wielu chętnych. Jeśli chcesz jednego dobrego gracza, inni nie mogą być równie dobrzy, dlatego nieustannie trwa selekcja. Naturalna.

Ile zajęć aplikujecie swoim zawodnikom w każdym tygodniu?

– Prawdziwy treningowy reżim rozpoczyna się po ukończeniu szkoły podstawowej. 12-letni chłopcy trafiają do Szkoły Sportowej Slavii i odbywają tam zajęcia z gimnastyki, trening Coervera, treningi indywidualne. A w weekend rozgrywają mecze. Podczas jednych zajęć w tygodniu współpracujemy też z trenerami lekkiej atletyki. Poza tym, popołudniami, odbywają się po cztery jednostki typowo piłkarskie. Od kategorii U-16 treningi popołudniowe odbywają się codziennie.

I po ilu zawodników pracuje jednocześnie na danej jednostce?

– Jeśli mówimy o grupach starszych, to około 20 piłkarzy. Na 18-osobową grupę z dwoma bramkarzami przypada natomiast po trzech trenerów.

Powiedział pan o treningach Coervera, a co sądzicie o formach ścisłych?

– Mamy swoje struktury poszczególnych jednostek, które trudno odtworzyć z pamięci. Dla nas najważniejsza jest jednak rywalizacja 1v1, 2v1, 2v2, 3v2. Małe gry.

Być jak Robben i van Persie. Weszło na szkoleniu Coervera >>

W czym dobra jest metodyka Coervera.

– Dokładnie.

Ale jeśli przykładowo chcecie ćwiczyć podania, stawiacie raczej na formy wyizolowane czy znów małe gry?

– I na gry wyizolowane, i na małe gry. Mieszamy to, jeśli mamy do nadrobienia jakieś techniczne braki, ćwiczymy przykładowe podania w formach bardziej ścisłych. Następnie doskonalimy je już we fragmentach gier, w grach w przewadze.

Wygraliście w grudniu Lech Cup. Było trudno czy wręcz przeciwnie?

– Na pewno było to dla nas olbrzymie wyzwanie. To był turniej na topowym poziomie w kategorii do lat 12. To świetny pomysł, że Lech organizuje co roku takie wydarzenie. Najlepsze zespoły spotykają się w grudniu każdego roku i rywalizują ze sobą. To szalenie ważne, by najlepsi grali z najlepszymi. W grudniu wygraliśmy, ale to nie znaczy, że nie wyciągnęliśmy z tego wyjazdu wielu pozytywnych lekcji. Życzylibyśmy sobie więcej takich rozgrywek.

Jesteście otwarci na przyjazd np. polskich trenerów na staż do akademii Slavii? Jaką macie politykę w tym zakresie?

– Oczywiście, zapraszamy wszystkich chętnych.

ROZMAWIAŁ PRZEMYSŁAW MAMCZAK

Fot. 400mm.pl