Weszło Junior

Real najlepszy w Europie. Trener Raul z pierwszym trofeum

Stało się. Real Madryt pierwszy raz w historii sięgnął po puchar za wygranie Młodzieżowej Ligi Mistrzów. A stało się to pod wodzą Raula Gonzaleza Blanco, czyli legendy “Królewskich”. Mecz finałowy z Benfiką Lizboną nie należał do najłatwiejszych, ale w końcu to było starcie najlepszych ekip w tych rozgrywkach. Nie zabrakło wielkich emocji, efektownych akcji i goli. To była piłka młodzieżowa w najlepszym wydaniu.

Zapowiadając mecz finałowy, przybliżyliśmy wam tę historię, aczkolwiek warto ją przypomnieć raz jeszcze. Gdyby nie pandemia koronawirusa, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie byłoby sukcesu Realu. A na pewno nie pod wodzą Raula Gonzaleza Blanco, gdyż ten prowadził drużynę rezerw. Trenerem ekipy występującej w UEFA Youth League był Dani Poyatos.

Ikona “Królewskich” dołączyła do drużyny U-19 dopiero na turniej rozgrywany w Nyonie. A tam? Same zwycięstwa. Ograli Juventus (3:1) w 1/8 finału, Inter (3:0) w ćwierćfinale i RB Salzburg w meczu o finał (2:1). Niezła passa, która miała zostać podtrzymana w ostatnim spotkaniu sezonu 2019/20.

Finał odbył się bez udziału publiczności, ale na trybunach zasiadły znane osobistości, takie jak Roberto Carlos, Rui Costa czy sam prezes Realu, Florentino Perez.

Przed meczem Benfiki z Realem oficjalne konto twitterowe UEFA Youth League przypomniało starcie między tymi drużynami w 2017 roku, kiedy spotkali się na etapie półfinałów. A z tej potyczki na tarczy wyszli Portugalczycy, pokonując rywali 4:2. Wiecie, jacy zawodnicy grali w tym spotkaniu? M.in. Achraf Hakimi, Federico Valverde, Ruben Dias, Gedson Fernandes czy Joao Felix. Tych panów chyba nie trzeba nikomu przedstawiać…

https://twitter.com/UEFAYouthLeague/status/1298198432029372418

A jak przebiegał ostatni mecz w UEFA Youth League? O jakich zawodnikach możemy usłyszeć w najbliższym czasie w seniorskiej piłce?

Podstawowy napastnik Realu Madryt, a zarazem najlepszy strzelec zespołu – Juanmi Latasa, nie mógł wystąpić w finale, gdyż pauzował za żółte kartki. Raul na starcie z Benfiką desygnował więc do ataku Pablo Rodrigueza. To była dobra decyzja. Hiszpan bardzo chciał się pokazać. Był groźny, a w 26. minucie wykorzystał kapitalne podanie Sergio Arribasa i strzałem głową pokonał golkipera.

Niestety, chłopak tak mocno ucieszył się z tego gola, że… doznał kontuzji, która wyeliminowała go z dalszej części gry. Benfica była bardziej aktywna w pierwszym kwadransie gry, ale nic z tego nie wynikało. A Real w kolejnych minutach dochodził do klarownych sytuacji. Jeszcze przed przerwą Arribas po raz kolejny zwiódł zawodników Benfiki i dośrodkował w pole karne, a Henrique Jocu wpakował piłkę do własnej siatki. Po 45. minutach było 2:0 dla Realu.

Po zmianie stron Benfica ruszyła do przodu, odważniej, czego efektem był gol zdobyty w 49. minucie. Bramkarz “Królewskich”, Luis Lopez, robił wszystko, co w jego mocy, żeby w tej sytuacji nie padła bramka. Obronił strzał i dobitkę z pięciu metrów, lecz już przy drugiej próbie dobicia był bezradny. Na listę strzelców wpisał się Goncalo Ramos.

Na odpowiedź Realu nie trzeba było długo czekać. Kilkadziesiąt sekund później Marvin Park w efektowny sposób minął Araujo na skrzydle i posłał długą piłkę w pole karne, a akcję zamknął uzdolniony lewy defensor Realu, Miguel Gutierrez.

Benfikę ten gol rozjuszył i Portugalczycy szybko złapali ponowny kontakt. W 57. minucie Goncalo Ramos zdobył gola głową, po dośrodkowaniu Henrique Araujo z rzutu rożnego. Dla Ramosa było to ósme trafienie w rozgrywkach, co sprawiło, że stał się liderem klasyfikacji strzelców. I wszystko wskazywało na to, że sięgnie po nagrodę dla króla strzelców.

Jednak on nie chciał poprzestać na dwóch bramkach. Ekipa z Lizbony dążyła do wyrównania, ale więcej było już fauli niż gry.

W 68. minucie Pablo Ramon sfaulował w polu karnym Henrique Araujo, a angielski arbiter, Chris Kavanagh, podyktował jedenastkę dla Benfiki. Kapitan drużyny, Tiago Dantas, stanął przed szansą, aby wyrównać stan meczu, ale Luis Lopez go wyczuł i wybronił jego strzał.

Ostatnie piętnaście minut spotkania było jeszcze bardziej brutalne, a sędzia tego meczu już nie cackał się z zawodnikami i zaczął pokazywać żółte kartki. W jednej z sytuacji można się zastanawiać czy nie za pobłażliwie potraktował Leo Kokubo, japońskiego bramkarza Benfiki, który po gwizdku arbitra z impetem odepchnął łokciem Arribasa i za to zachowanie otrzymał tylko żółty kartonik.

Czy jeszcze coś się działo w tym spotkaniu? Owszem, Benfica dążyła cały czas do wyrównania. Henrique Araujo z kilku metrów trafił w poprzeczkę, a Goncalo Ramos oddał groźny strzał zza pola karnego, ale Lopes do końca nie dał się zaskoczyć.

Ostatecznie Real wygrał 3:2 i sięgnął po pierwsze w historii trofeum za UEFA Youth Legaue. A jak widzimy na załączonym obrazku, z tego pucharu cieszą się nie tylko zawodnicy i Raul, ale i sam Perez. Sezon 2019/20 nie był najlepszy dla pierwszej drużyny “Los Blancos”, więc prezesowi radość sprawili chociaż młodzi piłkarze.

Jako piłkarz Raul wygrywał Ligę Mistrzów trzykrotnie (1998, 2000 i 2002). Dziś, mając 43 lata, zwyciężył jej młodszą odpowiedniczkę. Były napastnik jest na początku swojej szkoleniowej drogi i jeszcze wiele przed nim. Czy sięgnie po to trofeum, ale już jako trener pierwszej drużyny “Los Blancos”?

https://twitter.com/RaulGonzalez/status/1298338836985020420

***

Kto z tej zwycięskiej drużyny Realu może zrobić wielką karierę? Na pewno Sergio Arribas, który, można powiedzieć, zaliczył w finale dwie asysty. Kuba Polkowski, który komentował to spotkanie, określił go “żywym srebrem drugiej linii Realu”. Arribas jest świetnie wyszkolony technicznie i potrafi odnaleźć się w różnych miejscach na boisku. Teoretycznie jest środkowym pomocnikiem, lecz akcje bramkowe prowadził na prawym skrzydle. We wcześniejszych meczach potrafił wykańczać strzałem podania kolegów.

Młodego Hiszpana już od jakiegoś czasu obserwuje Zidane, który zapraszał go na treningi z pierwszą drużyną. Strzelec gola na 3:1, Miguel Gutierrez, też jest dobrze znany francuskiemu szkoleniowcowi, bowiem ma na swoim koncie debiut w ubiegłorocznym turnieju Audi Cup. Jest to bardzo ofensywnie grający lewy obrońca, który lubi wchodzić w pojedynki jeden na jednego. Czy stanie się nowym Marcelo? Czemu nie?

Marvin Park był kluczową postacią w półfinale z Salzburgiem, gdzie zanotował dwie asysty i robił wiele szumu na bokach pomocy. Raz biegał z lewej strony boska, a innym razem, z prawej. Swoje umiejętności pokazał też w finale. Bo gol na 3:1 to w głównej mierze jego zasługa. Kapitalny rajd prawym skrzydłem, świetna centra, która przeszła przez całe pole karne, aż do Gutierreza, który zamykał całą akcję… widać jeszcze u Parka braki w defensywie, ale dobrze wiemy, jak to wygląda u skrzydłowych. Ten element gry u większości z nich kuleje.

Swoją uwagę w przyszłości warto na pewno skupić na tej trójce. Chyba, że coś po drodze nie pójdzie po ich myśli… Florentino Perez, Zinedine Zidane czy Raul są jednak przekonani, że będą mieli jeszcze sporo pociechy ze zwycięzców Młodzieżowej Ligi Mistrzów.

Fot. Newspix