Weszło Junior

Co słychać w CLJ U-15 i CLJ U-17?

Każdego tygodnia przygotowujemy dla was podsumowanie ostatniej kolejki we wszystkich CLJ-kach. Zazwyczaj najwięcej uwagi poświęcamy Centralnej Lidze Juniorów U-18, a krócej skupiamy się na CLJ U-15 i CLJ U-17. Minęła już połowa rundy jesiennej, więc to dobry moment, żeby dokładniej przyjrzeć się młodszym rozgrywkom centralnym.

Jak trenerzy oceniają pierwsze kolejki? Czy są zadowoleni z postawy swoich drużyn? Ile drużyn nie znalazło jeszcze pogromcy? Kto może powoli przyswajać do siebie myśl o spadku? Ani słowa o CLJ U-18, dzisiaj królują młodsi.

Wszyscy dobrze pamiętają, co wydarzyło się wiosną. Drużyny awansowały do rozgrywek centralnych, miały walczyć w rundzie wiosennej, ale przyszła pandemia i wówczas udało rozegrać się (i to tylko niektórym) jedną kolejkę, po której liga została zawieszona i już nie udało jej się wznowić.

Sezon 2020/2021 dla części zespołów jest teoretycznie drugim na tym szczeblu, ale tak naprawdę pierwszym, bo czego można dowiedzieć się po jednym spotkaniu? Tych, którzy wiosną wywalczyli sobie awans, należy nadal nazywać beniaminkami, ponieważ to ich pierwsza prawdziwa runda w CLJ-kach.

Największą zmianą w rozgrywkach w porównaniu do ubiegłorocznej kampanii, jest wprowadzenie pewnych obostrzeń. Nikogo już nie dziwi, że niektóre mecze są odwoływane ze względu na ryzyko zagrożenia epidemicznego. Czy nowe przepisy są uciążliwe? – Ograniczenia, które wprowadzono w Centralnych Ligach Juniorów, nie są moim zdaniem uciążliwe – trzeba się po prostu do nich przyzwyczaić. Mamy zalecenia, do których trzeba się stosować, ale nie mamy z nimi większego problemu – mówi nam Sebastian Cierlicki z Olimpii Elbląg.

Posłużymy się schematem dobrze wam znanym z “Centralnego Raportu” i o każdej z ośmiu grup napiszemy osobno.

***

Centralna Liga Juniorów U-15

Grupa A:

Legia Warszawa jeszcze bez porażki, a Escola dała pokonać się tylko raz – Legii. Drużyny z Warszawy wiodą prym, ale kroku im stara się dotrzymać Jagiellonia Białystok. Trochę słabiej radzi sobie Polonia, która w ligowej tabeli ustępuje miejsca wspomnianej trójce oraz Zniczowi.

 Myślę, że kadrowo możemy mierzyć się tylko z łódzkimi zespołami, chociaż wynik pierwszego meczu z SMS-em nie jest tego najlepszym potwierdzeniem, bo musieliśmy pogodzić się z wysoką porażką. Naszej drużynie brakuje piłkarskiej jakości. Przed ligą, zamiast się wzmacniać, to najzdolniejsi chłopcy przeszli do Lechii czy Lotosu Gdańsk. Nasz największy talent, Mateusz Głowiński, strzela teraz bramki dla Rakowa Częstochowa – tłumaczy Cierlicki.

Minęło już osiem kolejek, a Olimpia Elbląg nadal nie poznała smaku zwycięstwa. Tyle dobrego, że zdobyli jakiś remis – udało im się raz podzielić punktami z Widzewem Łódź. Szkoleniowiec drużyny z województwa warmińsko-mazurskiego nie ukrywa, że jego chłopcy odstają od zawodników z drużyn przeciwnych. – Nie chciałbym nikogo skrzywdzić, ale mamy może sześciu chłopaków, którzy nadają się na ten poziom, ale reszta od nich odstaje. To też przekłada się na wyniki – mówi.

Ich celem była walka o utrzymanie, ale w Elblągu są już powoli pogodzeni z myślą, że spadną. Różnica między drużynami jest zbyt spora i Olimpia w starciach z Legią czy Escolą, jest po prostu zespołem słabszym. Liczyli na to, że uda im się nazbierać punktów w meczach z łódzkimi ekipami, ale z nimi też zazwyczaj przegrywali lub remisowali, bo Widzew także cały czas czeka na swoje premierowe zwycięstwo.

Grupa B:

Legia Warszawa nadal bez porażki? Fajnie, ale Lech Poznań nie stracił jeszcze ani jednego punktu! I to nie, że grają z ogórkami, tylko w swojej grupie mają kilka czołowych polskich akademii.

Bardzo korzystnie wypadają również Fase Szczecin oraz… Lotos Gdańsk. Jeżeli chodzi o ten drugi klub, to trzeba nazwać to małą niespodzianką, bo w tabeli są, chociażby kilka punktów nad Lechią. Dosyć słabo wygląda dorobek Pogoni Szczecin, która potrafiła już dostać na jesień 1:7 od Lecha Poznań.

Nie ma w Centralnych Ligach Juniorów gorszych drużyn, od tych z Bydgoszczy – Chemika i CWZS-u. Jedyną szansą, żeby któryś z tych klubów wygrał spotkanie i mógł zdobyć komplet oczek, jest mecz bezpośredni. Dobrze, że mają jeszcze spotkanie rewanżowe…

Grupa C:

Marek Śledź i jego załoga sprawili, że Raków Częstochowa z klubu, którego nikt by jeszcze kilka lat temu nie podał za przykład  ekipy z bardzo dobrą akademią, na taką właśnie wyrośli. W ligowej tabeli miejsca ustępują im nawet Śląsk Wrocław oraz Zagłębie Lubin.

Dla mnie, jako trenera, Centralne Ligi Juniorów są bardzo ciekawym projektem, który wpłynął na rozwój wielu moich znajomych. W ligach wojewódzkich często jest tak, że tylko kilka zespołów jest w stanie podjąć rywalizację, która byłaby satysfakcjonująca. Bo są takie mecze, przez które przechodzi się bez większego wysiłku. A w CLJ nie ma słabych zespołów i to jest bardzo duży plus tej ligi. Bo co tydzień zawodnicy muszą wejść na maksymalny pułap swoich umiejętności, żeby móc z tego meczu wynieść korzyść w postaci rozwoju i wygranej. Dodatkowym plusem jest też to, że na tych meczach pojawiają się skauci i selekcjonerzy reprezentacji Polski – wyjaśniał w “CLJ-ce od środka” Wojciech Gąsiewski z Wrocław Academy.

Grupa C jest jedną z nielicznych, w której ciekawie zapowiada się walka o utrzymanie na szczeblu centralnym. Obecnie najgorzej wygląda sytuacja Chrobrego, ale równie dobrze… jeszcze znajdujący się aktualnie na podium Śląsk Wrocław może spaść do niższej ligi!

Grupa D:

Co łączy wszystkie grupy Centralnych Lig Juniorów U-15? W każdej znajdziemy zespół, który nie wie jeszcze, jak smakuje porażka. Tutaj takim przykładem jest Wisła Kraków.

Drugą niespodzianką w lidze, może trochę mniejszą od Lotosu Gdańsk, jest bardzo dobra dyspozycja chłopaków z Sandecji Nowy Sącz. Na słowa pochwały zasłużyły też Korona Kielce i BKS Lublin.

Słabiutko prezentowała się z początku sezonu Cracovia, ale “Pasy” ostatnio zanotowały dwa zwycięstwa i cały czas mają szansę, żeby na wiosnę dalej grać w tych rozgrywkach. Tyle szczęścia może nie mieć Górnik Łęczna. – Wymieniłbym trzy drużyny, które mają wyraźną przewagę nad resztą pod względem wyszkolenia umiejętności indywidualnych poszczególnych zawodników i realizowaniu zadań taktycznych – Wisła Kraków, Korona Kielce i Sandecja Nowy Sącz. Pozostałe zespoły są w naszym zasięgu i z tymi ekipami podejmiemy walkę o utrzymanie. Poziom ligi, jak na nasz potencjał jest wysoki. Zaraz rozpoczynamy rundę rewanżową i zdajemy sobie sprawę, że wyniki są niezadowalające, mimo niektórych lepszych spotkań. Skupiamy się na ciężkiej pracy. Nie mamy nic do stracenia. Chcemy punktować. Nie będziemy bronić wyników remisowych. Wychodzimy twardo, ostro, zdecydowanie i liczymy, że każdy zawodnik da z siebie 100%. A wyniki przyjdą przy okazji. Naszym głównym celem jest utrzymanie CLJ – powiedział w “CLJ-od środka” Andrzej Chlebowicz.

***

Centralna Liga Juniorów U-17

Grupa A:

Warszawska dominacja? Trochę tak, trochę nie. Legią z Polonią królują także tutaj, ale już taka Escola Varsovia jest jednym z poważniejszych kandydatów do opuszczenia ligi. Byłby to poważny cios dla akademii Wiesława Wilczyńskiego, gdyby dwa najstarsze roczniki pożegnały się w jednym sezonie z rozgrywkami centralnymi.

Na to się jednak zapowiada, bo ich sytuacja w CLJ U-17 oraz CLJ U-18 nie wygląda optymistycznie. W młodszej kategorii wiekowej tracą pięć punktów do Ursusa Warszawa, co jeszcze mogą odrobić, ale w bezpośrednim starciu obu ekip – triumfował Ursus.

Może się też okazać, że to nie Legia i Polonia znajdą się ostatecznie na szczycie, a… UKS SMS Łódź. Drużyna z województwa łódzkiego strzela mało goli, ale równocześnie – mało traci.

Grupa B:

Lech Poznań przegrał mecz w CLJ U-15 lub U-17? Ta, napiszcie jeszcze, że św. Mikołaj nie istnieje i to rodzice kupują dzieciakom prezenty na święta. “Kolejorz” w tych rozgrywkach też robi furorę, chociaż najlepiej wygląda w najmłodszej kategorii wiekowej, gdzie na porządku dziennym są wyniki zbliżające się do dwucyfrowych.

Sytuacja podobna, co w kategorii do lat 17 – znów mamy czołowe szkółki, a za plecami Lecha znalazła się Arka Gdynia, która dla odmiany w CLJ U-18 regularnie wszystko przegrywa. Co z tego, że ci chłopcy dobrze zaprezentują się w tym sezonie, skoro za rok będą zmuszeni występować na szczeblu regionalnym?

Grupa C:

Pisaliśmy już o tym w ostatnim “Centralnej Raporcie” i teraz możemy się powtórzyć, ale pomiędzy pierwszą a czwartą lokatą są tylko dwa punkty różnicy! Niesamowicie wyrównana jest ta grupa.

  Nie chcę rzucać słów na wiatr. Wiadomo, że każdy chce wygrywać. Jesteśmy nastawieni na to, żeby wygrywać każdy kolejny mecz. Pamiętam jednego mistrza, który nigdy przed sezonem nie mówił, że chce wygrać złoty medal olimpijski czy kryształową kulę. On zawsze myślał o najbliższym zadaniu – skoku. Nie będę wybiegał słowami aż do czerwca, bo nie wiem, co się wydarzy do tego czasu. Chcemy wygrywać każdy kolejne spotkanie, a do czego nas to doprowadzi? Najważniejsze jest dla nas to, żeby rozwijali się zawodnicy i akademia – powiedział w ostatniej “CLJ-ce od środka” Sebastian Rybak z Rakowa Częstochowa.

– Od strony sportowej na pewno jesteśmy zadowoleni. Wygraliśmy pięć z sześciu możliwych spotkań. Uważam, że w przegranym meczu z Rozwojem Katowice (1:2 – przyp. red.), byliśmy lepszym zespołem, jednak nie udawało nam się trafiać do bramki. Tak też się zdarza w sporcie, że odrobina szczęścia jest po stronie przeciwnika i ten mecz przegraliśmy. Jednak na ten moment, w naszej ocenie, wygląda to przyzwoicie, biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że pracujemy z tym zespołem zaledwie trzy miesiące – mówił nam z kolei Andrzej Orzeszek.

Tylko Rozwojowi Katowice pozostała teoretycznie gra o pietruszkę, ale reszta zespołów musi się jeszcze zmobilizować na ostatnie kilka kolejek, żeby powalczyć o mistrzostwo jesieni w swojej grupie lub uratować się przed spadkiem.

Grupa D:

Nie było jeszcze takiej sytuacji, żeby ostatnia drużyna w tabeli miała na swoim koncie aż sześć oczek. Grupa D zazwyczaj jest tą najsłabszą, ale przez to też najbardziej wyrównaną.

Wisła, Korona i Cracovia – mogliśmy przed sezonem przypuszczać, że właśnie te trzy zespoły będą w czubie. “Biała Gwiazda” ma do rozegrania jeszcze jeden zaległy mecz z Koroną i w przypadku zwycięstwa uda jej się trochę odskoczyć rywalom. Niemniej jednak nie zmienia to faktu, że krakowska akademia przewodzi obecnie we wszystkich CLJ-kach!

Nie da się na ten moment przewidzieć, kto w listopadzie pożegna się z rozgrywkami. Szansę na wyjście ze strefy spadkowej miały ostatnio Karpaty Krosno i to w meczu z bezpośrednim rywalem w stawce, ale Hutnikowi udało się wygrać 3:2, a w konsekwencji – opuścić ostatnie miejsce w tabeli.

***

Coraz więcej meczów zostaje odwołanych z powodu pandemii i nawet nie wiadomo, czy uda rozegrać się rundę jesienną do końca. Mamy szczerą nadzieję, a jeżeli się uda, to za kilka tygodni znów podsumujemy wszystkie centralne rozgrywki.

Fot. Newspix