Weszło Junior

Centralny Raport: Legia wreszcie zwycięża, Okoniewski znów zachwyca

Nic nas bardziej nie cieszy niż fakt, że w Centralnej Lidze Juniorów U-18 odbyło się siedem z ośmiu zaplanowanych na ten tydzień spotkań. 12. kolejka wystartowała już w środę z powodu niedzielnej Uroczystości Wszystkich Świętych i od razu dostarczyła nam sporo emocji, a to był… tylko początek.

Rozpieściła nas trochę miniona kolejka. Nie dość, że trzeba było przełożyć tylko mecz, co w ostatnim czasie nie było normą, to dostaliśmy kilka naprawdę interesujących i zaciętych starć.

Zaczęło się od batalii UKS-u SMS Łódź ze Śląskiem. Drużyna z Wrocławia już w pierwszych sekundach meczu popełniła spory błąd, który wykorzystał Piotr Woźnikiewicz i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Łodzianie kontynuowali swoje ataki, co przyniosło skutki. Woźnikiewicz znów popisał się precyzyjnym strzałem i podwyższył wynik.

Gol na 0:2 podziałał na podopiecznych Krzysztofa Wołczka niczym zimny prysznic. Śląsk ruszył do przodu i już w 33. minucie Kacper Głowieńkowski zdołał strzelić kontaktową bramkę. Król strzelców poprzedniego sezonu CLJ U-18 na tym nie poprzestał i jeszcze przed przerwą doprowadził do wyrównania.

Po zmianie stron goście nadal przeważali, ale nie potrafili tego uargumentować trafieniem. Sytuacja zmieniła się w 72. minucie, gdy Hubert Konstanty został sfaulowany w polu karnym, a chwilę później nie pomylił się z linii jedenastego metra. Na listę strzelców zdołał się wpisać jeszcze w samej końcówce Ryszard Jakubiak, który ustalił wynik tego spotkania na 4:2.

Lechia Gdańsk jest w ostatnich kolejkach gwarancją tego, że będziemy oglądać dużo goli. Tak było dwa tygodnie temu, gdy zremisowali 3:3 z Cracovią oraz tydzień temu – wówczas pokonali 5:4 Jagiellonię Białystok.

Teraz także trafień nie zabrakło. Jak to się mówi: bramka na 7:0 zabiła ten mecz. Gospodarze byli bezlitości dla zespołu Gwarka Zabrze, a szczególnie dla ich bramkarza. Kolejny raz błysnął 15-letni Krystian Okoniewski, który trzeci tydzień z rzędu weekend kończy mecz z hat-trickiem na koncie!

Nikt wcześniej nie mógł pochwalić się taką statystyką.

Ekstraklasa w ten weekend pauzowała, więc niektórych zawodników przesunięto do rozgrywek juniorskich. Taki los spotkał Aleksandra Buksę, który w spotkaniu z Górnikiem Zabrze nawet zdobył bramkę, a Wisła Kraków wygrała 3:2.

Arka Gdynia wygrywała po 12. minutach 3:0 z Pogonią Szczecin, a przed przerwą jeszcze podwyższyła prowadzenie. Byliśmy w lekkim szoku, bo “Portowcy” ostatnio przejechali się 5:0 po drużynie lidera, a teraz dostawali na własnym stadionie srogie lanie i to od zdecydowanie niżej notowanych rywali.

Podopieczni Piotra Łęczyńskiego w drugiej połowie rzucili się do odrabiania strat, wychodziło im to naprawdę dobrze, bo w 85. minucie zrobiło się 3:4 dla gości, ale drużynie z województwa zachodniopomorskiego zabrakło odrobinę czasu i szczęścia.

Co działu się w starciu Cracovii z Jagiellonią Białystok? – Mecz należał do bardzo wyrównanych, oba zespoły potrafiły stworzyć swoje szanse. Wygraliśmy po golu z karnego, a według mnie należały nam się jeszcze dwie ewidentne jedenastki. Czy sędziowanie stało na niskim poziomie? To też są ludzie, nie widzą wszystkiego. Była jedna taka sytuacja, że zawodnik zablokował ręką piłkę lecącą prosto do siatki, a druga, że mój zawodnik był popchany w trakcie dośrodkowania. Równie dobrze, też mogliśmy stracić gola po jednym z kontraktów Jagiellonii – mówi nam Andrzej Paszkiewicz.

“Pasy” musiały radzić sobie w sobotę bez Jakuba Myszora, jednej z najważniejszych postaci zespołu, ponieważ ten w ostatnim meczu z Górnikiem Zabrze złamał nogę, więc najszybciej będziemy oglądać go w akcji na wiosnę.

– Patrząc przez pryzmat ostatnich spotkań, to uważam, że powinniśmy wysoko wygrać w Gdańsku i tak samo mogliśmy pokonać Górnika, bo stwarzaliśmy sobie dużo więcej sytuacji strzeleckich. Teraz wygraliśmy taki mecz, którego wcale nie musieliśmy wygrać – dodaje szkoleniowiec Cracovii.

Mamy listopad, a Legia Warszawa ostatni raz triumfowała… we wrześniu. Nie brzmi to najlepiej, ale w rzeczywistości “Legioniści” byli przez kilka tygodni na kwarantannie, a w tym czasie rozegrali tylko dwa starcia – zremisowali z Gwarkiem Zabrze oraz przegrali ze Śląskiem Wrocław.

Teraz udało im się przełamać i w końcu podopieczni Grzegorza Szoki wyglądali na boisko przekonująco. Do strzelania wrócił nawet Wiktor Kamiński, który w ostatnich spotkaniach nie nawiązywał do formy z początku sezonu. 16-latek wyprowadził swoją drużynę na dwubramkowe prowadzenie, a w końcówce Koronę dobili jeszcze Jakub Czajkowski oraz Fryderyk Janasek.

Drużyna z Warszawy wróciła na zwycięską ścieżkę w CLJ U-18, ale w młodszej kategorii wiekowej coraz bardziej ucieka jej tytuł mistrza jesieni swojej grupy – “Legioniści” tylko zremisowali 3:3 z ekipą z Bełchatowa, która w tym sezonie jeszcze nie miała okazji cieszyć się z kompletu oczek.

Legia prowadziła już 3:1, a mimo to wypuściła prowadzenie z rąk. Do końca rundy pozostały dwa spotkania, a ich strata do Polonii Warszawa nadal wynosi cztery punkty.

Chcielibyśmy wiedzieć, co się stało z Koroną Kielce w Centralnej Lidze Juniorów U-15? W 12. kolejce zmierzyli się na wyjeździe z Wisłą Kraków i trochę niespodziewanie, to goście szybko wyszli na prowadzenie, a potem jeszcze je podwyższyli.

Czesław Michniewicz powtarza, że to niebezpieczny wynik i ma trochę racji – “Biała Gwiazda” z 0:2 wyszła na… 7:2.

Wyniki 12. kolejki CLJ U-18:

Górnik Zabrze 2:3 Wisła Kraków
Hutnik Kraków 0:3 Zagłębie Lubin
Legia Warszawa 4:0 Korona Kielce
Pogoń Szczecin 3:4 Arka Gdynia
UKS SMS Łódź 2:4 Śląsk Wrocław
Lechia Gdańsk 8:2 Gwarek Zabrze
Cracovia 1:0 Jagiellonia Bialystok

Tabela:

Za tydzień przekonamy się, czy Krystian Okoniewski zdobędzie czwartego hat-tricka z rzędu, Zagłębie Lubin wygra ważny mecz z Legią Warszawa lub Legia Warszawa wygra ważny mecz z Zagłębie Lubin oraz, czy Pogoń Szczecin tylko udawała, czy naprawdę nagle straciła dobrą formę.

Pełen terminarz 13. kolejki CLJ U-18:

Śląsk Wrocław – Lechia Gdańsk (7 listopada, 12:00)
Arka Gdynia – UKS SMS Łódź (7 listopada, 13:00)
Gwarek Zabrze – Cracovia (7 listopada, 13:30)
Zagłębie Lubin – Legia Warszawa (8 listopada, 11:00)
Korona Kielce – Escola Varsovia (8 listopada, 12:00)
Lech Poznań – Pogoń Szczecin (8 listopada, 12:00)
Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze (8 listopada, 15:00)

***

CLJ U-17:

Grupa A: 

Każda z pierwszych trzech drużyn w tabeli mogła wykorzystać potknięcie bezpośrednich rywali, ale problem w tym, że… każdy się potknął. Polonia Warszawa tylko zremisowała 0:0 z Ursusem, Znicz Pruszków urwał punkty UKS-owi SMS Łódź (2:2), a wspomniana już Legia – nie umiała pokonać GKS-u Bełchatów.

Grupa B:

Czy Lech Poznań zanotował 12. zwycięstwo z rzędu? Oczywiście, że tak. Hubert Szulc zadbał o to, żeby bramkarz Arki Gdynia popadł w kompleksy i odpowiadał za 4 z 6 zdobytych trafień. Wszystkie drużyny ze stolicy województwa wielkopolskiego należy w 12. kolejce pochwalić, bo wszystkie odniosły zwycięstwa – Warta Poznań ograła 2:0 Chemika Bydgoszcz, a AP Reissa odniosło przekonującą wyjazdową wygraną nad Pogonią Szczecin. Swój mecz przegrało też Fase, które poległo 1:2 w starciu z Lechią Gdańsk.

Grupa C:

Górnik Zabrze zremisował 1:1 ze Śląskiem Wrocław i z perspektywy tabeli było to bardzo ważne spotkanie. “Żabole” w przypadku zwycięstwa mogli odskoczyć rywalom, a Śląsk zbliżyć się do lidera. W grze cały czas pozostają Zagłębie Lubin i Raków Częstochowa, ale ich starcie zostało kolejny raz przełożone. W mniej istotnych meczach Odra Opole zremisowała 1:1 z Ruchem, a Gwarek Zabrze przegrał 0:4 z Rozwojem Katowice.

Grupa D:

Stal Mielec nie przestaje marzyć o utrzymaniu, ale nawet zwycięstwo 3:2 nad Karpatami Krosno szczególnie im w tym nie pomogą. Motor Lublin, który miał w tym tygodniu zmierzyć się z Wisłą, ma aż pięć punktów więcej i właśnie spotkanie z “Białą Gwiazdą” do rozegrania. Jak wypadła reszta? TOP 54 Biała Podlaska przegrała 0:1 z Cracovią, a Hutnik Kraków wygrał 2:1 z Koroną Kielce.

***

CLJ U-15:

Grupa A:

Tutaj jest już prawie wszystko jasne – z ligi lecą Widzew Łódź (w ten weekend porażka 0:2 z Polonią Warszawa) oraz Olimpią Elbląg (blamaż 0:6 ze Zniczem Pruszków), a mistrzem jesieni najprawdopodobniej zostanie Legia Warszawa (pokonali 4:1 Jagiellonię Białystok. Dogonić może ich jeszcze Escola Varsovia (wygrana 4:0 z UKS-em SMS Łódź), ale raczej do tego nie dojdzie.

Grupa B:

“Kolejorz” udowadnia, że nie ma na nich silnych w dwóch młodszych rozgrywkach centralnych. Kto miał ich zatrzymać, jeżeli nie druga w tabeli Lechia Gdańsk? Skończyło się na 4:0 dla Lecha. Honor gdańskich drużyn starał ratować się Lotos i zwyciężył 1:0 nad Fase Szczecin. Chemik Bydgoszcz za to tradycyjnie wysoko przegrał – tym razem 1:6 z Pogonią.

Grupa C:

Raków może strzelić rywalom i 10 goli (strzelił tylko pięć Chrobremu Głogów), a już tak pewnie nie uda dogonić mu się Zagłębia Lubin. Zespoły z dalszych miejsc już się nie liczą, bo Śląsk Wrocław (wygrana 1:0 z Miedzią Legnica) i Wrocław Academy (przegrana 0:3 z Rozwojem Katowice) nie ją już w stanie dopaść prowadzącej dwójki.

Grupa D:

Tylko w Krakowie działy się cuda. Takowych nie oglądaliśmy np. w starciu Sandecji Nowy Sącz, który pokonał 3:0 AP TOP 54 Biała Podlaska. Do lekkich niespodzianek doszło w Łęcznej oraz Krakowie – oba zespoły z Lublina wracały do domu bez punktów.

BARTOSZ LODKO

Fot. Łączy Nas Piłka, 90minut.pl, Newspix