Wywiady

Wywołany do tablicy #09: Łukasz Łęgowski

Kto tym razem podszedł do tablicy Weszło Junior? Trudno stwierdzić, ale są dwie opcje: Mateusz lub Łukasz Łęgowski. Bracia bliźniacy, którzy występują w Pogoni Szczecin. Pod ankietą podpisał się Łukasz, ale czy to na pewno on ją wypełniał? Po poniższych odpowiedziach można mieć lekkie wątpliwości. Z resztą sami zobaczcie.  

Po raz pierwszy wpadłeś na serię “Wywołany do tablicy” i nie wiesz o co w niej biega? Polecamy najpierw sprawdzić pierwszy odcinek z Damianem Kołtańskim, gdzie wyjaśniliśmy, na czym polega nasza zabawa.

Łukasz Łęgowski (ur. 2003) to wychowanek UKS Gol Brodnica, gdzie wraz z bratem stawiał swoje pierwsze kroki związane z piłką, a w 2016 roku razem przenieśli się do akademii Pogoni Szczecin. W jaki sposób można odróżnić od siebie bliźniaków? Łukasz jest bramkarzem, a Mateusz to pomocnik. Golkiper w rundzie jesiennej głównie występował w CLJ U-18, ale zaliczył również dwa występy w trzecioligowych rezerwach Pogoni Szczecin.

Wiecie już, kim jest Łukasz to teraz czas na ankietę: “Łęgowski, do tablicy!”

Jestem utalentowany czy ciężko pracuję?

– Staram się ciężko pracować na każdym treningu, ale bez małego talentu nic by z tego nie było.

Któremu nauczycielowi / trenerowi najwięcej zawdzięczam?

– Wszystkim trenerom, z którymi miałem lub mam przyjemność pracować. Każdy z nich bardzo pomógł mi dojść do poziomu, na którym aktualnie jestem. Bardzo wiele zawdzięczam trenerom: Kupczykowi, Łęczyńskiemu oraz Borowskiemu, ale zdecydowanie najwięcej szkoleniowcom: Otockiemu oraz Tomasiewiczowi. To z nimi najdłużej pracuję i od nich najwięcej się nauczyłem. Nie mógłbym również nie wspomnieć o rodzicach, którzy są moimi życiowymi nauczycielami.

Piłka nożna to dla mnie jeszcze hobby czy już zawód?

– Przyjemna praca, którą kocham.

Nauka – skupiam na niej sporą uwagę, bo trzeba mieć alternatywę w życiu, czy w stu procentach jestem nastawiony na to, żeby zostać profesjonalnym piłkarzem?

– W stu procentach piłka nożna, ale staram się utrzymywać dobry poziom w szkole.

Uprawiam/nie uprawiam inne sporty, bo… 

– Uprawiam, bo każdy sport rozwija coś innego w człowieku. Wiele rzeczy przydaje się podczas gry w piłkę.

Moja największa piłkarska zaleta?

– Wzrost (śmiech). A tak na poważnie to dynamiczna praca na nogach. Kiedy nie masz wzrostu musisz bronić się czymś innym. Oczywiście nie jestem jeszcze tak szybki, jak bym chciał, ale pracuję nad tym.

Nad czym muszę jeszcze popracować?

– Nad wszystkim muszę ciężko pracować. Nigdy nie będzie idealnie.

Moim sposobem na wzmocnienie koncentracji przed ważnym meczem jest…

– Wykonanie moich przedmeczowych rytuałów.

Dieta sportowca. Przestrzegam ją restrykcyjnie czy w każdym tygodniu znajduję miejsce na cheat day?

– Przyznaję szczerze, że restrykcyjnie jej nie przestrzegam, ale pilnuję się z tym, co jem.

Mam dwie opcje na wieczór: dodatkowy trening indywidualny i wyjście do kina z dziewczyną, wybieram…

– Odpoczynek i odcięcie się od piłki też jest ważne, dlatego wybieram wieczór z ukochaną.

Oferta z renomowanej europejskiej akademii – odrzucam czy od razu pakuję manatki i wybieram się na lotnisko?

– Po przemyśleniu, czy to dobra oferta pod względem mojej przyszłości, podejmuję decyzję. Na ten moment jestem w świetnym miejscu do rozwoju dla bramkarza, jakim jest Pogoń Szczecin.

Na boisku wzoruję się na…?

– Patrzę z podziwem na Ter Stegena oraz Yanna Sommera.

Turniej dziecięcy lub młodzieżowy, który mocno utkwił mi w pamięci?

– „Gol cup” Ostatni turniej w barwach UKS Gol Brodnica. Razem z bratem otrzymaliśmy statuetki: Ja najlepszego bramkarza, a Mateusz zawodnika.

Pierwsze wspomnienie związane z Turniejem “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”, jakie przychodzi mi do głowy ?

– Drugie miejsce w finale wojewódzkim.

Najlepsze wspomnienie z Turnieju?

– Parady bramkarskie, które zagrzewały mnie do dalszej pracy i gry.

Zazwyczaj szybko odpadaliśmy czy zgarniałem wszelkie statuetki?

– Sporo turniejów wygrywaliśmy. Czasem statuetki się zdarzały.

Ulubiony smak soku Tymbark?

– Jabłko-mięta.

CLJ to idealne miejsce do rozwoju dla piłkarza?

– Tak.

Powrót do formuły rozgrywek CLJ do lat 19: jestem za czy przeciw?

– Zdecydowanie za. Pomogło by to wielu młodym zawodnikom.

Gdyby to ode mnie zależało, w moim wieku wolałbym grać na niższym poziomie seniorskim niż w CLJ U-18.

– Wybieram niższy poziom seniorski i zbieranie doświadczenia w dorosłej piłce.

Gdybym mógł wybrać między mistrzostwem z moją drużyną w CLJ a powołaniem do młodzieżowej reprezentacji Polski, wybrałbym…

– Mistrzostwo z drużyną w CLJ. Z tej mistrzowskiej kadry na pewno nie jeden wybiłby się na wyższe poziomy w piłce lub otrzymałby powołanie do kadry.

Najlepszy piłkarz obecnie grający w CLJ?

– Powiedziałbym, że mój brat Mateusz, ale za mało meczów rozegrał w CLJ. Wybieram Kacpra Łukasiaka.

CLJ dla mnie to…

– To jeden z wielu przystanków piłkarskiego życia.

Moje cele indywidualne na ten sezon.

– Zachowanie dwunastu czystych kont w rozegranych meczach oraz ciągły rozwój indywidualny.

Za pięć lat widzę siebie w…

– Bundeslidze, walcząc o czołowe miejsce w tabeli.

Moje największe piłkarskie marzenie?

– Występ z orzełkiem na piersi w jednej drużynie z bratem oraz występ w Lidze Mistrzów.

Fot. Akademia Pogoni Szczecin