Wywiady

Wywołany do tablicy #11: Tafara Madembo

Rodowity warszawiak, który obecnie przywdziewa barwy krakowskiej Wisły jest kolejną osobą, która zmierzyła się z naszą ankietą. Jakie rytuały przedmeczowe ma Tafara Madembo? Jakie ma podejście do diety sportowca? Czy poradził sobie z naszymi pytaniami?

Po raz pierwszy kliknąłeś w link z serią “Wywołany do tablicy” i nie wiesz o co tu chodzi? Polecamy najpierw zerknąć na pierwszy odcinek z Damianem Kołtańskim, gdzie wytłumaczyliśmy, na czym polega nasza zabawa.

Tafara Madembo (ur. 2003) to rodowity warszawiak, choć jego mama jest rodowitą Kenijką, a ojciec pochodzi z Zimbabwe. Swoje pierwsze kroki stawiał w Warszawskiej Akademii Piłki Nożnej, ale jeszcze jako dziecko przeniósł się do FCB Escola Varsovia, gdzie stopniowo przechodził przez kolejne szczeble drabinki szkoleniowej. Latem 2020 roku podpisał profesjonalny kontrakt z Wisła Kraków. Jesienią występował w rozgrywkach CLJ. Jego pozycja na boisku nie ogranicza się do jednego miejsca. Może grać na boku obrony, wahadle czy skrzydle.

Wiecie już, kim jest Tafara, to teraz czas na ankietę: “Madembo, do tablicy!”,

Jestem utalentowany czy ciężko pracuję?

– Od lat ciężko pracuję na moje marzenia, a dzięki wierze w swoje umiejętności wiem, że wszystko co robię dla swojego rozwoju, odpłaci mi się w przyszłości.

Któremu nauczycielowi / trenerowi najwięcej zawdzięczam?

Niełatwo jest mi wybrać jednostkę, której zawdzięczam najwięcej. Na pewno jedną z tych osób jest trener Rafał Wajman, który był moim pierwszym trenerem w Warszawskiej Akademii Piłki Nożnej.

Piłka nożna to dla mnie jeszcze hobby czy już zawód?

– Pół roku temu związałem się z Wisłą Kraków, tym samym podpisałem swój pierwszy profesjonalny kontrakt. I z dumą twierdzę, że uprawiam najlepszy zawód na świecie.

Nauka – skupiam na niej sporą uwagę, bo trzeba mieć alternatywę w życiu, czy w stu procentach jestem nastawiony na to, żeby zostać profesjonalnym piłkarzem?

– Bardzo ważne jest w życiu to, aby nie zamykać się na jedną rzecz. Trzeba znaleźć alternatywę. Rodzice cały czas uświadamiają mi jak ważna jest szkoła. Matura zapasem i chcę ją zdać jak najlepiej, co nie zmienia mojego podejścia do piłki.

Uprawiam/nie uprawiam inne sporty, bo… 

– Uprawiam, bo chcę być aktywny. Tak naprawdę nie ma sportu, którego bym nie lubił.

Moja największa piłkarska zaleta?

– Myślę, że wszechstronność. Mogę grać tak naprawdę na czterech pozycjach.

Nad czym muszę jeszcze popracować?

– Cały czas się uczę i w każdym aspekcie chcę być lepszy, czy to motorycznym, czy piłkarskim.

Moim sposobem na wzmocnienie koncentracji przed ważnym meczem jest…

– Oddanie się muzyce. Do każdego meczu podchodzę tak samo i stosuję tą samą rutynę przedmeczową. Myślę, że działa (śmiech).

Dieta sportowca. Przestrzegam ją restrykcyjnie czy w każdym tygodniu znajduję miejsce na cheat day?

– Dieta jest fundamentem dobrego samopoczucia, ale jeden dzień wolnego od liczenia kalorii, nikomu źle nie zrobił (śmiech).

Mam dwie opcje na wieczór: dodatkowy trening indywidualny i wyjście do kina z dziewczyną, wybieram…

– Całe szczęście nie mam takich dylematów, bo nie mam dziewczyny (śmiech), także całe moje życie kręci się wokół piłki.

Oferta z renomowanej europejskiej akademii – odrzucam czy od razu pakuję manatki i wybieram się na lotnisko?

– Zdecydowanie moim marzeniem jest zrobienie kariery na zachodzie.

Na boisku wzoruję się na…?

– Bardzo lubię oglądać Alphonso Daviesa. To na nim się wzoruję.

Turniej dziecięcy lub młodzieżowy, który mocno utkwił mi w pamięci?

– Do dzisiaj pamiętam mój pierwszy turniej w FCB Escola Varsovia, kiedy pojechaliśmy na międzynarodową imprezę do Katalonii. Niezapomniane przeżycie.

Najlepsze wspomnienie z Turnieju?

– Hmm najlepsze wspomnienie? To chyba piąte miejsce na turnieju w Portugalii i pełen emocji ćwierćfinał z FC Porto.

Zazwyczaj szybko odpadaliśmy czy zgarniałem wszelkie statuetki?

– Zawsze walczyliśmy o najwyższą stawkę, a ja wolałem asystować niż strzelać bramki.

Ulubiony smak soku Tymbark?

– Malina-Mięta.

CLJ to idealne miejsce do rozwoju dla piłkarza?

– CLJ-ka daje możliwość rywalizacji na wysokim poziomie, mierzą się w niej najlepsze zespoły młodzieżowe w Polsce. Prestiż rywalizowania na takiej arenie sprzyja rozwojowi młodych zawodników.

Powrót do formuły rozgrywek CLJ do lat 19: jestem za czy przeciw?

– Szczerze mówiąc, nie mam zdania na ten temat.

Gdyby to ode mnie zależało, w moim wieku wolałbym grać na niższym poziomie seniorskim niż w CLJ U-18.

– Nie, na wszystko przyjdzie czas.

Gdybym mógł wybrać między mistrzostwem z moją drużyną w CLJ a powołaniem do młodzieżowej reprezentacji Polski, wybrałbym…

– Powołanie do reprezentacji, ale nie ukrywam, że bardzo ważne byłoby dla mnie wywalczenie tytułu mistrzowskiego z Wisłą.

Najlepszy piłkarz obecnie grający w CLJ?

Trudno wybrać jednego, z samej Wisły mam w głowie trzy nazwiska.

CLJ dla mnie to…

– Przystanek i droga do kariery seniorskiej.

Moje cele indywidualne na ten sezon.

– Moim celem na dalszą część sezonu jest jak najszybszy powrót do zdrowia, bo zmagam się z kontuzją. Zerwałem więzadła przednie w kolanie. Czeka mnie jeszcze ok. 3-4 miesiące przerwy.

Za pięć lat widzę siebie w…

Chciałbym pokazać się w pierwszej drużyny Wisły, a później spróbować sił w zagranicznej lidze.

Moje największe piłkarskie marzenie?

– Zostać mistrzem Świata. 

Fot. Newspix