Weszło Junior

Centralny Raport: Niespodzianka w Poznaniu, Legia fatalna w obronie

Liczyliśmy w pierwszej wiosennej kolejce CLJ U-18 na prawdziwy grad bramek, dużą dramaturgię i niesamowite zwroty akcji, a ostatecznie wyszło z tego… lekkie rozczarowanie. Niemniej zapraszamy na pierwsze od grudnia podsumowanie weekendu w Centralnych Ligach Juniorów!

Friendship ended with 2020, now 2021 rok is my best friend. Witamy wszystkich w nowym roku, obiecujemy wam, że “Centralne Raporty” się nie zmienią i dalej będziecie mogli rozpoczynać tydzień od przeczytania tego wspaniałego cyklu. Runda rewanżowa wystartowała już w grudniu, ale dopiero w miniony piątek na poważnie rozpoczęła się wiosna na centralnych boiskach. Zaczęło się od meczu w Gdyni, do której przyjechał Śląsk Wrocław i… już na początek doszło do małej niespodzianki.

To podopieczni Krzysztofa Wołczka byli faworytami tego starcia, ale osłabieni brakiem m.in. Igora Maruszaka, nie dali sobie rady z Arką, która wygrała 2:1 po trafieniach Kasjana Lipkowskiego i Patryka Soboczyńskiego. Honorową bramką dla gości popisał się 16-letni Marcin Bartoń.

Porażkę wrocławian wykorzystała Wisła Kraków i umocniła się na pozycji lidera. Ich przeciwnikiem była inna drużyna z północy kraju, Lechia Gdańsk, którą pokonali 2:1. Jak wyglądało to spotkanie z perspektywy trenera gospodarzy?

– Nie, Lechia nas raczej nie zaskoczyła. Grali tak, jak mogliśmy się tego spodziewać – na swojej połowie, bardzo blisko siebie. Gola straciliśmy po zabawie jednego z naszych zawodników we własnym polu karnym. Zabrakło mi w tym meczu trochę zimnej krwi w sytuacjach strzeleckich u naszych chłopaków. Mecz nie był jakiś piękny do oglądania, dużo czasu spędziliśmy w strefie środkowej i na połowie przeciwnika – tłumaczy Adrian Filipek.

Jeżeli w meczu Arki Gdynia ze Śląskiem Wrocław mogliśmy mówić o małej niespodziance, tak wynik spotkania Lecha Poznań z Gwarkiem Zabrze możemy nazwać już sporą sensacją. Owszem, kilku najzdolniejszych chłopaków z “Kolejorza” zostało przesuniętych do seniorskich zespołów i chwała im za to, bo o to w tym wszystkim chodzi, żeby wypromować się w Centralnej Lidze Juniorów oraz dostać później szansę na grę w pierwszej drużynie, ale nie można równocześnie przegrywać spotkań z dużo niżej notowanymi rywalami…

– Dla nas również jest to niespodzianka. Spodziewaliśmy się trudnego meczu, bo te spotkania inaugurujące rundę zawsze są wymagające. Po pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, że to starcie zakończy się zwycięstwem Gwarka, bo kontrolowaliśmy grę, stwarzaliśmy sobie sytuacje, może nie jakieś konkretne, ale napawały one optymizmem i dawały taką nadzieję, że po przerwie, zamienimy którąś na gola. Niestety nie udało się, druga połowa rozpoczęła się od dyskusyjnego rzutu karnego, Gwarek wyszedł na prowadzenie, a później biliśmy głową w mur – nie potrafiliśmy zamienić żadnej sytuacji na bramkę i spotkanie zakończyło się naszą porażką. Nie ma co ukrywać, zagraliśmy słabo na poziomie indywidualnym, każdy z moich zawodników chciał być za długo przy piłce, a to wpływało na tempo naszej gry i liczbę stwarzanych sytuacji. Nie zabrakło nam cech wolicjonalnych ani motorycznych, a błędy indywidualne wynikały właśnie z nadużywania liczby kontaktów z piłką. Musimy popracować nad tym aspektem – wyjaśnia szkoleniowiec Lecha Poznań U-18, Hubert Wędzonka.

Kilka miesięcy przerwy od rozgrywek, a u niektórych dalej bez większych zmian. Hutnik Kraków wciąż przegrywa mecz za meczem –  na początek dostał 0:3 od UKS-u SMS Łódź. Równie “wysoką” formą popisuje się Korona Kielce z nowym trenerem na ławce, która także poległa, ale na pocieszenie… tylko 0:1 (z Jagiellonią Białystok).

Przechodzimy do meczu kolejki. Starcie Legii Warszawa z Pogonią Szczecin elektryzowało całą piłkarską Polskę, niektórzy kibice z powodu ogromnych nerwów nie mogli usiedzieć we własnych fotelach. W sobotę równo o godz. 11:15 czasu środkowoeuropejskiego młodzi zawodnicy zameldowali się na boisku w Książenicach, ale mamy wrażenie, że niektórym defensorom “Legionistów” lepiej by zrobiło, jakby jednak zostali w szatni.

Fajnie, że pomiędzy oboma klubami jest zgoda, ale znów nie popadajmy ze skrajności w skrajność – w futbolu ogólnie chodzi o to, żeby to twoja drużyna wygrała, a nie przeciwna. Zaczęło się w 20. minucie od tego, że Damian Urban zbyt lekko wycofał piłkę do własnego bramkarza, Jakub Kowynia trochę zwlekał z jej wykopaniem, do futbolówki dopadł Michał Samborski i zrobiło się 1:0.

Gospodarzom jeszcze w pierwszej połowie udało się wyrównać, a bardzo ładnym uderzeniem popisał się Dawid Niedźwiedzki, który nie dał golkiperowi większych szans na skuteczną interwencję. Jak padła bramka na 2:1 dla Pogoni Szczecin? Przed zmianą stron to obrońca Legii zbyt słabo odegrał do swojego golkipera, więc w drugiej połowie Kowynia “odwdzięczył się” dokładnie tym samym – efekt również się nie zmienił. Kilka minut później “Portowcy” wykorzystali jeszcze jeden błąd obrony rywali i zapewnili sobie powrót do Szczecina z trzema punktami więcej na koncie.

– Do tych błędów trzeba było też doprowadzić. Myślę, że mecz stał na niezłym poziomie, mimo tego, że była to pierwsza kolejka. Mieliśmy w pierwszej połowie kilka sytuacji, Legia też, ale po zmianie stron te dwie bramki, mimo że wynikały z błędów defensorów rywali, to należało je zdobyć. Uważam, że z przebiegu całego spotkania zasłużyliśmy na zwycięstwo i mam nadzieję, że w następnych meczach będziemy wyglądać jeszcze lepiej – opowiada Piotr Łęczyński.

Szkoleniowiec Cracovii, Andrzej Paszkiewicz, mówił nam w zapowiedzi rundy wiosennej, że jego zespół będzie wiosną walczyć o pozycje medalowe. Na razie się jednak na to nie zanosi, ponieważ “Pasy” na inaugurację przegrały wysoko z Zagłębiem Lubin (0:3). Od podium oddalił się także Górnik Zabrze, który poległ 0:2 w starciu z Escolą Varsovia.

Pora na młodsze kategorie wiekowe. Mecz Stomilu Olsztyn z Polonią Warszawa w ramach Centralnej Ligi Juniorów U-17 był bezapelacyjnie najlepszym spotkaniem tej kolejki. Dlaczego? Odpowiemy teraz na kilka pytań i sami zrozumiecie. Czy oglądaliśmy prawdziwy grad bramek? Tak, aż 11. Czy mieliśmy dużą dramaturgię? Tak, gospodarze zapewnili sobie zwycięstwo dopiero w samej końcówce. Czy były w nim niesamowite zwroty akcji? Tak, Polonia Warszawa jeszcze w 83. minucie prowadziła 5:4, żeby w ostatnich minutach starcia… przegrać 5:6.

Myśleliśmy przed rundą, że Olimpijczyk Kwakowo to będzie taki nowy odpowiednik Pomologii Prószków czy innego CWZS-u Bydgoszcz, natomiast drużyna z miejscowości liczącej zaledwie kilkaset osób na początek przygody z Centralną Ligą Juniorów po prostu przejechała się po Fase Szczecin (4:1), czyli obiektywnie – całkiem niezłemu zespołowi.

Więcej o meczach w CLJ U-15 i U-17 piszemy w dalszej części raportu.

Komplet wyników 18. kolejki:

Górnik Zabrze 0:2 Escola Varsovia (Szmyd, Sawosz)
Legia Warszawa 1:3 Pogoń Szczecin (Niedźwiedzki – Samborski x2, Łukasiak)
Hutnik Kraków 0:3 UKS SMS Łódź (Paciorek, Woźnikiewicz x2)
Wisła Kraków 2:1 Lechia Gdańsk (Hoyo-Kowalski, Ćwik – Mekler)
Korona Kielce 0:1 Jagiellonia Białystok
Lech Poznań 0:1 Gwarek Zabrze (Płonka)
Arka Gdynia 2:1 Śląsk Wrocław (Lipkowski, Sobczyński – Bartoń)
Zagłębie Lubin 3:0 Cracovia (Sławiński, Karasiński, Masiak)

Tabela:

Już za tydzień czekają nas derby Krakowa, ale równie interesująco zapowiada się spotkanie Śląska Wrocław z Lecha Poznań, czyli drużyn, które zaliczyły lekki falstart w pierwszej kolejce. Jak poradzą sobie w drugim wiosennym starciu? O tym przekonamy się już w najbliższy weekend.

Pełen terminarz 19. kolejki CLJ U-18:

Pogoń Szczecin – Escola Varsovia (13 marca, 11:00)
Cracovia – Wisła Kraków (13 marca, 11:00)
Śląsk Wrocław – Lech Poznań (13 marca, 12:00)
UKS SMS Łódź – Legia Warszawa (13 marca, 15:00)
Arka Gdynia – Górnik Zabrze (14 marca, 11:00)
Gwarek Zabrze – Korona Kielce (14 marca, 12:00)
Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin (14 marca, 12:00)
Lechia Gdańsk – Hutnik Kraków (14 marca, 16:30)

CLJ U-17:

Grupa A:

Tylko w meczu Stomilu Olsztyn z Polonią Warszawa było nadzwyczajnie wesoło i ciekawie, resztę spotkań rozegrano w spokojniejszym tonie, i tak Legia Warszawa wygrała 2:0 ze Zniczem, Jagiellonia Białystok ograła 3:1 Ząbkovię Ząbki, a UKS SMS Łódź nie dał szans Ursusowi Warszawa, którego pokonał aż 5:1.

Grupa B:

Domyślcie się, jak Lech Poznań, czyli drużyna, która na jesień zanotowała komplet wygranych, mogła zainaugurować rundę wiosenną? Naturalnie od wysokiego zwycięstwa (3:0) nad Fase Szczecin. Poznańsko-szczecińskie porachunki zostały jednak wyrównane w innym spotkaniu, w którym Warta uległa 0:1 Pogoni. Najwięcej emocji przyniosło starcie Błękitnych Wronki z Lechią Gdańsk (2:3), natomiast w ostatniej batalii Bałtyk Koszalin podzielił się punktami z AP Reissa (1:1).

Grupa C:

Co jest nie tak z tymi beniaminkami? Zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że nowe zespoły bardzo ciężko wchodzą w rundę, a tu GKS Tychy na start urwał punkty Śląskowi Wrocław (2:2). Bez wstydu zaprezentowała się również Lechia Zielona Góra, która minimalnie przegrała z drużyną z Zabrza (0:1). Poza Górnikiem trzy oczka do swoje konta mogą po pierwszej kolejce dopisać Zagłębie Lubin (2:0 z Ruchem Chorzów) oraz Raków Częstochowa (2:1 z Rozwojem Katowice).

Grupa D:

Co tam słychać u bohaterów serialu Stali Rzeszów? Na początek musieli uznać wyższość Motoru Lublin (2:3), a dokładnie taki sam los spotkał niespodziewanie Wisłę, która przegrała z inną drużyną z Krakowa – Hutnikiem (0:1). Zaskoczeniem możemy również nazwać wygraną Górnika Łęczna z Koroną Kielce (2:1), natomiast w ostatnim meczu tej grupy AP TOP 54 Biała Podlaska okazała się słabsza od Cracovii (0:2).

CLJ U-15:

Grupa A:

Nie była to udana inauguracja rundy wiosennej dla młodzieżowych zespołów Polonii Warszawa. Zastanawiamy się tylko, która porażka może bardziej boleć? Ta ze Stomilem Olsztyn czy może oklep 0:6 w derbach od Legii? Dobrego startu nie zanotowali także zawodnicy z Pruszkowa, którzy ulegli 2:5 debiutującej na tym szczeblu Kosie Konstancin oraz obie łódzkie drużyny – AKS przegrał 0:2 z Escolą Varsovia, a UKS 2:3 z Jagiellonią Białystok.

Grupa B:

O bohaterach z Kwakowa już było, więc przyszła pora na pozostałych. Nie mamy pojęcia, jak to jest, że Lech Poznań przegrywa strasznie głupie mecze w Centralnej Lidze Juniorów U-18, a w młodszych kategoriach wiekowych leją wszystkich po kolei. W CLJ U-15 wygrali w weekend 4:0 z Lechią Gdańsk. Identyczną liczbę bramek strzeliła Pogoń Szczecin, która okazała się lepsza od Warty Poznań (2:4), natomiast Lotos wygrał na początek z AP Reissa (2:0).

Grupa C:

Nazwa klubu Przylep Zielona Góra może nie brzmi najlepiej, ale jakby patrzeć się na sam wynik meczu z Rakowem Częstochowa (1:2), to już nie ma powodów do wstydu. Delikatne, ale jednak porażki, zanotowały także GKS Katowice w starciu z Wrocław Academy (0:1) oraz Miedź Legnica w spotkaniu z Zagłębiem Lubin (0:2). O żadnej delikatności nie było już mowy w batalii Śląska Wrocław z Rozwojem Katowice, którą ci pierwszy wygrali aż 6:2.

Grupa D:

Nie dość, że Wisła Kraków przegrała z Hutnikiem w starszej kategorii wiekowej, to punkty straciła też w tej młodszej, gdzie zaledwie zremisowała 1:1 z BKS-em Lublin. To był jedyny remis w tej grupie i w ogóle całej Centralnej Lidze Juniorów U-15. Reszta spotkań kończyła się już zwycięstwami, konkretnie Korony Kielce (5:2 z Cracovią), AP TOP 54 Biała Podlaska (1:0 z Unią Tarnów) oraz Sandecji Nowy Sącz (3:0 z Hetmanem Zamość).

BARTOSZ LODKO

Fot. Łączy Nas Piłka, 90minut, Newspix