Weszło Junior

Co tam słychać w… największych polskich akademiach? #4

W miniony weekend powróciły rozgrywki Centralnej Ligi Juniorów U-18, a już dzisiaj pierwsze ligowe starcia rozegrają trampkarze starsi oraz juniorzy młodsi. Jak wyglądał ich ostatni tydzień przygotowań przed startem nowego sezonu? Co wydarzyło się w największych polskich akademiach?

Wisła Kraków:

W tym materiale ostatni raz wspomnimy o wynikach drużyn z CLJ-ek, bo od tego jest osobny cykl. W udanych nastrojach do startu kampanii powinni podchodzić chłopcy z zespołu do lat 15, którzy wysoko pokonali Wrocław Academy. Tego samego nie mogą powiedzieć za to ich… starsi koledzy z juniorów młodszych – ci przegrali 1:3 z Lechem Poznań. Jak radziły sobie młodsze roczniki krakowian? Drużyny U-12 i U-13 rywalizowały w Interlidze, natomiast zespół U-14 brał udział w trzydniowym turnieju w słowackiej Żylinie i chociaż nie udało mu się tam wygrać ani jednego spotkania, to trener Przemysław Kamiński zauważył też pozytywne strony ich występu. – Pomimo, iż nie wygraliśmy żadnego spotkania cieszą momenty, w których treści realizowane podczas treningów oraz nakreślane w odprawach zaczynają przynosić wymierne korzyści. Jest oczywiście wiele elementów do poprawy, szczególnie obrona przed stałymi fragmentami gry – powiedział szkoleniowiec klubowym mediom.

Raków Częstochowa:

Nie tylko chłopcy znad Wisły mogą liczyć w Częstochowie na powołania do młodzieżowych reprezentacji. Takowe otrzymał również Mołdawianin, Tudor Butucel. “Medaliki” być może niedługo będą mogły pochwalić się swoim wychowankiem w Serie A, bowiem na testach w Atalancie Bergamo znajduje się Mateusz Jezierski. Czy taki sam los spotka Jakuba Wireńskiego? Na razie podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z klubem. Jeżeli chodzi zaś o wyniki przed rozpoczęciem Centralnej Ligi Juniorów, to młodsi zawodnicy musieli uznać wyższość Cracovii (0:2), zaś starsi – ograli 4:1 ekipę Motoru Lublin.

Lech Poznań:

“Biała Gwiazda” na turnieju w Żylinie nie wygrała ani jednego spotkania, natomiast “Kolejorz” wygrał… cały turniej. Jak na start rundy jesiennej zapatruje się Bartosz Bochiński, szkoleniowiec zespołu do lat 17? – Znak równości przy tych trzech latach można postawić przy potencjale zespołu, bo ten jest niezmiennie wysoki. Natomiast teraz naszą siłą jest superkomfortowa sytuacja, jeśli chodzi o stabilność kadry i taką wewnętrzną rywalizację. Trzeba jednak pamiętać o tym, że chłopcy z C1 będą mierzyć się teraz z rywalami w dużej mierze starszymi od siebie. Do tego dążymy zresztą w naszej Akademii, to wyzwanie, którego szukamy, żeby mogli się rozwijać. W zeszłym sezonie grali w swojej kategorii wiekowej, a teraz dla tych z rocznika 2006, a także 2007, bo mamy jednego gracza urodzonego wtedy, to będzie wyzwanie. Będą musieli myśleć szybciej i działać skuteczniej. To sprawia, że jesienią przed nimi spore wyzwanie – tłumaczy trener klubowej stronie.

Legia Warszawa:

Do Książenic zawitali w tym tygodniu przedstawiciele Pogoni Szczecin, Górnika Zabrze, Lecha Poznań, Jagiellonii Białystok, ŁKS-u Łódź, Śląska Wrocław oraz Zagłębia Lubin. W jakim celu? “The Big 9” dyskutowało na temat piłki młodzieżowej, wymieniali się doświadczeniem, obserwacjami i pomysłami, a wszystko to, żeby podnieść jakość szkolenia w największych polskich akademiach.

Zagłębie Lubin:

“Miedziowi” w miniony weekend zorganizowali KGHM Cup, w którym wzięło udział 16 drużyn. Lubinianie nie byli jednak zbyt gościnni, bo owy turniej… wygrali, a skład podium uzupełniły Pogoń Szczecin i Gol Brodnica. Statuetka MVP zawodów powędrowała w ręce Jakuba Karasińskiego z wygranego zespołu.

Pogoń Szczecin:

Czy “Portowcy” są odpowiednio przygotowani do startu rundy jesiennej w Centralnej Lidze Juniorów U-17? Chociaż z zespołu odeszli utalentowani zawodnicy z rocznika 2004, trener Tomasz Bielecki optymistycznie patrzy w przyszłość. – Większość chłopaków z rocznika 2006 doskonale znam, bo miałem przyjemność pracować z nimi przez trzy i pół roku. Szybko zaczęliśmy z powrotem nadawać na tych samych falach. Złapali też wspólny język ze starszymi kolegami i dość płynnie wkomponowali się w zespół. Myślę, że nasza współpraca układa się bardzo dobrze. Mamy fajny zespół, dobrze rokujący na przyszłość. Pewnie nie będziemy górować nad rywalami siłą fizyczną, natomiast chcemy nadrabiać mobilnością, boiskową inteligencją i piłkarską jakością – tłumaczy szkoleniowec juniorów młodszych w rozmowie z klubową stroną.

Nie można również zapomnieć o hicie transferowym na linii Szczecin-Lizbona. Marcel Mendes-Dudziński, młodzieżowy reprezentant Polski, zamienił Pogoń na… Benfikę. 16-letni bramkarz przeniósł się do Portugalii na zasadzie transferu definitywnego.

Fot. Newspix