Weszło Junior

Burlikowski: “Przez trendy wartościowi ludzie są wyrzucani do śmieci”

Piotr Burlikowski obecnie jest dyrektorem pionu sportowego w Zagłębiu Lubin. W rozmowie z klubową telewizją opowiedział nie tylko o zakresie swoich obowiązków, ale i o planach oraz działaniach akademii, nad którą również czuwa.

Trenerzy Janusz Rak czy Janusz Stańczyk, który niedawno odszedł na emeryturę to ikony Zagłębia Lubin, które są lub były z nim związane kilkadziesiąt lat – co akademii daje obecność takich osobistości w kadrze szkoleniowej? – Trener Stańczyk odszedł na emeryturę i wielka szkoda, że z nami już nie pracuje. Uważam, że w polskiej piłce jest bardzo mało rdzennych trenerów, którzy są po kilkadziesiąt lat i mają bezpośredni wpływ na wychowanie młodzieży. Tacy trenerzy to “złoto polskiej piłki”, niestety obecnie obserwuje się trendy dążenia do zwiększania świeżości i młodości w wielu dziedzinach futbolu, w tym w sztabach szkoleniowych, przez co ludzie naprawdę wartościowi są wyrzucani do śmieci.

Czy na poziomie III ligi czy Centralnej Ligi Juniorów można znaleźć zawodników, którzy mogliby dobrze odnaleźć się w Ekstraklasie? – Oczywiście, że można, jest to tylko i aż kwestia odwagi, dania szansy i pewnej konsekwencji. Takich przykładów jest dziesiątki. Od razu na myśl przychodzi mi Mariusz Fornalczyk z Pogoni Szczecin, do której dołączył rok temu z Polonii Bytom, a w tym sezonie Ekstraklasy zanotował już 5 meczów. Piłka nożna właśnie polegam na tym, żeby wyławiać nieoszlifowane diamenty i dawać i potem szansę, by zabłysnęły.

Jakie zmiany szykują się w modelu funkcjonowania AP KGHM Zagłębie Lubin? – Na bezpośrednie zmiany przyjdzie czas, prawdopodobnie na początku roku. Wcześniej te plany trzeba przedstawić Prezesowi czy Radzie Nadzorczej i uzyskać ich akceptację. W dużym skrócie, chciałbym w taki sposób przeorganizować treningi, by zawodnicy trafiający na szczebel seniorski byli przygotowani na taką właśnie intensywność. Również gorąco namawiam trenerów, by jeszcze mocniej stawiać na akcenty ofensywne i stawianie na grę z wysokim pressingiem. Jeśli takie podejście będziemy zaszczepiać w zawodnikach od najmłodszych lat, to po awansie do pierwszego zespołu będą oni gotowi do gry w sposób, który w obecnych czasach chce się oglądać.

Więcej w materiale poniżej:

Fot. Newspix