Weszło Junior

Jak zakończyły się młodzieżowe rozgrywki w Europie?

Pandemia koronawirusa spowodowała wstrzymanie rozgrywek młodzieżowych na całym Starym Kontynencie. I chociaż futbol wrócił, to tylko w wydaniu seniorskim. Jak zakończyły się europejskie odpowiedniki naszej najstarszej Centralnej Ligi Juniorów w sezonie 2019/2020?

W poniższym zestawieniu “odwiedzimy” Anglię, Francję, Hiszpanię, Niemcy oraz Włochy. Wszystkie te rozgrywki opiszemy w kilku zdaniach – czasem bardziej, a czasem mniej przychylnych.

Premier League U-18

Odpowiednikiem polskiej CLJ-ki w Anglii jest Premier League U-18, ale jest jeszcze Premier League 2, w której grają rezerwy największych angielskich klubów.

Liga jest podzielona na grupy północną i południową, w każdej znajduje się po 12 drużyn. Na północy mieliśmy odwrotną sytuację, jaka w tym sezonie miejsce miała w seniorskiej Premier League – Manchester City z dużą przewagą wyprzedził drugi Liverpool. Warto też wspomnieć o dorobku punktowym Sunderlandu, który w szesnastu meczach zdobył – a właściwie nie zdobył – żadnego punktu! Nawet Pomologia Prószków, nad którą regularnie znęcaliśmy się w “Centralnym Raporcie“, wypadła pod tym względem okazalej.

 

Na południu za to stawka była bardziej wyrównana. W momencie wstrzymania rozgrywek na czele znajdowało się Fulham, a tuż za jego plecami czyhały West Ham i Chelsea. “The Blues” tracili do swoich rywali z Londynu dokładnie jedno i cztery oczka, ale nie zdążyli rozegrać zaległego spotkania. Tabelę zamykało walijskie Swansea.

Championnat National U-19

We Francji funkcjonują rozgrywki juniorskie do lat 19. “Trójkolorowi” podzielili swoją ligę na cztery mniejsze części. W rozgrywkach bierze udział łącznie 56 drużyn.

Paris Saint-Germain może co roku wygrywać Ligue 1, ale w Championnat National musieli uznać wyższość… Le Havre i Amiens. Najlepsza akademia w kraju, która może pozwolić sobie na ściąganie topowych juniorów z całego świata, powinna bez problemu radzić sobie z zespołami pokroju Quevilly, C’Chartes, Drancy czy SC Feignies-Aulnoye?

Szkółki dużych klubów, jeżeli chodzi o same wyniki, nie radziły sobie w tym sezonie najlepiej. W drugiej grupie Olympique Lyon zajął dopiero 5. miejsce, a ich strata do pierwszego Sochaux wyniosła jedenaście punktów.

Rywalizacja o zwycięstwo w grupie C toczyła się pomiędzy zespołami Angers, Nantes i Guingamp, które dosyć wyraźnie odskoczyły reszcie stawki. Wyraźnie od innych drużyn odskoczyło też Vannes, ale w ten mniej pozytywny sposób. W 19 spotkaniach uzbierali tylko sześć oczek.

Grupa D wyłamała się od innych, bo tu akurat wygrywali papierowi faworyci. Monaco, Montpellier, Saint-Etienne – tak ułożyło się podium. We wszystkich grupach udało się rozegrać 19 z 26 zaplanowanych kolejek.

 

 

División de Honor Juvenil U-19

Normą w Europie jest, że w rozgrywkach juniorów starszych gra się w kategorii U-19, dlatego ludzie w Polsce dziwili się, że zdecydowano się na obniżenie wieku w Centralnej Lidze Juniorów. U nas jest jedna grupa, a w Hiszpanii mają ich aż siedem.

Rozegrać 25 meczów i ani razu nie przegrać? Można, co udowodniła Celta Vigo. Po piętach deptał im Sporting Gijon, a potem długa, długa przerwa.

W drugiej grupie najlepszy okazał się Athletic Bilbao. Dobrą serię notował Real Sociedad, który wygrał pięć meczów z rzędu i zasiadł na pozycji wicelidera. Może celowaliby jeszcze wyżej? Ale przyszła pandemia…

Leo Messi narzeka na grę zespołu, Setien zaraz wyleci z Barcelony, ale w Katalonii trzeba szukać też pozytywów – Blaugrana była liderem trzeciej grupy w hiszpańskiej CLJ-ce. Nie było to takie oczywiste, bo Real Zaragoza tracił do pierwszego miejsca tylko dwa oczka, a Espanyol trzy. W ostatnich pięciu meczach jeszcze dużo mogłoby się zmienić.

Grupa czwarta różniła się od innych tym, że było w niej 18, a nie 16 drużyn. W tych rozgrywkach są też chyba największe dysproporcje pomiędzy najlepszymi a najsłabszymi. Przykładowo, ostatnia Pena Barcelonista straciła w 29 meczach aż 132 bramki, o całe 113 goli więcej niż pierwsza Sevilla.

Real Madryt uplasował się przed wszystkimi w lidze hiszpańskiej i tak samo ułożyło się to w División de Honor Juvenil U-19. “Królewscy” w 25 meczach zdobyli 66 punktów, o cztery więcej niż Atletico.

Zadowoleni z tego sezonu mogą być również zawodnicy Las Palmas. Ich dużym atutem była defensywa, a skoro nie tracili bramek, to też nie tracili punktów. 13-punktowa przewaga nad drugą Teneryfą dała pewne prowadzenie.

Ostatnia z siedmiu grup należała do Villarrealu. Przewaga nad Levante była niewielka, a dalej uplasowały się Roda oraz Valencia. Stawkę zamknął Hercules, ale nie ten z mitologii rzymskiej.

A-Junioren Bundesliga U-19

Werder Brema okazał się najlepszy spośród 14 drużyn w grupie A. Duża w tym zasługa duetu Dinkci-Woltemade. Tylko ci dwaj zawodnicy zdobyli razem 38 bramek. Odwróćmy tabelę – Chemnitzer oraz Niendorfer na czele.

Zespół z Monachium, tak jak Real Madryt, najlepszy w lidze był tak samo, jak w swojej grupie w juniorach. Początek sezonu w wykonaniu Bayernu nie był najlepszy, ale potem było już dużo lepiej.

Grupa zachodnia padła łupem FC Köln. Rywale (Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen i Borussia Mönchengladbach) nie zamierzali jednak składać broni i po 19 z 26 rozegranych kolejek różnica pomiędzy pierwszą a czwartą drużyną wyniosła jedynie sześć punktów.

Primavera U-19

Włosi mają najbardziej podobną ligę do naszej – też jest jedna grupa, w której o mistrzostwo walczy 16 zespołów, ale na koniec jest jeszcze faza play-off. Na Półwyspie Apenińskim udało się rozegrać najmniejszą liczbę meczów, niektóre drużyny zdążyły wystąpić tylko w 19 z 30 meczów.

Atalanta od lat szkoli bardzo zdolną młodzież i nie ma większego zaskoczenia w tym, że znaleźli się na pierwszym miejscu. Dalej uplasowały się Cagliari, Inter i Juventus. Bardzo słabo poradziło sobie za to Napoli, które znalazło się w strefie spadkowej. Porozmawialiśmy z bramkarzem tego zespołu, Hubertem Idasiakiem:

We Włoszech jest zainteresowanie rozgrywkami Primavery?

– Ludzie bardzo interesują się piłką, na mecze Primavery przychodzi wielu kibiców. Rozgrywki są też ważne dla klubów, bo drużyna U-19 jest zapleczem pierwszego zespołu.

Masz za sobą prawie dwa pełne sezony w tych rozgrywkach. Dostrzegasz jakieś różnice pomiędzy pierwszą a drugą kampanią? Oczywiście poza pandemią…

– Pierwszy sezon był dla mnie dosyć ciężki. Bez znajomości języka włoskiego na początku ciężko było mi się porozumieć z innymi chłopakami, a w dodatku nikt nie rozmawiał po angielsku. Drugi sezon był zdecydowanie lepszy – nauczyłem się języka i nie miałem już problemu z komunikacją na boisku. Zacząłem również regularnie trenować z pierwszym zespołem.

Jeżeli chodzi o same wyniki, to drugi sezon jest pod tym względem gorszy – osobiście jesteś z niego zadowolony?

– Dałem z siebie wszystko. Podczas meczów robiłem, co mogłem, ale piłka nożna to sport drużynowy i nie wszystko zależy tylko od bramkarza. Patrząc pod kątem całego zespołu, to nie był udany dla nas sezon, ale jeżeli chodzi tylko o mnie, to myślę, że był niezły. Zaliczyłem dużo udanych interwencji i występów mimo tego, że nie zawsze wynik by na to wskazywał. Po pierwszym sezonie odeszło od nas kilku kluczowych zawodników, w tym nasz kapitan – to także miało duży wpływ na przebieg naszej gry.

Ostatecznie zajęliście miejsce, które oznacza spadek do Primavery 2. Znacie już decyzje władz ligi?

– Nie zostaliśmy jeszcze o niej oficjalnie poinformowani, ale prawdopodobnie żadna drużyna z Primavery 1 nie spadnie do niższej ligi.

Myślisz już o tym, gdzie będziesz występował w przyszłym sezonie? Chciałbyś spróbować swoich sił w piłce seniorskiej?

– Po nadchodzącym sezonie w Primaverze chciałbym spróbować swoich sił w piłce seniorskiej, więc bardzo możliwe, że w następnym roku pójdę gdzieś na wypożyczenie.

Wiesz już coś więcej, czy na razie tylko taki jest plan?

– Na razie tylko plan, wszystko zależy od tego sezonu – im lepiej zagram, tym większa szansa na trafienie do dobrego zespołu.

***

Ciężko powiedzieć, co by było, gdyby nie pandemia. Centralna Liga Juniorów pokazała, że mistrzem kraju może być drużyna, która na prowadzenie wskoczyła w ostatniej kolejce. Raczej spotykaliśmy się z tym, że różnice punktowe pomiędzy zespołami z czołówki były niewielkie. Kto może z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że na pewno zostałby mistrzem swojej grupy? Manchester City i Las Palmas – w innych przypadkach wiele mogłoby się jeszcze zdarzyć.

Był to sezon inny niż wszystkie. Ale czy niedokończony oznacza to samo, że się nie odbył? Nie mamy mistrzów oraz spadków, ale sezon 2019/2020 w młodzieżowych rozgrywkach w Europie i tak zapisał się w annałach futbolu.

Na dzisiaj nie wiemy również, kto weźmie udział w eliminacjach do UEFA Youth League w sezonie 2020/2021. Poza Włochami, gdzie jest tylko jedna grupa, nie da się wskazać zwycięzców pozostałych rozgrywek.

Fot. UEFA Youth League/Twitter, Soccerway