Weszło Junior

Ostatni przegląd młodzieżowców za sezon 2019/2020. Kto wyróżniał się w Serie A?

“Byliśmy” już w Anglii, Niemczech oraz Hiszpanii, więc została nam podróż na Półwysep Apeniński. Kto z młodzieżowców wyróżniał się w zakończonym sezonie Serie A? Jak radzili sobie nasi rodacy? 

Normalnie byłoby nam przykro. Koniec rozgrywek ligowych równał się zwykle z tym, że czekała nas długa przerwa od poważnych meczów. No chyba, że za takie uznać spotkania towarzyskie w “Audi Cup” czy pierwsze rundy eliminacyjne do europejskich pucharów. A tu proszę, w niedzielę rozegrano ostatnią kolejkę w Serie A, a już w piątek… wraca Liga Mistrzów.

Chociaż tyle z tej całej pandemii.

Utarło się, że Włochy to najlepszy kierunek dla młodych zawodników z Polski, którzy chcieliby spróbować swoich sił za granicą. Szok i niedowierzanie, bo w tym sezonie Serie A zagrało… tylko dwóch młodzieżowców znad Wisły! Obaj mogą być z siebie zadowoleni, ale każdy na swój sposób. Jakub Iskra, że udało mu się zadebiutować na seniorskim poziomie, a Sebastian Walukiewicz z tego, że w kilku spotkaniach pokazał się z naprawdę dobrej strony i wiosną grał już regularnie w pierwszym składzie.

20-letniego obrońcy nie możemy jednak zaliczyć do najlepszych młodych zawodników tego sezonu. Wyróżnić za to możemy, skoro mowa o defensorach, Matthijsa de Ligta. Może to nie był tak spektakularny sezon w jego wykonaniu, jak ten poprzedni, gdy doprowadził Ajax Amsterdam do półfinału Ligi Mistrzów, ale Holender prezentował się zazwyczaj solidnie.

Krytykowano go w zagranicznych mediach, nie do końca słusznie. Owszem, kosztował ogromne pieniądze, ale czy była to kasa wyrzucona w błoto? Absolutnie nie. Nie miał łatwego zadania, bo musiał zastąpić w składzie Juventusu samego Giorgio Chielliniego. Już w pierwszym sezonie pokazał, że może być wartościowym graczem, więc z czasem powinno być jeszcze lepiej.

Jest jeszcze jeden obrońca, o którym trzeba wspomnieć. Ale zdecydowanie mniej mainstreamowy – Takehiro Tomiyasu. Rosły Japończyk wystąpił w 29 spotkaniach Bologny, w których zdobył jedną bramkę i zanotował trzy asysty.

Do Gianluigiego Donnarummy bardziej pasowałoby określenie “stary wyjadacz”, niż młodzieżowiec, bo golkiper Milanu zbliża się do 200 występów w Serie A. To miał być kolejny słaby sezon w wykonaniu piłkarzy z czerwonej części Mediolanu, ale po wznowieniu rozgrywek, chyba nawet ich samych zaskoczyła jakość, którą zaczęli prezentować.

Zlatan Ibrahimović i spółka dbali o to, żeby z przodu zawsze coś wpadło, a włoski bramkarz gwarantował względny spokój w defensywie. 13 czystych kont, średnio niewiele ponad jedna bramka stracona na mecz – całkiem dobre liczby.

Na moment statystyki niech zejdą na drugi plan. Wyróżnimy pomocnika, który nie zdobył w tym sezonie żadnej bramki. Kto jest tym gagatkiem? Manuel Locatelli.

Sassuolo nie zaliczy pierwszej części rozgrywek do udanych. Wiosną wszystko zaczęło jednak wyglądać dużo lepiej – strzelali bardzo dużo bramek, grali przyjemnie dla oka, a dodatkowo byli w stanie pokonać Lazio czy Romę oraz urwać punkty w spotkaniach z Juventusem i Interem. 22-latek był jednym z najjaśniejszych punktów ekipy z północy Włoch.

W piłce nożnej czas płynie bardzo szybko. Wie coś o tym Dejan Kulusevski, który jeszcze niedawno występował w rozgrywkach juniorskich, a teraz zgarnia statuetki dla najlepszego młodego zawodnika w Serie A. I to zasłużenie, bo Szwed miał naprawdę imponujący rok.

Kilka jego liczb z sezonu 2019/2020:

  • 9 – liczba zanotowanych asyst: w spotkaniach z Udinese i Genuą dwukrotnie otwierał kolegom drogę do bramki
  • 10 – liczba zdobytych goli: zawsze zdobywał tylko jedną bramkę w meczu
  • 36 – liczba rozegranych spotkań w lidze: nie wystąpił w starciach z Cagliari oraz Sassuolo
  • 2936 – liczba rozegranych minut w lidze: 23 spotkania rozegrał w pełnym wymiarze czasowym
  • 35 000 000 – liczba euro wydanych na jego transfer przez Juventus: Atalanta zarobiła na nim spore pieniądze

Włosi do niedawna byli w sporym kryzysie, którego momentem kulminacyjnym był brak awansu na ostatni mundial. “Squadra Azzurra” zdołali się po tej wpadce odbudować i dziś znów trzeba się z nimi liczyć.

Andrea Pirlo zakończył już swoją piłkarską karierę, ale powoli widać jego następcę. Nazywa się Sandro Tonali i ma 20 lat. Co łączy go ze 116-krotnym reprezentantem kraju? Obaj są wychowankami Brescii, występują na pozycji defensywnego pomocnika oraz częściej podają partnerom z boiska, niż sami strzelają gole. Nawet fryzury mają podobne!

Młody pomocnik spadł z Brescią z ligi, więc na pewno zmieni pracodawcę. Mówi się o tym, że jest blisko przejścia do Interu Mediolan. Do finalizacji transferu ma dojść w najbliższych dniach.

Musa Barrow sezon zaczął w Bergamo, a skończył w Bolonii. Dobrze, że tak się stało, bo wyrósł na jednego z najciekawszych młodych zawodników w Serie A. Napastnikowi z Gambii wystarczyło 1538 minut, żeby strzelić dziewięć bramek i dołożyć do tego pięć asyst.

Dobrze pamiętamy mecz, w którym Nicolò Zaniolo zerwał więzadła krzyżowe. AS Roma mierzyła się z Juventusem, a 21-latek robił na boisku co chciał. Regularnie ośmieszał defensywę “Starej Damy” i objeżdżał kolejnych rywali, a wszystko działo się w pierwszych dwóch kwadransach meczu. W pewnym momencie odebrał futbolówkę na własnej połowie, poradził sobie z trójką przeciwników i pognał na bramkę strzeżoną przez Wojtka Szczęsnego. Co się wydarzyło w trakcie tej akcji? Zobaczcie sami.

Gdyby nie pandemia, nie oglądalibyśmy go już w tym sezonie na włoskich boiskach, ale udało mu się wrócić do gry na początku lipca. Wchodził tylko na końcówki spotkań, co nie przeszkodziło mu w zdobyciu kolejnych dwóch bramek – łącznie uzbierał ich sześć. Szkoda, że nabawił się wtedy kontuzji.

Niektórzy bardziej, inni trochę mniej zasłużenie, ale udało nam się wybrać kilku młodych, wyróżniających się zawodników w Serie A. Czy sezon 2020/2021 przyniesie kolejnych Kulusevskich i Tonallich? Mamy taką nadzieję.

Fot. Newspix