Weszło Junior

Centralny Raport: Popis Mendesa, bramkarz bohaterem Pogoni

Nie było w ostatnich kolejkach CLJ piłkarza, który zdecydowanie wyróżniłby się na tle innych. Aż do soboty. Pogoń Szczecin podejmowała na własnym boisku Górnika Zabrze. Obrońcy tytułu mogli spokojnie to spotkanie wygrać, ale… Marcel Mendes obronił aż trzy jedenastki! Co jeszcze działo się w minionym tygodniu na boiskach Centralnych Lig Juniorów?

Za “Portowcami” naprawdę szalony tydzień. Podopieczni Piotra Łęczyńskiego bardzo słabo rozpoczęli tegoroczne rozgrywki i w pierwszych trzech kolejkach nie odnieśli żadnego zwycięstwa.

Nie zapowiadało się, że ten tydzień będzie szczególnie udany w wykonaniu zawodników Pogoni, czekały ich przecież starcia z dwoma najlepszymi zespołami ubiegłego sezonu.

I oba… wygrali.

Pogoń z Legią mierzyła się w środę, w ramach zaległego spotkania. Zaczęło się dobrze, bo od prowadzenia, ale Jakub Kisiel wyrównał stan rywalizacji. Kilka minut później drużyna z Warszawy kolejny raz musiała gonić wynik, ale tym razem nie udało im się już odrobić strat.

Ten mecz dał im kopa przed niedzielnym starciem z Górnikiem Zabrze. Jak wyglądało to spotkanie z perspektywy trenera Piotra Łęczyńskiego?

– Podeszliśmy do tego spotkania po środowych zawodach z Legią Warszawa, w których zostawiliśmy na boisku dużo zdrowia, ale zagraliśmy bardzo dobry mecz i udało nam się zwyciężyć. Początek starcia z Górnikiem Zabrze nie był najlepszy w naszym wykonaniu, rywale mogli zdobyć bramkę, ale to my objęliśmy prowadzenie. Dosyć szybko zdobyliśmy też drugiego gola i mecz toczył się już pod nasze dyktando, chociaż w końcówce pierwszej połowy Górnik zdołał zmniejszyć stratę. Po zmianie stron znów złapaliśmy wiatr w żagle i nasza gra wyglądała dobrze. Mieliśmy zdecydowaną przewagę, jeżeli chodzi o utrzymanie się piłce oraz stwarzane sytuacje strzeleckie. Zdobyliśmy gola na 3:1 i nic nie zapowiadało tak dramatycznej końcówki. Drużyna Górnika zdobyła z rzutu karnego bramkę na 2:3, po czym w 90. minucie otrzymali kolejną szansę z linii jedenastego metra. Cieszymy się, że nasz bramkarz był górą i mecz zakończył się naszym zwycięstwem – mówi nam. 

Sędzia tego spotkania – Aleksander Borowiak – postanowił sobie chyba przed meczem, że będzie wskazywał na wapno za każdym razem, gdy dojdzie do kontaktu z rywalem w polu karnym przeciwnika.

Nie stanowiło to jednak problemu dla Marcela Mendesa z Pogoni Szczecin. Górnik Zabrze miał trzy okazje z linii jedenastego metra i wykorzystał tylko jedną, w dodatku – po dobitce, bo w pierwszej próbie im się nie udało. Gospodarze także dostali swoją szansę.

I co? Pudło.

– Myślę, że nasza forma będzie już stabilna. Potrzebowaliśmy meczów na przełamanie i wydawało się, że takim spotkaniem będzie zeszłotygodniowa potyczka z Escolą. Tam zdobyliśmy tylko punkt. Początek sezonu nie był wymarzony w naszym wykonaniu, ale tak się zdarza. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej – dodaje szkoleniowiec Pogoni Szczecin.

Po porażkach z UKS-em SMS-em Łódź i Pogonią Szczecin mało brakowało, żeby Legia przegrała z Lechią Gdańsk.

Gospodarze, którzy rozgrywali swój mecz domowy na stadionie w Gdyni, z początku oddali inicjatywę rywalom, za to dosyć szybko objęli prowadzenie, bo już w 14. minucie. “Legioniści” byli w tym spotkaniu lepszym zespołem i w końcówce udało im się najpierw wyrównać, a potem strzelić na 2:1 i zapewnić sobie zwycięstwo.

Mamy już piątą kolejkę CLJ U-18, a Śląsk dopiero w ten weekend stracił pierwszego gola w tym sezonie!

Do Wrocławia przyjechał zespół z Kielc, który nie jest już tą samą drużyną, która wygrywała ligę z dużą przewagą punktową nad resztą stawki, ale dalej potrafią napsuć krwi przeciwnikom.

W pierwszej połowie nie oglądaliśmy goli, a to głównie ze względu na dobrą postawę defensorów gości. Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Wołczka przyzwyczaiła nas do tego, że lepiej wygląda po zmianie stron. I tym razem było podobnie.

“Centralna Liga Niewykorzystywania Rzutów Karnych” – powinniśmy zmienić nazwę rozgrywek po tej serii gier. Nie ważne, kto gra, ważne, że komuś nie uda się wykorzystać jedenastki, a tym razem nie udało się to Hubertowi Konstantemu.

Kluczową rolę w tym pojedynku odegrali rezerwowi. Natan Wysiński uderzył z dystansu z pierwszej piłki i pokonał golkipera rywali, a w 73. minucie składną akcję wykorzystał kolejny piłkarz wprowadzony z ławki, Ryszard Jakubiak.

Mogło być już po wszystkim, a tu czekała nas nerwowa końcówka. Miłosz Strzeboński sprawił, że na tablicy wyników zrobiło się 2:1, a w ostatnich minutach z boiska wyleciał jeszcze Maksymilian Trepczyńki ze Śląska. Korona ruszyła zdecydowanie do przodu, ale wraca z Wrocławia z zerowym dorobkiem punktowym.

– Czy jestem zaskoczony dobrą dyspozycją mojego zespołu? Nie wiedziałem do końca, czego mogę się spodziewać po chłopakach czy rozgrywkach. Wiedziałem, że będziemy prezentować się dobrze, ale nie wiedziałem, że aż tak dobrze. I że wygramy pierwsze pięć spotkań – uważa Wołczek.

Cieszy nas fakt, że beniaminkowie poprzedniej kampanii nie są już typowymi chłopcami do bicia, a stali się zespołami, które mogą sprawić niejedną niespodziankę.

Czy ktoś zakładał, że UKS SMS Łódź będzie po pięciu kolejkach na pozycji wicelidera? Marcin Perliński mówił nam przed sezonem, że mają mocniejszy rocznik, ale sam pewnie nie zakładał, że będą zajmować tak wysoką lokatę.

Skromna wygrana nad Escolą pozwoliła im na dopisanie do swojego dorobku kolejnych trzech punktów i mają ich już dziesięć.

Trzy drużyny z Krakowa w rozgrywkach powodują, że… drugi tydzień z rzędu oglądaliśmy spotkanie derbowe. W rolach głównych wystąpiły tym razem Cracovia oraz Hutnik i skończyło się na 2:1 dla tych pierwszych. Identyczny wynik padł w meczu Zagłębia Lubin z Gwarkiem Zabrze.

Co ze starciami Jagiellonii Białystok z Wisłą Kraków oraz Arki Gdynia z Lechem Poznań? Zostały odwołane i przesunięte na późniejszy termin.

Zaglądamy do młodszej kategorii wiekowej: Raków Częstochowa podejmował na własnym boisku Zagłębie Lubin i to spotkanie zapowiadało się na naprawę wyrównane.

Takie też było.

Goście trzy razy wychodzili na prowadzenie, a “Medaliki” za każdym razem były w stanie odpowiedzieć. “Miedziowi” muszą popracować nad tym elementem, bo to nie pierwszy mecz, w którym wypuszczają z rąk przewagę.

Imponująca jest dyspozycja Lecha Poznań w Centralnej Lidze Juniorów do lat 15. Każdy rozegrany mecz kończy się ich wysokim zwycięstwem. 4:0 z Lechią Gdańsk? Żaden problem.

Niesamowite, że rozegrano tylko pięć spotkań, a oni strzelili już… 35 goli.

Więcej o meczach w CLJ U-15 i U-17 piszemy w dalszej części raportu.

Komplet wyników 5. kolejki CLJ U-18:

Pogoń Szczecin 3:2 Górnik Zabrze
UKS SMS Łódź 1:0 Escola Varsovia
Lechia Gdańsk 1:2 Legia Warszawa
Cracovia 2:1 Hutnik Kraków
Gwarek Zabrze 1:2 Zagłębie Lubin
Śląsk Wrocław 2:1 Korona Kielce

Tabela:

Następna kolejka zapowiada się naprawdę mocarnie. Górnik Zabrze z Lechem Poznań? Sztos. Zagłębie Lubin ze Śląskiem Wrocław? Petarda. Legia Warszawa z Cracovią? Kozak. Pogoń Szczecin z UKS-em SMS-em Łódź? Rewelacja.

Pełen terminarz 6. kolejki CLJ U-18:

Legia Warszawa – Cracovia (19 września, 11:00)
Pogoń Szczecin – UKS SMS Łódź (19 września, 11:00)
Korona Kielce – Arka Gdynia (19 września, 12:00)
Wisła Kraków – Gwarek Zabrze (19 września, 15:00)
Hutnik Kraków – Jagiellonia Białystok (20 września, 12:00)
Górnik Zabrze – Lech Poznań (20 września, 12:00)
Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław (20 września, 12:00)
Escola Varsovia – Lechia Gdańsk (20 września, 12:15)

***

CLJ U-17

Grupa A:

Tylko w jednym meczu mieliśmy emocje do samego końca. Jagiellonia Białystok męczyła się z Escolą, ale ostatecznie wygrała jedną bramką. Żadnych problemów z pokonaniem rywala nie miała za to Legia Warszawa, która pokonała 5:0 GKS Bełchatów. Polonia Warszawa i Znicz Pruszków także odniosły okazałe zwycięstwa.

Grupa B:

Coraz częściej odnosimy wrażenie, że Pogoń Szczecin to zespół, który bardzo by chciał, ale nie potrafi. Dotyczy to wszystkich kategorii wiekowych, łącznie z pierwszym zespołem. W niedzielę przegrali 2:4 z AP Reissa, dla której było to drugie zwycięstwo w rozgrywkach. Nie był to najlepszy tydzień w wykonaniu Lechii Gdańsk, bo przegrała we wszystkich kategoriach CLJ-kach. Tutaj okazała się słabsza od Fase Szczecin. Kolejną porażkę zanotował CWZS Bydgoszcz. Warta Poznań okazała się zbyt silna i wygrała 2:0.

Grupa C:

O meczu Rakowa Częstochowa z Zagłębiem Lubin już było, więc pora na pozostałe pojedynki. W tym tygodniu pojawiła się w tej grupie niepisana zasada, że zespół może strzelić maksymalnie trzy gole. Wszyscy się jej trzymali. Ruch Chorzów ograł 3:0 Odrę Opole (Krystian Mucha z hat-trickiem), Gwarek Zabrze pokonał 3:2 Rozwój Katowice, a w innym ciekawym spotkaniu – Górnik Zabrze okazał się lepszy od Śląska Wrocław.

Grupa D:

Zdarzały się już w tym sezonie pojedynki, w których padały dwucyfrowe wyniki, a w Krakowie było tego bardzo blisko. Wisła zdemolowała Motor Lubin aż 8:1. Nie aż tak okazałe, ale zwycięstwa do swojego konta dopisują również – Stal Mielec, Korona Kielce i AP TOP 54 Biała Podlaska. Co to oznacza? Że Cracovia przegrała pierwszy mecz w tej kampanii.

***

CLJ U-15

Grupa A:

Legia Warszawa idzie łeb w łeb z Escolą i oba zespoły mogą pochwalić się kompletem oczek, co zmieni się już za tydzień, gdy dojdzie do bezpośredniego starcia pomiędzy tymi ekipami. Na drugim biegunie znajdują się Widzew Łódź z Olimpią Elbląg – również zanotowały komplet, ale… porażek.

Grupa B:

Długo czekaliśmy na pierwszy remis. Trochę dziwne, że w żadnym z poprzednich kilkunastu spotkań nie doszło do podziału punktów. Z reguły wyłamały się Fase Szczecin i Lotos Gdańsk – ich spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2. Nikogo już nie dziwi, że drużyny z Bydgoszczy dostają od każdego w cymbał, więc i tym razem dostały. Chemik przegrał 0:5 z AP Reissa, a CWZS 1:4 z Pogonią Szczecin.

Grupa C:

Zobaczcie, napisaliśmy dwa zdania o remisach i dostaliśmy kolejne. Z takiego wyniku cieszy się na pewno Rozwój Katowice, który zdobył pierwszy punkt w tym sezonie. Dosyć słabo radzi sobie Śląsk Wrocław i kolejny raz się o tym przekonaliśmy – tylko zremisowali 1:1 z Miedzią Legnica. Punktami podzielić mógł się też Raków Częstochowa, ale ostatecznie ograł 2:1 Miedź Legnica. Jedynie Zagłębie Lubin nie miało problemu z przeciwnikiem i wygrało 5:1.

Grupa D:

Wisła Kraków straciła pierwsze punkty w tej kampanii. Dobrze, że wydarzyło się to z mocnym rywalem, jakim jest Korona Kielce, a nie np. z AP TOP 54 Biała Podlaska, która potrafiła dostać w tym tygodniu baty od Sandecji Nowy Sącz. Nic nie zmieniło się w Cracovii, więc drużyna dalej przegrywa. Porażkę musiał też zaakceptować Górnik Łęczna.

BARTOSZ LODKO

Fot. Newspix, Łączy Nas Piłka, 90minut.pl