Weszło Junior

AC Milan najmłodszą z czołowych drużyn w Europie?

Musi minąć jeszcze trochę lat, żeby AC Milan znów mógł aspirować do tytułu najlepszej drużyny we Włoszech, ale po kilku wyraźnie słabszych oraz rozczarowujących sezonach, w końcu widać jakieś światełko w tunelu. Ważną rolę w klubie zaczęli odgrywać… młodzi piłkarze. 

Wcale nie trzeba być w sile wieku, żeby pamiętać jeszcze “Rossonerich” jako drużynę, która była dominatorem na Półwyspie Apenińskim i potrafiła triumfować w europejskich pucharach. Alessandro Nesta, Paolo Maldini, Gennaro Gattuso, Andrea Pirlo, Clarence Seedorf czy Filippo Inzaghi – w składzie drużyny z Mediolanu najważniejsza była stara gwardia.

Na naszych oczach doszło jednak do powolnego upadku 18-krotnych mistrzów kraju. Byłe gwiazdy wybierały inny kierunek, brakowało pieniędzy na wzmocnienia, a do klubu trafiali piłkarze, którzy nigdy nie powinni się w nim znaleźć. Trwało to przez kilka ostatnich lat, aż sytuacja nie uległa delikatnemu – nie przesadzajmy z optymizmem – polepszeniu.

CIES opublikowało ostatnio raport, z którego wynika, że drużynę z najmłodszą średnią wieku spośród klubów z Bundesligi, La Liga, Ligue 1, Premier League oraz Serie A ma właśnie… AC Milan. Czy rzeczywiście tak jest?

Spójrzmy na ich skład z ostatniego ligowego spotkania z Hellasem Werona:

  • Bramkarz: Gianluigi Donnarumma (21 lat)
  • Obrońcy: Theo Hernandez (23), Matteo Gabbia (21), Simon Kjaer (31), Davide Calabria (23)
  • Pomocnicy: Rafael Leao (21), Franc Kessie (23), Hakan Calhanoglu (26), Ismael Bennacer (22), Alexis Saelemaekers (21)
  • Napastnik: Zlatan Ibrahimović (39)

Nie licząc Duńczyka oraz Szweda otrzymujemy skład, w którym prawie wszyscy zawodnicy mieszczą się w przedziale wiekowym 21-23 lata. I to nie jest tak, że akurat w tym jednym meczu Stefano Pioli desygnował do gry młodą wyjściową jedenastkę, tylko w ostatnim czasie jest to norma.

Włoski szkoleniowiec postawił na talent oraz umiejętności, a nie nazwiska. Wolał sprowadzić piłkarzy przyszłościowych, którzy mogą się jeszcze rozwinąć i przynieść wiele dobrego dla klubu z San Siro.

Na tym poziomie chodzi jednak o to, żeby regularnie wygrywać. Można znaleźć się na szczycie jednego czy drugiego rankingu/plebiscytu, ale i tak najważniejsza jest postawa na boisku. Jednak pomijając czwartkową wpadkę z Lille, która w końcu musiała nadejść, 55-letni trener i jego drużyna nie przegrali od… marca, notując serię 24 spotkań bez porażki.

A to dopiero początek, przecież “ekipa z Mediolanu” będzie tylko lepsza, ponieważ młodzi jeszcze bardziej ograją się z europejskim futbolem. Większość z nich nie zadebiutowała w Lidze Mistrzów – może będą mieć taką szansę w przyszłym sezonie, bo Milan po siedmiu rozegranych kolejkach jest liderem Serie A.

Jak wygląda zestawienie ich z najmłodszymi drużynami, nie z pięciu czołowych lig, a dwudziestu najlepszych rozgrywek Starego Kontynentu? Tutaj już nie ujrzymy ich na czołowych lokatach, a bardziej w okolicach trzeciej dziesiątki. Bez zaskoczenia, na prowadzeniu znalazło się duńskie FC Nordsjælland, które wyprzedza portugalskie FC Famalicão oraz holenderski Ado Den Haag.

Wysoko uplasowały się również pozostałe kluby z krajów Beneluksu, w pierwszej dwudziestce znalazło się miejsce m.in. dla Waasland Beveren, SC Heerenveen, Anderlechtu Bruksela, PSV Eindhoven, Twente, KV Oostende i Royal Excel Mouscron. Spośród uczestników Ligi Mistrzów w notowaniu znalazła się tylko jedna drużyna – Red Bull Salzburg.

Fot. CIES, Newspix