Weszło Junior

Centralny Raport: Remis w derbach Zabrza, przebudzenie Korony

Wydawało nam się, że dopiero przed chwilą wystartowała kolejna kampania Centralnej Ligi Juniorów U-18, a w weekend oglądaliśmy już ostatnie spotkania pierwszej części sezonu. Zapraszamy na “Centralny Raport” w okrojonej wersji, bo już bez rozgrywek dwóch młodszych CLJ-ek.

Koniec rundy jesiennej to dobry czas na podsumowania i odpowiedzenie sobie na kilka pytań. Czy mogę być zadowolony z pierwszej części sezonu? O co będę walczył na wiosnę? Co można było zrobić lepiej? Nad czym trzeba popracować zimą? Zagadnienia są uniwersalne dla zawodników i trenerów wszystkich szesnastu drużyn.

Jak już wpadliśmy w taki wspominkowy nastrój, proponujemy powspominanie minionego tygodnia na centralnych boiskach. Musimy jednak przyznać, że tym razem działo się… niewiele.

Zaczęło się w środę od trzech zaległych spotkań. Mecz Lecha Poznań z Legią Warszawa przyciągnął przed ekrany telefonów/tabletów/laptopów/komputerów/telewizorów rekordową w tym sezonie publiczność – w szczytowych momentach starcie oglądało ponad 5000 osób. Trzeba przyznać, że mogli w tym czasie wybrać inną aktywność, bo sama batalia nie należała do najciekawszych. Niby dwie wielkie marki, ale jak spojrzymy na tabelę, to we Wronkach mierzyły się 6. z 12. siłą ligi.

“Legioniści” wzmocnili się Jakubem Kowynią oraz Radosławem Cielemęckim z zespołu rezerw, ale to nie przyniosło zamierzonego efektu i miejscowi mogli cieszyć się ze skromnego zwycięstwa. W pozostałych dwóch spotkaniach Gwarek Zabrze pokonał 3:2 Cracovię, a Arka Gdynia wygrała 3:1 z Escolą.

Co działo się jesienią w Centralnych Ligach Juniorów do lat 15? Zobacz w naszym podsumowaniu

Drużyna ze stolicy w ostatnich tygodniach wyglądała naprawdę nieźle i udało jej się wyjść ze strefy spadkowej, ale w weekend zanotowała drugą porażkę z rzędu. Ich oprawcą była Wisła Kraków, która zwyciężyła 2:0. Na listę strzelców wpisali się Kacper Duda oraz Mateusz Magdziarz.

Z trzech punktów cieszyła się też inna krakowska ekipa – Cracovia. Jak wyglądał ich mecz z Arką Gdynia z perspektywy szkoleniowca Andrzeja Paszkiewicza? – Trochę nas zaskoczyli tym początkiem. Przygotowaliśmy się bardziej pod rozpracowanie ich niskiego ustawienia w defensywie, bo tak grali w większości spotkań, ale gdzieś tam przytrafiła nam się głupia strata i straciliśmy gola. Potrzebowaliśmy kilku chwil, żeby złapać odpowiedni rytm. Można powiedzieć, ze kontrolowaliśmy to stracie i strzeliliśmy gole po składnych akcjach. Nie zamieniliśmy wszystkich naszych sytuacji na zdobycze bramkowe, ale na przerwę schodziliśmy z prowadzeniem 2:1. W drugiej połowie Arka chciała się na nas agresywnie rzucić, ale z biegiem czasu przejęliśmy kontrolę i podwyższyliśmy wynik na 3:1. Rywale w całym meczu stworzyli sobie z 2-3 groźne akcje, my kilkanaście na pewno. Było to zasłużone zwycięstwo – powiedział nam po spotkaniu.

Pora na zagadkę. Co jest trudniejsze od wylosowania szóstki w totka? Przewidywanie wyników Pogoni Szczecin. Ostatnio była kompromitacja 0:7 z Lechem Poznań, a potem demolka – 10:1 z Koroną Kielce. Dobra, czyli raz wygrali, raz przegrali, ale chociaż w obu spotkaniach oglądaliśmy dużo goli, to teraz też pewnie będą. No prawie, bo w niedzielę… zremisowali bezbramkowo z Zagłębiem Lubin.

Jeżeli wysoko przegrywasz, to w następnym meczu pokaż, że to jednak tylko wypadek przy pracy i tak właściwie to nawet najlepszym może przydarzyć się słabszy dzień. Wedle tej taktyki postąpiła Korona, której ostatnio przytrafiło się… pięć słabszych spotkań, ale w weekend udało im się w końcu kogoś pokonać. Ich rywalem był UKS SMS Łódź, więc nie żadna drużyna z końca tabeli, tylko naprawdę solidny zespół i jedno z pozytywnych zaskoczeń tego sezonu. Goście przegrywali 0:2, w 80. minucie wzięli się za odrabianie strat, ale było ich jedynie stać na honorowe trafienie.

Niespodziankę oglądaliśmy też w Zabrzu, gdzie doszło do derbowego starcia. Faworyt mógł być tylko jeden i bezapelacyjnie byli nim obrońcy mistrzowskiego tytułu, którzy za sprawą dwóch goli Kamila Grudzińskiego szybko wyszli na prowadzenie. Problem Górnika polegał na tym, że Gwarek też ma w swoich szeregach bramkostrzelnego chłopaka. Adrian Gawlik w niecały kwadrans odrobił straty i mecz rozpoczął się nowa. Obie drużyny chyba wystrzelały się w pierwszych 45 minutach, bo zmianie stron nie oglądaliśmy już żadnego trafienia.

Jak jesienią radzili sobie juniorzy młodsi? Sprawdziliśmy to

Zaczęliśmy od starcia Lecha Poznań z Legią Warszawa, więc na spotkaniach tych drużyn zakończmy dzisiejszy raport. “Kolejorz” w weekend na własnym boisku podejmował gości z Gdańska, którzy w dwóch ostatnich kolejkach musieli uznać wyższość rywali. Podopieczni Huberta Wędzonki podchodzili do niedzielnego meczu w dobrych nastrojach i szybko zdominowali przeciwnika. W 24. minucie Antoni Prałat dograł do Patryka Gogoła, a ten otworzył wynik tego spotkania.

Gospodarze po przerwie grali dużo bardziej chaotycznie, co spowodowało, że goście byli w stanie wyrównać, a ostatecznie… wywalczyć punkt na trudnym terenie. – Najsmutniejsze dla nas dziś jest to, że w pierwszej połowie w pełni kontrolowaliśmy to, co działo się na placu, a także znowu zdobyliśmy bramkę jako pierwsi. Dopuściliśmy w tym czasie rywala do jednego strzału. W drugiej części zabrakło nam zawodnika, który uspokoiłby grę, niepotrzebnie przyjęliśmy warunki, które zaproponował nam przeciwnik. Zbyt łatwo traciliśmy piłkę, możemy być na siebie naprawdę źli za to, co zobaczyliśmy po przerwie. To niepotrzebna strata punktów – powiedział klubowym mediom trener Wędzonka.

Mało rzeczy jest w tej lidze pewnych, ale jednym z nielicznych wyjątków jest to, że Hutnik Kraków prawie zawsze przegrywa. Nie zawsze, bo też dwa razy udało im się wygrać, a raz zremisować, ale na ogół – grają mecz z dowolną drużyną i z tyłu głowy przeczuwasz, że raczej trzech punktów do swojego dorobku nie dopiszą.

W 20. minucie spotkania z Legią wykorzystali błąd w defensywie rywali i objęli prowadzenie, ale były to tylko miłe złego początki. “Legioniści” byli jednak w tym starciu dużo lepszym zespołem i za sprawą dwóch goli Wiktora Kamińskiego (wyszedł na prowadzenie w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi) oraz Ivana Vidoševicia – pewnie wygrali 3:1.

Co z meczem Śląska Wrocław z Jagiellonią Białystok? Spotkanie zostało przesunięte na inny termin.

Wyniki 15. kolejki CLJ U-18:

Gwarek Zabrze 2:2 Górnik Zabrze
Arka Gdynia 1:3 Cracovia
Lech Poznań 1:1 Lechia Gdańsk
Korona Kielce 2:1 UKS SMS Łódź
Zagłębie Lubin 0:0 Pogoń Szczecin
Wisła Kraków 2:0 Escola Varsovia
Hutnik Kraków 1:3 Legia Warszawa

Tabela:

W przyszłym tygodniu szykujemy się na prawdziwą ucztę z Centralną Ligą Juniorów do lat 18. Górnik Zabrze zmierzy się z Legią Warszawa, Wisła Kraków sprawdzi formę Pogoni Szczecin, a Zagłębie Lubin postara się urwać punkty UKS-owi SMS Łódź. Ciężko wybrać, który mecz zapowiada się najciekawiej!

Pełen terminarz 16. kolejki CLJ U-18:

Śląsk Wrocław – Gwarek Zabrze (28 listopada, 12:00)
Zagłębie Lubin – UKS SMS Łódź (28 listopada, 13:00)
Górnik Zabrze – Legia Warszawa (29 listopada, 12:00)
Wisła Kraków – Pogoń Szczecin (29 listopada, 12:00)
Korona Kielce – Lechia Gdańsk (29 listopada, 12:00)
Lech Poznań – Cracovia (29 listopada, 12:00)
Hutnik Kraków – Escola Varsovia (29 listopada, 12:00)
Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok (29 listopada, 12:00)

BARTOSZ LODKO

Fot. Newspix, 90minut.pl