Weszło Junior

Centralny Raport: Rewelacyjne derby Krakowa, kolejna wtopa Lecha

Wystarczyło w ostatnim “Centralnym Raporcie” trochę ponarzekać na brak emocji w Centralnej Lidze Juniorów U-18, że taki dosyć niemrawy był ten start, to w kolejnym tygodniu dostaliśmy ich za to aż nadmiar – świetne derby Krakowa, kolejna porażka Lecha Poznań czy niespodzianka w Szczecinie. Co jeszcze działo się na centralnych boiskach?

Jeżeli chcielibyśmy się nudzić przy oglądaniu CLJ-ki, to przerzucilibyśmy się na ligę angielską, której oglądanie w ostatnim czasie mogłoby posłużyć jako środek nasenny w szpitalach. To jest piłka juniorska, to musi się coś dziać. Cieszymy się, że zawodnicy wyciągnęli lekcję z poprzedniej kolejki i teraz postarali się, żeby rzeczywiście było zdecydowanie bardziej interesująco.

Apel dotarł jednak chyba do wszystkich z wyjątkiem piłkarzy Górnika Zabrze i Arki Gdynia. Tutaj doszło akurat do bezbramkowego remisu (szóstego w tym sezonie), co nie zmieniło faktu, że łącznie padło aż dziewięć goli więcej niż w 18. kolejce.

Miniona seria gier przyniosła spotkania, które może na papierze nie wyglądały szczególnie atrakcyjnie oraz zachęcająco, lecz miały duży wpływ na sytuację w dole tabeli. W meczu o sześć punktów Gwarek Zabrze pokonał 1:0 Koronę i sprawił, że drużyna z Kielc już się chyba nie wyczołga ze strefy spadkowej – ich strata do bezpiecznej lokaty wzrosła do ośmiu oczek. Szansę na utrzymanie w lidze przedłużyła sobie za to Lechia Gdańsk, która zdołała ograć 3:2 “czerwoną latarnię” z Krakowa.

Wydawało się, że zeszłotygodniowe porażki Śląska i Lecha były tylko drobnymi wpadkami. Hubert Wędzonka sam mówił nam po spotkaniu z Gwarkiem (0:1), że to oni byli stroną dominującą i dziwił się, że nie udało im się strzelić żadnego gola. Starcie z podopiecznymi Krzysztofa Wołczka miało być dobrą okazją do tego, żeby udowodnić, że “Kolejorz” nawet bez swoich największych gwiazd nadal jest mocnym i liczącym się zespołem.

Czy im się to udało? Nie do końca, bo chociaż w sobotę nadal byli liczącą się drużyną, to… liczącą wpuszczone bramki. Drużyna z Wrocławia dominowała, a na prowadzenie wyszła za sprawą trafienia Ryszarda Jakubiaka. Nastolatek zdobył tego dnia pierwszego i ostatniego gola, w międzyczasie na listę strzelców wpisali się Hubert Konstanty i Jakub Jezierski.

Nie tak miała wyglądać inauguracja 2021 roku dla ekipy z Poznania – druga porażka z rzędu, cały czas czekają na premierowe trafienie, a w dodatku za tydzień czeka ich wyjazd do Gdyni na mecz z Arką, która w trzech rozegranych wiosną spotkaniach (w środku tygodnia zmierzyli się w zaległym starciu z Jagiellonią Białystok), dwa razy wygrała i raz zremisowała. Chociaż należy docenić fakt, że w Ekstraklasie zagrali z Piastem Gliwice Antoni Kozubal i Krystian Palacz, to drużyna o takiej renomie, nie może sobie pozwolić w CLJ U-18 na to, żeby teraz przegrywać mecz za meczem.

– Nie pozwolę, by porażka zabiła w nas poczucie własnej wartości. Pewnie czeka nas jeszcze nie jeden trudny moment w tej lidze, który będziemy musieli wspólnie przeżyć. Wierzę, że dzisiejszy żal i smutek przekujemy w ciężką pracę i do kolejnego spotkania podejdziemy z podniesionymi głowami – powiedział Hubert Wędzonka po przegranej batalii klubowym mediom.

Redakcja Weszło Junior składa wyrazy współczucia Wiktorowi Żurawskiemu z Pogoni Szczecin. Każdemu może się zdarzyć, strzelić samobója, ale że dwa w jednym meczu? To już trzeba mieć talent. Zespół prowadzony przez Piotra Łęczyńskiego w weekend mierzył się nie tylko z Escolą, ale też… ogromnym pechem. Już w pierwszych minutach trafiony nieszczęśliwie piłką został Żurawski i zrobiło się 1:0 dla przyjezdnych. “Portowcy” zdołali wyrównać jeszcze przed przerwą, gdy z linii 11. metra nie pomylił się Kacper Łukasiak.

Remis po pierwszej połowie pozostawiał otwartą furtkę do zwycięstwa dla obu stron, ale skuteczniejsi okazali się gospodarze. Problem w tym, że “Portowcom” nie przyniosło to wygranej, bo strzelenie większej liczby goli nie załatwia sprawy – trzeba jeszcze trafić do odpowiedniej bramki. Escola również miała później swoją okazję z rzutu karnego i ją wykorzystała, a 20 minut przed końcem starcia znów przypomniał o sobie Żurawski, który tym razem pokonał własnego golkipera na wślizgu. W końcówce ratować swoją drużyną próbował ratować ponownie Łukasiak, znów skutecznie wykonując jedenastkę, ale trzeba przyznać, że ciężko gra się 12v10…

Nim przejdziemy do derbów Krakowa jeszcze kilka zdań o dwóch pozostałych spotkaniach rozegranych w ramach tej kolejki. Obyło się bez większych niespodzianek i Zagłębie Lubin pewnie pokonało na wyjeździe Jagiellonię Białystok (3:0), natomiast UKS SMS Łódź musiał uznać na własnym boisku wyższość Legii Warszawa (1:2).

Ależ inaugurację miał nowy ośrodek treningowy Cracovii! Ostatnie derby są mocnym kandydatem do miana spotkania sezonu, a podopieczni Adriana Filipka i Andrzeja Paszkiewicza stworzyli na boisku prawdziwe widowisko.

To starcie miało jednego głównego bohatera, chociaż mogło mieć ich dwóch. Show skradł Kacper Chełmecki, ale trzeba przyznać, że chłopak przy pierwszych dwóch trafieniach miał dużo szczęścia – pierwszy gol wpadł szczęśliwie do bramki, odbijając się po drodze od słupka, a przy rzucie karnym najpierw jego intencje wyczuł bramkarz, ale przy dobitce nie miał już szans.

Dlaczego to starcie mogło mieć dwóch bohaterów? Wisła Krakow już w 18. minucie prowadziła 2:0, ale jeszcze w pierwszej połowie za odrabianie strat wziął się Jakub Myszor i bardzo szybko zdobył dwa gole. To nie wystarczyło, bo tym razem dał znać o sobie Wiktor Szywacz, który sprawił, że “Biała Gwiazda” schodziła na przerwę z delikatną zaliczką. W drugiej połowie hat-tricka skompletował Chełmecki, a jeszcze w 80. minucie rywali dobył Sławomir Chmiel, ustalając wynik spotkania na 5:2.

Co jeszcze podobało nam się w tym spotkaniu? Wyzywanie się kibiców obu drużyn na czacie na YouTubie. Jak Wisła strzeliła gola, to Cracovia jest taka i taka, a jak odpowiedziała Cracovia, to znów Wisła jest taka i owaka. Co jakiś czas odzywali się również fani innych ekip, którzy stwierdzali, że tak właściwie, to w Polsce nie liczy się ani Wisła, ani Cracovia…

Żwawym krokiem przechodzimy do młodszych kategorii wiekowych. Stomilu Olsztyn, aleś ty nam zaimponował w tym momencie! Najpierw pokonali po bardzo nerwowym spotkaniu mistrzów rundy jesiennej, czyli zespół Polonii Warszawa (6:5), a w ten weekend zmierzyli się z Legią (3:1) i też wszystkich zaskoczyli. Możesz wygrać jeden mecz z trudnym rywalem, ale żeby dwa z rzędu? Będąc beniaminkiem? I to na wyjeździe? Skomentujemy to w ten sposób – chapeau bas.

Coś niemrawo wygląda do tej pory Śląsk Wrocław w tych młodszych rocznikach. Porażki bolą, porażki 0:3 bolą dwa razy bardziej, a porażka 0:3 w derbach z “Miedziowymi” musi boleć do sześcianu. Trzeba też pochwalić zawodników Zagłębia Lubin, bo załatwili sprawę już w pierwszej połowie, a na listę strzelców wpisali się Fabian Sowiecki, Oskar Droździk i Tymek Sobek.

Więcej o meczach w CLJ U-15 i U-17 piszemy w dalszej części raportu.

Komplet wyników 19. kolejki:

Arka Gdynia 0:0 Górnik Zabrze
Śląsk Wrocław 4:0 Lech Poznań (Jakubiak x2, Jezierski, Konstanty)
Gwarek Zabrze 1:0 Korona Kielce (Nadolski)
Jagiellonia Białystok 0:3 Zagłębie Lubin (Chmarek x2, Kruszelnicki)
Cracovia 2:5 Wisła Kraków (Myszor x2 – Szywacz, Chmiel, Chełmecki x3)
Lechia Gdańsk 3:2 Hutnik Kraków (Sumiński, Cieślicki, Zgierski (s) – Kaczyński, Zgierski)
UKS SMS Łódź 1:2 Legia Warszawa (Domagała – Kamiński, Staniszewski)
Pogoń Szczecin 2:4 Escola Varsovia (Łukasiak x2 – Żurawski x2 (s), Tutyskinas, Szmyd)

Tabela:

Kolejne derby Krakowa, ale już zapewne dużo mniej ekscytujące, wbrew pozorom całkiem nieźle zapowiadające się starcie w Poznaniu oraz mini hit w postaci meczu Górnika Zabrze z Pogonią Szczecin – to wszystko czeka nas w 20. kolejce CLJ U-18.

Pełen terminarz 20. kolejki CLJ U-18:

Hutnik Kraków – Cracovia (20 marca, 12:00)
Legia Warszawa – Lechia Gdańsk (20 marca, 12:00)
Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok (20 marca, 12:00)
Escola Varsovia – UKS SMS Łódź (20 marca, 12:30)
Zagłębie Lubin – Gwarek Zabrze (20 marca, 15:00)
Lech Poznań – Arka Gdynia (20 marca, 15:00)
Górnik Zabrze – Pogoń Szczecin (21 marca, 12:00)
Korona Kielce – Śląsk Wrocław (21 marca, 12:00)

CLJ U-17:

Grupa A:

Jagiellonia Białystok na początek rundy wiosennej dostała prosty terminarz, więc też odniosła dwa zwycięstwa. W weekend pokonali na własnym boisku UKS SMS Łódź (5:2). Nadal na premierowego gola i zwycięstwo czeka Ząbkovia Ząbki, która musiała uznać wyższość Polonii Warszawa (1:3). “Czarne Koszule” uratowały honor drużyn ze stolicy Polski, ponieważ Ursus Warszawa zremisował ze Zniczem (0:0), a o meczu Legii Warszawa ze Stomilem Olsztyn pisaliśmy wyżej.

Grupa B:

Zwycięzcą krakowsko-poznańskiego pojedynku na ciekawsze derby okazali się przedstawiciele Małopolski. W młodszym roczniku Lech pokonał 1:0 Wartę, a sam wynik raczej nie jest zaskoczeniem. Inaczej niż w starciu AP Reissa z Pogonią Szczecin, w którym lepsi okazali się gospodarze (3:2). Dokładnie takim samym rezultatem, tylko że w przeciwną stronę skończyła się batalia Lechii Gdańsk z Fase Szczecin (2:3). Z trzech punktów cieszył się również Bałtyk Koszalin (zwycięstwo 2:1 z Błękitnymi Wronki).

Grupa C:

Trzy remisy i tylko jeden mecz, w którym poznaliśmy zwycięzcę. Tym rodzynkiem okazał się Górnik Zabrze, który pokonał Rozwój Katowice (0:0). Jeżeli mogliśmy spodziewać się podziału punktów w spotkaniach Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa (2:2) oraz GKS-u Tychy z Ruchem Chorzów (1:1), tak remis Lechii Zielona Góra z Zagłębiem Lubin (0:0) jest już sporą niespodzianką.

Grupa D:

Motor Lublin, Cracovia i Hutnik Kraków na podium grupy D? Nikt by na to przed startem rundy nie wpadł, ale “Motorowcy” wygrali z Górnikiem Łęczna (3:1), “Pasy” pokonały Hutnika (2:1) i w ten oto sposób obie drużyny znalazły się na szczycie tabeli. Jak poszło przedsezonowym faworytom? Korona Kielce zaledwie zremisowała z AP TOP 54 Biała Podlaska (0:0), natomiast Wisła Kraków zwyciężyła w meczu ze Stalą Rzeszów (5:3).

CLJ U-15:

Grupa A:

Ostatnio sześć, teraz cztery strzelone gole Jagiellonii Białystok i tym sposobem Legia Warszawa bardzo dobrze zainaugurowała rundę wiosenną. Powody do optymizmu mają też zawodnicy Escoli (wygrana 3:1 z UKS-em SMS Łódź) oraz Kosy Konstancin (remis 0:0 z AKS-em SMS Łódź). Co działo się w ostatnim meczu tej grupy? Znicz Pruszków pokonał 2:1 Polonię Warszawa.

Grupa B:

Chociaż “Kolejorz” (w 2. kolejce wygrali 3:1 z Wartą Poznań) przewodzi ligowej tabeli, to tylko Lotos Gdańsk może poszczycić się dwoma czystymi kontami. W ten weekend pokonali 4:0 Pogoń Szczecin, która zanotowała… komplet porażek we wszystkich CLJ-kach. Słabo poszło również drugiej drużynie z tego miasta – Fase przegrało 1:2 z AP Reissa. Od zwycięstwa rundę wiosenną zaczął beniaminek z Kwakowa, ale już w meczu z Lechią Gdańsk okazali się stroną słabszą (0:2).

Grupa C:

Nie możemy powiedzieć, że nie mogliśmy się doczekać starcia Wrocław Academy z Rozwojem Katowice, ale uspokajamy wszystkich zainteresowanych tym spotkaniem – zostało ono przełożone na 24 marca. W pozostałych meczach, które rozegrano już zgodnie z planem, Raków Częstochowa przejechał się po Miedzi Legnica (4:0), a GKS Katowice okazał się minimalnie lepszy od TS-u Zielona Góra (1:0).

Grupa D:

Ciężki los beniaminków w CLJ-kach, że zazwyczaj muszą na początku rundy zebrać frycowe. W innych przypadkach niespecjalnie to się sprawdza, ale tutaj akurat tak – Unią Tarnów i Hetman Zamość przegrały w ten weekend swoje mecze po 1:5 (z Cracovią i BKS-em Lublin). Nie ma już w tej grupie zespołu, który mógłby się pochwalić kompletem wygranych, ponieważ Korona Kielce zremisowała z Sandecją Nowy Sącz (3:3), a Wisła Kraków i tak pozbawiła się szans na to w poprzedniej kolejce, chociaż teraz pokonała AP TOP 54 Biała Podlaska (3:1).

BARTOSZ LODKO

Fot. Łączy Nas Piłka, 90minut.pl, Newspix