Wywiady

Wywołany do tablicy #19: Hubert Konstanty

Oferta z renomowanej europejskiej akademii – odrzucam czy od razu pakuję manatki i wybieram się na lotnisko? – Mimo, że lubię ciepłe kąpiele w wannie, to jednak nie jestem w gorącej wodzie kąpany (śmiech). Jest to temat do długich rozmów z najbliższymi, menadżerem i dopiero wtedy do ewentualnych decyzji – mówi nam Hubert Konstanty ze Śląska Wrocław. Czy z innymi naszymi pytaniami, poradził sobie również w błyskotliwym stylu?

Jeśli po raz pierwszy stykasz się z serią “Wywołany do tablicy”, zachęcamy najpierw zerknąć na  inaugurujący odcinek z Damianem Kołtańskim, gdzie szczegółowo wyjaśniamy, o co chodzi w naszej zabawie.

Hubert Konstanty (ur. 2003) swoje pierwsze kroki związane z piłką nożną stawiał w takich klubach jak: Gryf Świdnica, Tęcza Bolesławice czy Polonia Świdnica. W 2016 roku trafił do akademii Śląska Wrocław. Na boisku występuje głównie na skrzydle. W tym sezonie jest kapitanem Śląska w CLJ U-18, a zarazem kluczowym ogniwem w poczynaniach ofensywnych drużyny. Ma na swoim koncie dwanaście ligowych trafień. W ostatnim naszym rankingu TOP 10 CLJ-ki zajął pierwsze miejsce.

Wiecie już, kim jest Hubert, to teraz czas na ankietę: “Konstanty, do tablicy!”

Jestem utalentowany czy ciężko pracuję?

– Widzę, że zaczynamy od ciężkich pytań (śmiech). Ciężkich dlatego, że zawsze niekomfortowo jest mówić o sobie w superlatywach, ale szczerze? Bardzo ciężko pracuję…

Któremu nauczycielowi / trenerowi najwięcej zawdzięczam?

– Oczywiście, że każdemu trenerowi, z którym było mi trenować do tej pory, wiele zawdzięczam.

Piłka nożna to dla mnie jeszcze hobby czy już zawód?

– Hmm… hobby, na które poświęcam ogrom czasu i z którym wiążę przyszłość w kontekście zawodowym.

Nauka – skupiam na niej sporą uwagę, bo trzeba mieć alternatywę w życiu, czy w stu procentach jestem nastawiony na to, żeby zostać profesjonalnym piłkarzem?

– Skupiam sporą uwagę na naukę tak samo, jak na piłkę. Nie chcę nazywać swojej nauki jako „alternatywa”- bardziej jako cel, który sobie postawiłem, a jestem z tych osób, które robią wszystko aby je realizować. Uważam, że skupiając się na obu rzeczach, żadna się nie wyklucza – mogę być skupiony na nauce i tym samym pracować na miano zawodowego piłkarza.

Uprawiam/nie uprawiam inne sporty, bo… 

– Jestem oddany w stu procentach piłce nożnej, ale lubię sobie w wolnym czasie pobiegać czy pójść na siłownię. Oczywiście nie mówię tu o dniach treningowych. Uprawiam inne aktywności fizyczne dla dobrej kondycji i sprawności.

Moja największa piłkarska zaleta?

– Oczywiście, że przebojowość (śmiech). A tak na poważnie to szybkość, gra 1 na 1.

Nad czym muszę jeszcze popracować?

– Jestem człowiekiem mocno wymagającym od siebie samego. Nie ma aspektów, które nie mogłyby być lepiej dopracowane. Myślę, że nad wszystkim intensywnie pracuję i będę pracować przez całą swoją piłkarską przygodę.

Moim sposobem na wzmocnienie koncentracji przed ważnym meczem jest…

– Ciepła odprężająca kąpiel z dobrą muzyką do zresetowania i czystej głowy. Do tego dobry sen.

Dieta sportowca. Przestrzegam ją restrykcyjnie czy w każdym tygodniu znajduję miejsce na cheat day?

– Jak mam być szczery to nie przepadam za niezdrowym jedzeniem. Rodzice w domu przywykli do przygotowywania dla mnie zdrowego jedzenia, ale po dobrym meczu zawsze pozwolę sobie na dobrą włoską na cienkim.

Mam dwie opcje na wieczór: dodatkowy trening indywidualny i wyjście do kina z dziewczyną, wybieram…

– Dodatkowy indywidualny trening, bo nie mam dziewczyny (śmiech).

Oferta z renomowanej europejskiej akademii – odrzucam czy od razu pakuję manatki i wybieram się na lotnisko?

– Mimo, że lubię ciepłe kąpiele w wannie, to jednak nie jestem w gorącej wodzie kąpany, jak to mawiają (śmiech). Jest to temat do długich rozmów z najbliższymi, menadżerem i dopiero wtedy do ewentualnych decyzji.

Na boisku wzoruję się na…?

– Na nikim. Jestem indywidualistą i nie patrzę na innych.

Turniej dziecięcy lub młodzieżowy, który mocno utkwił mi w pamięci?

– Zdecydowanie ten, zagrany na stadionie Arki Gdyni. Emocje wtedy towarzyszące, w tak młodym wieku, są nie do opisania…

Pierwsze wspomnienie związane z Turniejem “Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”, jakie przychodzi mi do głowy ?

– Ten, gdzie moja ówczesna drużyna reprezentowała województwo dolnośląskie, tym samym zajmując drugie miejsce.

Najlepsze wspomnienie z Turnieju?

– Najlepszym wspomnieniem, bez wątpienia, jest zagranie jako młody zawodnik na stadionie Arki Gdynia.

Zazwyczaj szybko odpadaliśmy czy zgarniałem wszelkie statuetki?

– Raczej zawsze byliśmy na podium. Uważam, że jako drużyna ze Świdnicy wyróżnialiśmy się znacząco na tle innych zespołów. Odpowiadając na pytanie – często zgarniałem statuetki. Tu taka ciekawostka: mój stary pokój w domu rodzinnym jest przeznaczony do przechowywanie wszelkich nagród za osiągnięcia sportowe.

Ulubiony smak soku Tymbark?

– Raczej nie piję słodkich napojów, ale jak już musiałbym wybrać to brzoskwinia-pomarańcz. Częściej stawiam na świeżo wyciskane soki.

CLJ to idealne miejsce do rozwoju dla piłkarza?

– Bez zastanowienia odpowiadam: tak.

Powrót do formuły rozgrywek CLJ do lat 19: jestem za czy przeciw?

– Zdecydowanie za. Rok, który może wiele zamieszać, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, w życiu młodego zawodnika.

Gdyby to ode mnie zależało, w moim wieku wolałbym grać na niższym poziomie seniorskim niż w CLJ U-18.

– Hmm… w CLJ U-18. Uważam, że zachowany jest tam wysoki poziom. Bardzo dobrzy zawodnicy, najlepsze drużyny w Polsce. Jest to czas na bardzo dobre przygotowanie do gry seniorskiej.

Gdybym mógł wybrać między mistrzostwem z moją drużyną w CLJ a powołaniem do młodzieżowej reprezentacji Polski, wybrałbym…

– Mistrzostwo Polski z drużyną.

Najlepszy piłkarz obecnie grający w CLJ?

– Gdybym miał powołać się na ranking Weszło Junior 2020 to wiadomo (śmiech). Proszę pozwolić, że zatrzymam swoje typy dla siebie.

CLJ dla mnie to…

– Ogromna możliwość rozwoju, bez dwóch zdań.

Moje cele indywidualne na ten sezon.

– Praca, praca i jeszcze raz praca. Powoli do celu.

Za pięć lat widzę siebie w…

– Bardzo przyszłościowe pytanie. Odpowiadając na tę chwilę to w klubie zagranicznym na topowym poziomie.

Moje największe piłkarskie marzenie?

– Największe? Zagrać na Mistrzostwach Świata i w Lidze Mistrzów, widząc na trybunach moją najbliższą rodzinę. Są dla mnie ogromnym wsparciem.

Fot. Newspix