Reportaże

Mądra praca w akademii się… zwraca! Relacja z Konwentu Football Academy 2022

Największa sieć piłkarskich szkółek w Europie, Football Academy, w miniony weekend zorganizowała jubileuszowy, X Konwent, na który zaproszono m.in. Macieja Mateńko oraz przedstawicieli Sportingu Lizbona czy Burnley FC.

Konwent Football Academy to najważniejsza wewnętrzna inicjatywa naszej organizacji, dlatego tak ważne jest dla nas to, by stała na wysokim poziomie. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik – tak było i tym razem. Dla mnie kluczowy jest fakt, że spotykamy w jednym miejscu wszystkich managerów i trenerów koordynatorów naszych szkółek. W ciągu dwóch dni możemy dyskutować, wymieniać opinie na temat tego, co dzieje się w naszych ośrodkach, oraz jakie efekty przynoszą nasze założenia treningowe, dokąd wspólnie zmierzamy. To jest wartość nadrzędna. Po takich rozmowach i wręczeniu nagród najlepszym, dostajemy wszyscy powera do działania przez kolejne 12 miesięcy – podsumowuje trzydniowe spotkanie w Dąbrowie Górniczej Radosław Soperczak, prezes FA.

Ważna dla nas jest wartość merytoryczna wykładów i prezentacji, które odbywają się podczas Konwentu – dodaje. – Przedstawiamy naszym współpracownikom nie tylko zagadnienia z zakresu działalności Football Academy, ale także ekspercką wiedzę na temat szkolenia i organizacji w piłce nożnej, która przekazywana jest przez zaproszonych specjalistów. Myślę, że w tym roku line-up “dogodził” nawet najbardziej wybrednym słuchaczom: na scenie zagościły Sporting CP, Burnley FC, Akademia Jagiellonii Białystok, a wszystko zwieńczył wykład Macieja Mateńko, wiceprezesa PZPN ds. szkolenia. Czego można chcieć więcej?

Rafał Matusiak mówił o identyfikacji talentu, podobnie jak Nuno Figueiredo, który przyznał choćby, że aż 67 zawodników z akademii ma kontakt z pierwszą drużyną Sportingu, pokazując, jak za kulisami wygląda akademia z Lizbony. O współpracy klubu piłkarskiego z psychologiem opowiedział Grzegorz Więcław, natomiast Maciej Mateńko, który w Football Academy pracował jako trener (był również koordynatorem szczecińskiego FASE), podzielił się zasadami bronienia, których uczył już za czasów pracy w Chemiku Police (z którym to sięgnął po mistrzostwo Polski juniorów). – Pomimo tego, że grałem w ataku, jestem maniakiem obrony – stwierdził wiceprezes PZPN-u.

Nas najbardziej zaciekawił Jonathan Pepper z Burnley FC, który zaprezentował jak w cztery sezony jego akademia przeskoczyła z trzeciego poziomu angielskiej “certyfikacji” na… pierwszy. W Anglii w 2012 roku stworzony został Elite Player Performance Plan, który dzieli tamtejsze akademie na cztery poziomy.

Czy polski system rozgrywek młodzieżowych może wyglądać jak w Anglii? “Wytyczne musiałyby być sztywne” >>

W ramach EPPP powstało ponad tysiąc miejsc pracy. – Pracujemy nad tym, by rozwijać nie tylko lepszych piłkarzy, ale też lepszych ludzi. To stało się naszym sloganem. Uznaliśmy, że by osiągnąć ten cel, zaangażować muszą się nie tylko trenerzy, ale cała grupa ludzi wokół akademii – rozpoczął Pepper, zabierając słuchaczy w podróż.

Liczby zatrudnionych na stałe pracowników w akademii Burnley zwiększały się systematycznie. Na przestrzeni czterech lat grupa ta wzrosła z trzynastu pracowników do trzydziestu kilku. W 2016 roku akademia była w “Cat 3”, w 2020 awansowała do elity. Obok Burnley tą pozycją pochwalić się może tylko 25 innych klubów.

Ten przeskok wiązał się ze zwiększeniem liczby godzin treningów, wynagrodzeń, budżetu akademii i kilku innych aspektów. Poprawiono przede wszystkim infrastrukturę – w Burnley wybudowano kompleks z jedenastoma boiskami piłkarskimi oraz obiektami pod dachem. Inwestycja wyniosła 16 milionów funtów. Prezentowane zdjęcia, jak zwykle podczas takich występów, mogły przyprawić o zawrót głowy.

Pepper pokazał jak wiele zmian towarzyszyło Burnley, jak sprofesjonalizowała się ich praca. Rozwój fizyczny zawsze stanowił istotny dla nich aspekt, ale dziś nadzór nad wszystkim ma Science Department. Kontrola, analiza i ewaluacja towarzyszy znacznie większej liczbie działań w klubie niż w przeszłości. Adepci futbolu w klubie doskonalą się także w innych sportach.

11 zasad Akademii Burnley FC:

  1. Dzieci traktowane nie jak młodzi profesjonaliści, a jak… dzieci.
  2. Duża liczba rozgrywek w każdym tygodniu.
  3. Małe grupy, indywidualne podejście do zawodnika.
  4. Nieustrukturyzowane działania w najmłodszych latach szkolenia – zawodnicy uprawiają wiele innych sportów.
  5. Dopiero w wieku 15-16 lat koncentracja na zawodnikach w kontekście tego, że stają się piłkarzami.
  6. Program kształcenia w stylu restauracyjnego menu – to trener wybiera pozycje, które uznaje za słuszne.
  7. Trenerzy-specjaliści dla wybranych zawodników, dla graczy na poszczególnych pozycjach.
  8. Wyznaczona ścieżka rozwoju dla każdej z grup wiekowych – duża grupa zawodników ma kontakt z pierwszą drużyną.
  9. Grupy od U16 do U23 odbiciem tego, co dzieje się w pierwszym zespole. Najstarszych szkoli się tak, by byli gotowi do gry w Premier League.
  10. Podkreślana wartość edukacji i umiejętności „życiowych”. Kształcenie odbywa się równocześnie z kształceniem piłkarskim.
  11. Stworzenie ciepłej, rodzinnej atmosfery.

Co ciekawe, Pepper podkreślił, że do 18. roku życia zawodnicy Burnley nie uczestniczą w żadnych sformalizowanych rozgrywkach ligowych. Nie ma tabel, nie ma lig. – Uważamy, że jest to dobre rozwiązanie. Ego trenerów dzięki temu nie jest rozdmuchane. Nie muszą zdawać sprawozdań z tego, jakie sukcesy odnieśli, a dzięki temu modelowi możemy choćby swobodnie rotować zawodnikami między grupami, bazując wyłącznie na tym, jaka ścieżka jest dla nich najlepsza.

Pepper: – Kilka lat temu nie było w Burnley modelu oceny zawodnika, trenerzy różnie oceniali graczy: jedni uznawali za dobrych niskich, technicznych, inni – tych fizycznych, dobrze zbudowanych. Nie istniał jeden wspólny język, który teraz jest.

Co musi więc posiadać gracz „Bordowych” (CLARETS)?

  • C – Character (charakter)
  • L – Learner (nastawienie na naukę)
  • A – Athleticism (przygotowanie fizyczne)
  • R – Resilience (odporność / wytrzymałość)
  • E – Excellence (doskonałość)
  • T – Technique (technika)
  • S – Social (umiejętności społeczne)

Różne poziomy w danym obszarze są oceniane kolorami. To stanowi punkt odniesienia, aby ustalić w jakich obszarach potrzebne są dalsze rozwojowe działania. Każdy w klubie dąży do tego, by jak najwięcej było kolorów zielonych.

Bez czego wg Peppera sukcesu w piłkarskim szkoleniu osiągnąć się nie da?

  • Bez określonej ścieżki, która daje szanse na czynienie postępów
  • Bez identyfikacji talentu i inwestycji w pozyskiwanie zawodników
  • Bez rozwoju zawodników dostosowanego do ich wieku i odpowiednich narzędzi dla poszczególnych kategorii
  • Bez holistycznego rozwoju, inwestycji w ludzi i ich edukację
  • Bez środowiska rywalizacji i wsparcia „multidyscyplinarnych działań” – kwestii żywienia, rozwoju psychologicznego itd.
  • Bez infrastruktury, wyposażenia oraz personelu
  • Bez promowania odpowiednich zachowań i kultury, która na “elitarne” zachowania wpływa

Najciekawsze było jednak podsumowanie. Bo o ile imponował rozmach, z jakim w tak krótkim czasie “Bordowi” przeistoczyli się z poczwarki w motyla, o tyle Pepper pokazał też wymierne efekty swoich działań. W latach 2012-2016 na poziom międzynarodowy dotarło dwóch graczy z akademii. W kolejnym czteroletnim okresie takich nazwisk było… czternastokrotnie więcej! Dwight McNell czy Jay Rodriguez to dzisiaj stali bywalcy pierwszej drużyny na poziomie Premier League.

Imponujący jest także zwrot z inwestycji na poziomie 2 milionów funtów rocznie: w angielskim klubie szacuje się, że roczna oszczędność na kontraktach zawodników z pierwszego zespołu, dzięki temu, że ich miejsce zajęli wychowankowie, to około siedmiu milionów funtów!

Błyskawiczna rekompensata za ciężką pracę, włożoną w cały proces, to dobry motywator dla wszystkich, którzy wierzą w wartość szkoleniowego systemu. Jednocześnie kolejny dowód na to, że mądrze przeprowadzona rewolucja, wcale nie musi być krwawa, a w efekcie – przynieść wiele korzyści za nią odpowiedzialnym.

Z DĄBROWY GÓRNICZEJ – PRZEMYSŁAW MAMCZAK