Ależ to będzie emocjonujący sezon w Centralnej Lidze Juniorów U-18. Faworytów do mistrzostwa jest kilku, za to czterech chętnych do spadku na razie nie widać. Kolejny raz pokaz siły zaprezentował Lech, znów udało się wyszarpać punkty w końcówce beniaminkowi z Poznania, a Śląsk Wrocław przegrał drugi mecz z rzędu. Co jeszcze wydarzyło się na centralnych boiskach?
Zastanawiamy się, czy to „Kolejorz” jest tak dobry w tej kampanii, czy ich dotychczasowi rywale tacy słabi. Podopieczni Huberta Wędzonki w pierwszej kolejce roznieśli Gwarek Zabrze, którego można zaliczyć do przeciwnika z niższej półki, ale w sobotę mierzyli się już z Polonią Warszawa, która przecież na inaugurację wysoko pokonała ekipę Śląska.
Wychodziłoby na to, że prawdziwa jest pierwsza teoria, bo „Czarne Koszule” także nie miały żadnych szans na pozytywny wynik. Zadbał o to m.in. Filip Wełniak, który po dwóch meczach ma już na swoim koncie… sześć goli. Chłopcy z Wronek zapakowali rywalom łącznie siedem bramek, a sami stracili tylko jedną, po uderzeniu Aleksandra Gajgiera z pierwszej połowy.
Odwracamy naszą teorię. To Śląsk Wrocław jest tak przeciętny w sezonie 2021/2022, czy ich dotychczasowi rywale zbyt mocni? Drużyna prowadzona przez Bartosza Siemińskiego przed tygodniem niespodziewanie wysoko przegrała z Polonią, a w ten weekend mierzyła się z Zagłębiem Lubin w derbach Dolnego Śląska. „Miedziowi” pierwsi w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie i nie oddali go już do ostatniego gwizdka sędziego. Gospodarze do przerwy przegrywali dwoma bramkami, po zmianie stron udało im się zmniejszyć stratę, ale koniec końców – ich bilans punktowy dalej wynosi 0.
Szkoleniowiec Rakowa Częstochowa musi chyba wytłumaczyć swoim podopiecznym, że faulowanie przeciwników we własnym polu karnym, nie jest najlepszym pomysłem. „Medaliki” najpierw sprokurowały jedenastkę w starciu z Legią Warszawa i straciły w ten sposób bramkę na 1:2, za to z Jagiellonią Białystok, dwukrotnie z linii 11. metra nie pomylił się Jakub Lutostański. Raków stara się grać w piłkę, nawiązuje walkę z rywalem albo są nawet od niego lepsi, to przez własne błędy stracili już pięć cennych oczek. Na nic zdały się dwie zdobyte bramki, bo Lutostański skończył mecz z hat-trickiem.
Drużyny z Zabrza rozegrały w tym sezonie już cztery spotkania i… zanotowały cztery porażki. Wina ciężkiego terminarzu? Gwarek nie miał szczęścia i w pierwszych dwóch kolejkach trafił na Lecha Poznań (0:6) oraz Legię, z którą do przerwy bezbramkowo remisował, ale ostatecznie przegrał 0:2, za to Górnik dwukrotnie mierzył się z ekipami z Krakowa. W Myślenicach przegrali trójką, u siebie z Cracovią tylko jednym trafieniem (1:2), natomiast efekt jest taki, że oby dwa mecze przegrali.
Nie ma w Centralnej Lidze Juniorów U-18 obecnie Lechii Gdańsk, więc w derbach Pomorza zmierzyły się Pogoń Szczecin i Arka Gdynia. „Portowcy” strzelili tylko jednego gola, ale to wystarczyło, żeby w sobotę okazać się lepszym od gdynian. – Zespół pokazał dzisiaj dwa oblicza. W pierwszej połowie graliśmy efektownie i skutecznie, w drugiej natomiast nerwowo i chaotycznie. Cieszymy się jednak, że przetrwaliśmy te trudniejsze momenty i zainkasowaliśmy komplet punktów – powiedział po spotkaniu Piotr Łęczyński w rozmowie z klubową stroną.
„Mecze piłkarskie odbywają się na prostokątnym, pokrytym murawą boisku. W meczach piłkarskich uczestniczą dwie rywalizujące ze sobą drużyny. Celem gry jest umieszczenie piłki w bramce przeciwnika. Zwycięża drużyna, która w regulaminowym czasie gry (razem 90 minut) zdobędzie więcej bramek” – czytamy na Wikipedii. Ostatnie zdanie powinni sobie dobrze zapamiętać wszyscy przeciwnicy Warty Poznań. Spotkanie kończy się po sześciu kwadransach, a więc np. w 88. minucie można jeszcze stracić gola. Albo w ogóle na kilka sekund przed końcowym gwizdkiem sędziego. Podopieczni Przemysława Bereszyńskiego na początku uratowali remis w starciu z Arką Gdynia w ostatnich pięciu minutach (przegrywali 0:2), natomiast w 2. kolejce Szymon Sarbinowski zapewnił swojemu zespołowi trzy punkty w ostatniej minucie meczu.
Luźna myśl na początek sezonu? Wydaje nam się, że przynajmniej trzech beniaminków pozostanie na szczeblu centralnym. Nie będziemy teraz wskazywać, kto jest największym „faworytem” do spadku, jednakże wszystkie drużyny zdążyły już rozegrać po dwa spotkania, i jeżeli chodzi o nowe zespoły w stawce, każdy z nich minimum raz zaprezentował się całkiem przyzwoicie.
Polonia i Raków w pierwszym meczu (nie oglądaliśmy drugiej potyczki częstochowian), Warta oraz Stal w drugim starciu. Szczególnie ostatnia z wymienionych ekip miała coś do udowodnienia po falstarcie w pierwszej kolejce z Jagiellonią Białystok. Rzeszowie w weekend zmierzyli się z faworyzowaną Wisłą Kraków i zostawili po sobie naprawdę dobre wrażenie. „Stalowcy” już w 2. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Michała Opalskiego, który przytomnie zachował się w polu karnym. Gospodarze odpowiedzieli ponad pół godziny później. Bartosz Seweryn otrzymał prostopadłe podanie ze środka pola i uderzył obok bramkarza, któremu w tej akcji zabrakło zdecydowania. To nie była idealna piłka, i jeżeli poszedłby do końca, miałby szansę ją wyłuskać spod nóg przeciwnika.
Stal zdobywa bramkę, Wisła odpowiada. Taką sytuację mieliśmy również w drugiej części spotkania. Po trzech minutach od zmiany stron na listę strzelców wpisał się Karol Wojtyło. Pamiętacie jeszcze o takim zawodniku jak Tafara Madembo? Ten dał o sobie przypomnieć na kwadrans przed końcem meczu, kiedy na dwa razy uderzał z rzutu wolnego. Wydawało się, że piłkarz „Białej Gwiazdy” uratował swoim kolegom punkt, natomiast bohaterem tego starcia został Filip Gawlak, który w 87. minucie zagwarantował Stali Rzeszów nie punkt, a ich komplet.
Przechodzimy do młodszych kategorii wiekowych. Pamiętajmy o tym, że zmieniają się roczniki i początkowo niektóre wyniki mogą trochę zaskakiwać. Stomil Olsztyn, który w poprzednim sezonie wielokrotnie chwaliliśmy za dobrą postawę, teraz dostał… pięć goli od Widzewa Łódź, chociaż do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. Kolejny świetny beniaminek w grupie A? To się dopiero okaże.
Często w superlatywach pisaliśmy również o Lotosie Gdańsk, a tu na północ kraju wybrał się „Kolejorz” i spuścił im, sami wiecie co. Trampkarze Lecha zagrali na szóstkę i tyle też zdobyli bramek. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się Artur Ławrynowicz, dwa trafienia zapakował Bartosz Zaranek, a rywala dobił Igor Stankiewicz.
Komplet wyników 2. kolejki Centralnej Ligi Juniorów U-18:
Górnik Zabrze 1:2 Cracovia (Fundament – Wójcik, Kapek)
Arka Gdynia 0:1 Pogoń Szczecin (Witkowski)
UKS SMS Łódź 1:2 Warta Poznań (nieznany – Michalski, Sarbinowski)
Śląsk Wrocław 1:2 Zagłębie Lubin (Stawny – Dzidek, Szafranek)
Lech Poznań 7:1 Polonia Warszawa (Antczak, Wełniak x3, Zięba, Szulc, Ławniczak – Gajgier)
Legia Warszawa 2:0 Gwarek Zabrze (Majchrzak, Kiedrowicz)
Jagiellonia Białystok 3:2 Raków Częstochowa (Lutostański x3 – Rogula, Cuber)
Wisła Kraków 2:3 Stal Rzeszów (Seweryn, Madembo – Opalski, Wojtyło, Gawlak)
Tabela:
Starcie aktualnego mistrza Polski juniorów starszych z obecnymi mistrzami kraju juniorów młodszych? Zapowiada się naprawdę ciekawe widowisko, ale równie interesująco może być w Lubinie, do którego przyjedzie rozpędzony Lech Poznań oraz w stolicy – tam będziemy oglądać derby pomiędzy Escolą Polonią a Legią.
Pełen terminarz 3. kolejki CLJ U-18:
Pogoń Szczecin – UKS SMS Łódź (28 sierpnia, 12:00)
Warta Poznań – Śląsk Wrocław (28 sierpnia, 12:00)
Cracovia – Arka Gdynia (28 sierpnia, 13:00)
Zagłębie Lubin – Lech Poznań (28 sierpnia, 15:30)
Gwarek Zabrze – Jagiellonia Białystok (29 sierpnia, 12:00)
Stal Rzeszów – Górnik Zabrze (29 sierpnia, 12:00)
Raków Częstochowa – Wisła Kraków (29 sierpnia, 12:00)
Polonia Warszawa – Legia Warszawa (29 sierpnia, 12:15)
Centralna Liga Juniorów U-17
Grupa A:
Jagiellonia Białystok i… AP Jagiellonia Białystok dość słabo rozpoczęły nową kampanię. Pierwsi na inaugurację sezonu zremisowali 1:1 z Polonią Warszawa, zaś drudzy przegrali 0:2 z Legią. W starciu, w którym zabrakło zespołu z Warszawy lub Białegostoku, UKS SMS Łódź, aktualni obrońcy tytułu, pokonali 2:3 Ząbkovię Ząbki. O meczu Widzewa ze Stomilem było wyżej.
Grupa B:
Przy okazji drużyn z Bydgoszczy najczęściej zastanawiamy się, kiedy znów spadną z ligi. To błędne koło nigdy się nie kończy – Chemik jest zbyt dobry na swoje województwo, ale zbyt słaby na swój region. W pierwszej kolejce „Chemicy” jednak pozytywnie zaskoczyli i ograli 3:2 Fase Szczecin. Takim samym rezultatem zakończyło się spotkanie Pogoni z Wartą Poznań. W grupie B można było wygrać 3:1 albo 3:2 i tą pierwszą opcję wybrali zawodnicy Lecha Poznań (pokonali Lechię Gdańsk) i AP Reissa (byli lepsi od Arki Gdynia).
Grupa C:
Raków Częstochowa od początku sezonu prezentuje wysoką formę, o czym miał okazję dobitnie przekonać się m.in. golkiper Odry Opole, który czterokrotnie był zmuszony do wyciągania futbolówki z własnej bramki. W grupie C wygrywali najwięksi, a więc Górnik Zabrze (3:1 z GKS-em Tychy), Zagłębie Lubin (3:1 z Motorem Lublin) i Śląsk Wrocław (3:2 z Ruchem Chorzów).
Grupa D:
Po co remisować, jeżeli można wygrać? Albo przegrać? Do takich wniosków doszli prawdopodobnie zawodnicy w Centralnej Lidze Juniorów U-17, bo w 16 spotkaniach tylko raz podzielono się punktami. Nie zdarzyło się to jednak w meczach Stali Rzeszów z Motorem Lublin (3:1), Korony Kielce z Wisłą Puławy (2:0), Wisły Kraków z AP TOP Biała Podlaska (1:0) i Resovii z Cracovią (1:2).
Centralna Liga Juniorów U-15
Grupa A:
Escola Varsovia ma już tylko jeden rocznik na szczeblu centralnym, więc wypadałoby, żeby chociaż tutaj prezentowali się przyzwoicie, co się im też w pierwszej kolejce udało, bo pokonali wysoko (4:1) AP Jagiellonię Białystok. Od porażki sezon rozpoczął także UKS SMS Łódź, który przegrał z… Jagiellonią Białystok. Matrix? Nie, trzeba się do tego przyzwyczaić. W CLJ U-17 oglądaliśmy tylko jeden remis, a w kategorii trampkarzy starszych tylko w grupie A – dwa. Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała z Kosą Konstancin, zaś ŁKS Łódź podzielił się punktami z Polonią Warszawa (1:1).
Grupa B:
Lech Poznań jest na razie nie do zatrzymania we wszystkich kategoriach wiekowych, ale równie dobrze w pierwszej kolejce CLJ U-15 poradziła sobie Lechia Gdańsk, która pokonała aż pięcioma bramkami Spartę Sycewice, która zastąpiła na szczeblu centralnym „Olimpijczyków” z Kwakowa. Co jeszcze wydarzyło się w grupie B? Juventus Academy Bydgoszcz przegrał z Pogonią Szczecin (1:2), a drugi z beniaminków (właściwie trzeci) zremisował 2:2 z AP Reissa.
Grupa C:
Fraza „Academy” w nazwie klubu nie pomagała w pierwszej kolejce w wygrywaniu. Przekonał się o tym Juventus, a także drużyna z Wrocławia, która uległa czterema bramkami Zagłębiu Lubin. Cztery gole przepuścił też golkiper Miedzi Legnica w meczu z Górnikiem Zabrze, ale tutaj było ich chociaż stać na honorowe trafienie. Żadnych trafień nie oglądaliśmy za to w starciu Odry Opole z Rakowem Częstochowa, natomiast Śląsk Wrocław zremisował 1:1 z GKS-em Katowice.
Grupa D:
Stal Rzeszów od tego sezonu ma komplet drużyn na szczeblu centralnym i każda z nich w tej kolejce wygrała. Jeżeli chodzi o najmłodszą kategorię wiekową, tutaj okazali się lepsi od Cracovii. Mimo że stracili najwięcej bramek, to tabelę grupy D zamyka Sandecja Nowy Sącz, która przegrała 0:2 z Wisłą Kraków. Rezultatami 2:1 skończyły się natomiast spotkania Górnika Łęczna z Koroną Kielce i BKS-u Lublin z AP TOP Biała Podlaska. .
BARTOSZ LODKO
Fot. Newspix, regionalnyfutbol.pl
Obserwuj @Bartek_Lodko









KOMENTARZE DODAJ KOMENTARZ